Sporty Walki i Sztuki Walki - Fight Club Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Jak zaczeliscie sie w to bawic...chwalic sie:)
Autor Wiadomość
lukasz92 


Wiek: 20
Dołączył: 19 Mar 2008
Posty: 436
Skąd: Głogów
Wysłany: 2008-03-22, 19:06   a ja nie trenuje

Ja trenuje sobie sam w domu bo nie wiem gdzie się u nas można zapisać słyszałem że są jakieś sporty walki ale nie ma plakatów ani ulotek nie wiem nie robią naboru przecież powinno im na tym zależeć :evil:
_________________
Fajna ta strona
 
 
 
SpoNtan 

Wiek: 26
Dołączył: 09 Mar 2008
Posty: 12
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2008-04-01, 15:48   

hej ludzie...to trzeba pomoc koledze, z tego co widze to jest z Glogowa i szuka jakiegos klubu specjalizujacego sie w sportach walki...jakies pomysly kolegow z okolic Glogowa, moze ktos cos slyszal albo ma kogos ze znajomych co tam mieszka i moze sie go zapytac czy nie slyszal o jakims kulbie????

A tak w ogole to szacuneczek za wytrwalosc i za to ze mimo iz ''jeszcze'' nigdzie sie nie zapisales to sam robisz cos z soba, nawet w domu....szacuken:)
_________________
I was born to fight.....simply Me....
Raz bijesz, raz jestes bity....
Muay Thai 2lata....
 
 
 
shinra 
Omne nimium nocet


Pomógł: 44 razy
Wiek: 22
Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 2338
Skąd: Polska (wsch)
Wysłany: 2008-04-01, 18:45   

Z tego co wiem to jest tam kilka klubow (ale glowy nie dam) sa tam tez czasem prowadzone seminaria i to wszechstronne.
TUTAJ - zdaje sie ze tu jest spis roznych osrodkow z glogowa
TUTAJ - capoeira :-P
Ale nie jestem pewien czy o to chodzilo
_________________
"Są ludy, co dojrzały do śmierci z rąk ludów niedojrzałych do życia" - J. Kaczmarski
Ostatnio zmieniony przez shinra 2008-04-02, 12:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Boss 

Wiek: 21
Dołączył: 20 Mar 2008
Posty: 6
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2008-04-02, 10:47   

Poszukaj karate kolego. Będzesz wymiatał jak nikt.
_________________
Życie na ulicy zrobiło ze mnie twardego wojownika
 
 
lukasz92 


Wiek: 20
Dołączył: 19 Mar 2008
Posty: 436
Skąd: Głogów
Wysłany: 2008-04-03, 14:59   

No widze ze jest karate kyokushin zapomnialem ale jak chodziem jeszcze do podstawowki to sie u nas oglaszali ale zrzeszali chyba dzieci z podstawowki a ja wtedy jakos nie interesowalem sie tym na judo moj kumpel chodzil to mowil ze same latki z nim chodzily a on w moim wieku i byl najmlodszy o i jeszcze ju-jitsu o tym to wczesniej nie slyszalem jakos moze sprawdze
_________________
Fajna ta strona
 
 
 
zurek1421 

Wiek: 22
Dołączył: 28 Paź 2007
Posty: 16
Skąd: Oświęcim
Wysłany: 2008-04-04, 22:04   

moja przygoda z sztukami walki zaczela sie dopiero jakies pol roku temu. juz nie moglem zniesc ciaglego pomiatania soba i zapisalm sie na KICKBOXING. na pierwszym treningu zobaczylem (teraz kumpel) goscia ktory mieszka tam gdzie ja, ktory juz kilkanascie lat trenuje SW i jest szerszy niz wyzszy. odrazu sie z nim zakumplowale, zaczolem jezdzic z nim na treningi a co najwazniejsze zaczolem sparowac z tymi wszystkimi cwaniakami. teraz to sie boja do mnie ,,CZESC" na ulicy powiedziec. 8-)
_________________

 
 
 
zbigniew 


Wiek: 28
Dołączył: 09 Kwi 2008
Posty: 40
Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-04-13, 15:06   

Hmmm.... myślę że zaczęło się to od dna (nie De eN A :-P ).
Jeśli ktoś je już zaliczył to wie że nie ma już nic do stracenia.
Ale po kolei.
Zawsze lubiłem się popsztykać z kumplami na rękawice itp
ale po takim treningu było piwko fajki (DUŻO).
Cud że nie złamałem się od podmuchu wiatru.
W moim życiu były też narkotyki i próby zrobienia czegoś z siebie ruskim bionabolem, kreatyną itd.
W pewnym momencie zauważyłem że nie mam nic, nawet prawa jazdy, kochającej kobiety,
szkoły, nie mam niczego (troszkę jak Kononowicz),
że jestem leszczem jakich tysiące zdycha dziennie i nikt tego nie zauważa, że moja droga prowadzi na śmietnik.
Wtedy osiągnąłem zero. Troszkę to trwało zanim zebrałem myśli....
W żyłach płynął mi ognisty gniew, ogromny, połamałem kilka razy żebra, rozczaskałem sobie pięści (połamane kostki rezultatem własnej głupoty).
Nie wiedziałem co z tą agresją zrobić, nie chciałem bić ludzi na ulicy więc pożyczyłem hantle (tak się zaczęło).
Oj ćwiczyłem godzinami, dosłownie godzinami. Giąłem się jak osika od tych śmiesznych ciężarów ale gniew nie pozwalał mi kończyć, tylko pchałem i pchałem..
i wtedy coś we mnie pękło. Jakby mi ktoś klapki z oczy ściągnął. Można powiedzieć że przejrzałem. Zauważyłem że ten wewnętrzny wkurw to ogromna siła, którą mogę wykorzystać i popchnąć w kierunku który ja obiorę.
Postanowiłem chwycić ten świat za jaja i mocno ścisnąć aż nie usłyszę sopranu.
Powiedziałem sobie że nic mnie nie powstrzyma chyba że kostucha, że po wybuchu nuklearnym zostaną karaluchy i ja. Poczułem takiego powera w sobie którego czuję do dziś.
Przeczytałem: Sztukę wojny, Trening sukcesu, Pismo Święte, Trening w walce wręcz, Obudź w sobie wojownika (polecam),
Rzuciłem palenia, zacząłem się odżywiać jak należy (właściwie to ja żrę co mi w łapy wpadnie), zacząłem studia, zacząłem trenować, wyprowadziłem się od matki, niespodziewanie poznałem miłość życia z którą mieszkam (ehhhh :-) )
Nad prawkiem pracuję, ale uświadomiłem sobie że nie poprzestanę że człowiek jest kowalem własnego losu, i jeśli się nie podda to mogą go próbować do parteru zniżyć a on i tak powstanie... że biadolenie nie pomaga, że każdy ma w sobie siłę która odpowiednio wykorzystana góry przenosi....

Czasem trzeba pokonać siebie samego żeby zwyciężyć

Cholera.... ale się rozpisałem, to tak w telegraficznym skrócie :oops: :lol:
Pozdrawiam wszystkich i życzę nieugiętości i stalowej woli do dążenia...
_________________
http://s9.gladiatus.onet....31502132ko1.jpg <<<KLIK
 
 
 
Drobny 
Krzysztof Jerzyna


Pomógł: 6 razy
Wiek: 23
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 344
Skąd: z Miasta
Wysłany: 2008-04-13, 16:20   

Podziwiam cie chłopie dobrze i oby tka dalej ;-)
_________________
Masz pytania? życie Ci odpowie na nie
 
 
 
Longer 


Wiek: 21
Dołączył: 11 Kwi 2008
Posty: 67
Wysłany: 2008-04-13, 17:52   

Zbigniew, chciałbym mieć w sobie taką silną wolę jak Ty. Szacuneczek dla Ciebie.

Ja sam tego w sobie nie mam, a może po prostu nie znalazłem. (jeszcze)
Praktycznie to teraz jestem takim ZEREM. Tylko na szczęście nie piję, nie palę i nie biorę... Mam na myśli to, że sam nie wierzę w siebie. Nie umiem uwierzyć! W życiu jeszcze nieczego nie osiągnąłem. Wszystko przychodzi mi z wielkim trudem. Moja samoocena jest równa ZERO! Czasami myślę, że mam za słaby charakter jak na dzisiejsze czasy. Ostatnio zacząłem coś ćwiczyć w domu. Hantle, pompki i takie tam... Daje mi to pewną satysfakcję, ale i tak jestem słaby psychicznie. Wiem, ze jakby ktoś mnie zaczepił na ulicy czy coś to nawet nie podejmę walki. :-/ Potrzebuję znacznie więcej czasu. Moze kiedyś...

Myślałem coś nad jakimiś sztukami walki, ale jakoś nie umiem się przełamać...
_________________

 
 
FranzMaurer4444 
Kierownik


Pomógł: 8 razy
Wiek: 21
Dołączył: 01 Sty 2008
Posty: 1920
Skąd: K-staw/Biała Podl.
Wysłany: 2008-04-13, 18:16   

no zbychu..oby tak dalej powodzenia życzę
_________________

 
 
 
zbigniew 


Wiek: 28
Dołączył: 09 Kwi 2008
Posty: 40
Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-04-13, 18:25   

Longer, ... nie ma czego gratulować.
Każdy może osiągnąć więcej niż mu się wydaje.
Samo to że zacząłeś coś z sobą robić (ćwiczyć) to bardzo dobrze o Tobie świadczy.
Pamiętam jak mi się ręce częsły jak galareta pod drobnymi kilogramami, i to dość długo.
To że życie ci kładzie kłody pod nogi a ty nadal idziesz i żyjesz to BARDZO dobrze o Tobie świadczy.
A strach jest jak choroba, zamieszka u tego kto się zgodzi na jaj pobyt, wyrzuć ja z serca.
Nie zastanawiaj co inni myślą o Tobie tylko zastanów kim chcesz być, jakim człowiekiem, i dąż żeby jak najbardziej przypominać tego człowieka z Twojej głowy.
Jak coś osiągniesz postaw sobie kolejny cel, niech poprzeczka rośnie racjonalnie.
Zacznij od drobnych celów, ciesz się z drobnych przyjemności.
Wszystko idzie w dobrym kierunku, szybciej lub wolniej ale idzie. Jeśli osiągnąłeś zero to jest tylko jedna droga, do przodu, na plus. Ćwicz a efekty będą na 100%
Gwarantuje Ci to.
Jesteś świadom, chcesz coś zmienić w swoim życiu.
To ja tobie składam wyrazy szacunku.
Pozdrawiam
_________________
http://s9.gladiatus.onet....31502132ko1.jpg <<<KLIK
 
 
 
djmati90 

Pomógł: 4 razy
Wiek: 21
Dołączył: 09 Sie 2007
Posty: 490
Skąd: Jelna/Kraków
Wysłany: 2008-04-13, 22:02   

master96 napisał/a:
J wziołem cela i pociągnołem mu prostego w przepone, kolanko i przerzut przez ramie typ leżał siadłem na niego, dzwignia


co trenowales??
_________________
http://www.thaiboxing.pl/
 
 
 
sunrise!. 


Pomógł: 2 razy
Wiek: 19
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 281
Wysłany: 2008-04-13, 22:11   

U mnie to było tak :

Kiedyś umówiłem się z kolegą z klasy na solo (obecnie jesteśmy przyjaciółmi i jesteśmy w jednej fighterce - ekipie).Przegrałem z nim to solo..nieźle mnie obił...ale ja też dawałem rade...więc postanowiłem sobie że nie będe lamusem którego wszyscy bija....więc zaczołem trenować krav mage...następne taekowndo ktore trenuje do dziś...i zaczołem sie niesamowicie interesować sztukami walki...moje marzenia jeśli chodzi o sztuki walki to zacząć trenować MMA (od czerwca ide :D ) i być najlepszym polskim zawodnikiem i być dobrym na świecie :D
_________________

 
 
linxus 

Wiek: 19
Dołączył: 23 Kwi 2008
Posty: 7
Skąd: Wadowice
Wysłany: 2008-04-23, 21:25   

U mnie mania związana ze sztukami zaczęła się od amerykańskiego wrestlingu ze stajni World Wrestling Federation a potem bardziej komercyjnego WWE. Z czasem jednak dostrzegłem takie rzeczy jak UFC, K1 czy Pride. Boks zawsze oglądałem, od małego tylko Gołota, jego wzloty i upadki. W okolicy miałem tylko karate, ale starsi nie chcieli mnie tam posyłać, wtedy byłem mocno uzależniony od nich. Sprawa też jest związana z kasą bo jest na 6 w domu (ja, rodzice, 3 siostry), tata tylko pracuje jako nauczyciel i to też mnie trzymało. Od roku miałem jednak stałe źródło zarobku (takie trochę na boku, ale dla mnie zawsze coś). W ferie (przełom stycznia i lutego) zobaczyłem plakat, że w naszej wsi będą się odbywały zajęcia Kickboxingu z elementami Muay Thai to o mało mi gałki z oczodołów nie wypadły... Miałem jeszcze przeciwności ze strony rodziców, ale postawiłem ostro na swoim i powiedziałem, że wszystko sobie sfinansuje. Jednak po miesiącu przeniosły się do Wadowic, miasta 15 km dalej. Kryzys był, bo moja wieś nie jest przy głównej drodze i busów mało, ale akurat tak treningi ustawione, że sobie radzę. No i chodzę teraz z zamiarem ostrego trenowania, staram się jak mogę bo chce być zawodnikiem i to nie fanaberia wieku. Wszyscy mówią, że mi przejdzie, że nie wytrwam. Jednak ja chce pokazać moje samozacięcie. Może wreszcie ktoś we mnie uwierzy... A tak między nami nie ma ktoś tanio worka sprzedać bo ciułam i ciułam na worek treningowy :D
_________________
This is how we do it!

3 miesiące kickboxingu z elementami muay thai i wciąż głodny nauki!
 
 
 
Longer 


Wiek: 21
Dołączył: 11 Kwi 2008
Posty: 67
Wysłany: 2008-04-23, 23:00   

Ja dopiero zaczynam się w to bawić. ;) Wczoraj zakupiłem se worek treningowy. Oczywiście na wstępie stary mnie zje... opierniczył, że głupotami się zajmuję, ale on se nie zdaje sprawy jak jest na mieście. ;P No i tak powolutku się w to wciągam. ;)
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Support forum phpbb by phpBB3 Assistant
MMA