Wysłany: 2008-03-10, 13:38 Jak zaczeliscie sie w to bawic...chwalic sie:)
Dosc ciekawy temacik ...dawajcie wszystkie swoje historie jak zaczela sie wasza przygoda ze sportami walki...Jak to sie stalo ze zaczeliscie trenowac i jak wam szlo na poczatku...no i oczywiscie...co osiagneliscie...Moja jest dosc ciekawa heh ...
otoz zawsze mialem swira na punkcie sportow walki...kiedys po imprezie stwierdziolem ze jestem glodny i okolo 3 w nocy udalem sie na kebaba...w sumie to mnie zaniesli...bo sam nie za bardzo moglem isc .....jednym okiem dojrzalem plakat promujacy zapis na traningi Muay Thai...a ze nie byle z a bardzo w stanie sie mu przyjrzec to poprosilem kolege zeby zapisal mi numer i przypomnial mi o tym nastepnego dnia....no i tak zaczalem chodzic...pamietam pierwszy trening...normalnie masakra...po rozgrzewce juz powiedzielame sobie nigdy w zyciu tu nie wroce...heheh...umieralem smiercia powolna..hehe...ale kiedy juz sie skonczyl i nie mialem sily aby podniesc reki i umyc sobie plecow stwierdzilem ze wlasnie tego szukam...i to jest to co chce w zyciu robic....heh....
_________________ I was born to fight.....simply Me....
Raz bijesz, raz jestes bity....
Muay Thai 2lata....
ja zaczałem chodzic na zapasy poniewaz..;
1; chciałem cos zrobic w zyciu innego niz dotychczas[chec wejscia do "innej wody"]
2;potrzebna mi była umiejetnosc walki
zawsze interesowalem sie SW a zaczelo sie od tego jak zobaczylem mojego kumpla ktory trenuje karate w akcji, bylo to jakies 3 lata temu, wymiatal chodzilem na MT i boks przez rok, pozniej mialem przerwe, no i teraz od wrzesnia wrucilem a moje zainteresowanie SW glownie zaczynalo sie od filmow z Jean Cloude Van Dame
Taekwondo zacząłem trenować w 4 klasie podstawówki, kumpel mnie namówił, wtedy moda ogólnie na to było, coś nowego w szkole pełno zapisów a przetrwali nieliczni ; )
Wtedy nie miałem żadnego pojęcia o tym, niczym się nie sugerowałem ot tak fartem ;D
_________________ 8 lat Taekwondo ITF
1 rok Kick-Boxing
A teraz przerwa w SW i tylko siłownia :)
mnie Muay Thai zarazil kumpel o trenowal to dosyc dluga i kilka razy widzialem jak sklada kolesi na ulicy i wtedy cos mi sie w mozgu przestawilo i chcialem tak samo jak on i tak zaczalem.
_________________ Im więcej potu na treningu tym mniej krwi na ringu !
Ja zacząłem, ponieważ mój tata też trenował karate kyokushin. Powiem, że pierwsze treningi były dla mnie ciężkie, ale potem to mnie jakoś wciągnęło i zdobyłem po 5 miesiącach treningu pomarańczowy pas tj. 10 kyu. W obecnej chwili czas nie pozwala mi na treningi, ale
może wrócę do tego albo przejdę na muay thai.
_________________ " Zwyciężają tylko tacy, którzy nie tracą wiary."
Mad Max Pomógł: 17 razy Wiek: 24 Dołączył: 18 Lis 2007 Posty: 423 Skąd: Z wiatrem
Wysłany: 2008-03-11, 22:56
A ja miałem osobisty kłopot i nadmiar wolnego czasu wieczorami...i tak zacząłem szukać i uprawiać to i tamto i jeszcze kilka różnych rzeczy, ale zostanę przy SW i kulturystyce
_________________ Chwała temu kto mnie zabije. Śmierć temu kto mnie obrazi.
master96
Wiek: 20 Dołączył: 11 Mar 2008 Posty: 274
Wysłany: 2008-03-12, 19:52
Ja zaczołem trenować ponieważ dostawałem od takiech świrów z mojej klasy za to że żyje. poszedłem na pierwszy trening było troche cieżko po około 3 tygodnich ten świr mnie chwycił w szatni przed wf i tak jak zwykle zaczoł fikać wziołem cela i pociągnołem mu prostego w przepone, kolanko i przerzut przez ramie typ leżał siadłem na niego, dzwignia i powiedziałem że jak jeszcze raz mnie ruszy to połamie mu ręce i się uspokoił śmiał się jak inni że ćwicze ale nikt mnie potem nie ruszał. I to był jeden z powodów drugi to to że zawsze mi się to podobało obrotówki, z wyskoku tornado kick low kick i reszta.
dodam że byłem pientnowany przez 3 lata gimnazjum z tym żę tak pół roku przed końcem 3 klasy najeb**** tego typa
i dobrze, nei daj sie :D tez mialem taka akcje...jak ktos napisal: ktos kto ciebie uwza za lamusa i dostanie od ciebie ma do ciebie wiekszy respekt
master96
Wiek: 20 Dołączył: 11 Mar 2008 Posty: 274
Wysłany: 2008-03-12, 21:50
lamusem nie jestem i nie lubie lamusów jestem przeciętny a gość miał w domu prze***ane bo brat go napierdzielal i wogóle i potem się na mnie odgryzał aż w końcu mu wyje***em
Rozumiem, emocje, ale na forum się nie przeklina... Hellnoise
Ja zacząłem bawić się w samoobronę, ponieważ jest to sztuka której kombinacje są nieograniczone, a bardzo skuteczne w razie potrzeby. Wciągnął mnie ten styl niom ale bym na Muay Thai pochodził tylko nie mam za blisko narazie nigdzie klubu tej sztuki walki.
_________________ Być jak pozytywny wojownik o to właśnie chodzi...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach