Witam ! Mam problem bo kiedyś byłem pierwszy do bicia się (najgorsze lata mojego życia, może nie przegrałem jeszcze nigdy ale to jeszcze przed mną, naszczęście zrozumiałem że byłem bardzo głupi i się szczerze mówią wstydzę się tego) a teraz gdy się wyprowadziłem z miasta (będę tam przyjeżdżał) to taka szumowina mnie wyzywa i powiedział że jak przyjadę to chce się zemną bić, a najlepsze jest to, że on jest od mnie o wiele mniejszy i słabszy a na dodatek widziałem jak się bije i to jest porażka aż się go boję uderzyć bo się złamie a nie wiem czemu ale jakoś jak dostałem ostatnie dwie wiadomości o walkach (razem z tą) to po prostu ręce mi się trzęsły jak galaretka i nie wiem o co chodzi proszę powiedzcie o co chodzi jak może mieliście z tym doświadczenia i powiedzcie co mam zrobić aby to ustąpiło bo to nie przyjemne. Nie abym się chwalił że nigdy nie przegrałem ale jestem bardzo słaby i ja to wiem i mogę się założyć że 100% z was dała by mi radę.
on jest od mnie o wiele mniejszy i słabszy a na dodatek widziałem jak się bije i to jest porażka aż się go boję uderzyć bo się złamie
No to mu dowal po prostu jak nie będzie Ci dawał spokoju.
Za co on chce Cie bić? Bo jeśli to jakaś głupota to może obejdzie sie bez tego co napisałem wyżej. Spróbuj z nim pogadać czy coś. Jeśli jest taki sałby i boisz sie że go przy uderzeniu złamiesz to wywal go an glebe podduś troche aż sie przestanie rzucać i będzie spokój
Mówił mi to nasz wspólny kumpel bo on mi zazdrości że mi się powodzi u dziewczyn itd.
Z nim się nie da nawet gadać to wiesz to jest po prostu szumowina i myśli że jest zaje***ty
Unikaj go po prostu a bij sie w ostateczności bo jak już dojdzie do bójki to może Ci sie coś stać albo jemu i bedziecie mieli problem. Nie macie zbytnio powodu żeby sie bić więc próbuj z nim porozmawiać jak będzie sie sapał
Nie abym był zuchwały ale on jest taki szybki że ja uniknę jego ciosów jak bym był w matrixie a on normalnie i boje się że mu coś zrobię jak mnie poniesie jak kiedyś (szkoda gadać). A co zrobić aby mi te ręce przeszły?
Pomógł: 2 razy Wiek: 21 Dołączył: 23 Lut 2011 Posty: 122 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-07-17, 21:29
Cytat:
ja uniknę jego ciosów jak bym był w matrixie
Spoko, w takim razie po co pytasz nas, pytaj Morfeusza.
Cytat:
Nic raczej nie da sie zrobić załatw jakoś tą sprawe to Ci ulży
Rady od osoby w wieku 15 lat. Nie chcę nic sugerować, ale rady te mogą nie być przydatne.
Co do tematu ogólnie, to jest forum o sztukach walki. A co tematyka forum ma do tej opowieści? To nie miejsce na szukanie rad "jak komuś wpier*".
_________________ Honor to stroma wyspa bez brzegów, nie możesz na nią wrócić, gdy już raz ją opuściłeś
Jeśli chcesz, znajdziesz sposób.
Jeśli nie, znajdziesz powód.
Z87 Pomógł: 5 razy Dołączył: 13 Gru 2009 Posty: 224
Wysłany: 2011-07-18, 09:41
Jak nie chcesz mu robić dużej krzywdy to strzel mu parę liści i po sprawie :P
Zawsze też możesz wziąć z sobą kolegę co cię powstrzyma jakbyś się zagalopował.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach