sal_er
Dołączył: 01 Sty 2009 Posty: 4 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-01-01, 21:04 Droga zycia ;)
Witam,
niedawno skonczylem studia, od kilku lat pracuje zawodowo - spedzam bez mala pol doby przed komputerem. Niewiele sie ruszam, i powoli czuje, ze staje sie coraz bardziej "zastany", a moj brzuch zaczyna mnie wyprzedzac.
Chcialbym zaczac uprawiac jakas sztuke walki, dzieki ktorej przede wszystkim rozciagnalbym sciegna, wzmocnil miesnie, i oderwal sie od codziennosci. Nie chcialbym przy tym zostac postrachem ciemnych zaulkow (krav maga to nie dla mnie), nie interesuje mnie rowniez poswiecanie drugiej czesci doby na cwiczenia. Po prostu chcialbym zaczac uprawiac sport, ktory bedzie przynosil mi frajde, bedzie wymuszal na mnie ruch... Myslalem o czyms takim jak judo czy pochodne (np. ju jitsu), ale poniewaz nie mam zadnej praktyki ani wiekszej wiedzy, chcialbym poprosic Was o rade "dobrego wuja" ;)
PS. 180 cm i 77 kg.
Z gory wielkie dzieki za porady i sensowne pomysly.
No to moze karate kyokushin ktore ja sam trenuje i jestem zadowolony. Jest rozciaganie i kondycja, na treningach ejst ciezko ale jestem pewny ze oderwiesz sie od rzeczywistosci, poprostu relaksacja przez wysilek, a i ewentualnie obronic sie mozna, Na pewno nie tak skutecznie jak MT czy BJJ, ale jednak mi sie podoba, ze jest to taka sztuka walki z filozofia, medytacja i jakims sensem. Takie jest moje zdanie, a co Ty myślisz o tym?
Widze ze jestes z Warszawy, podaj jakie kluby masz w okolicy, wtedy cos wybierzemy.
Ruszasz sie na kazdym treningu pytnie ile jestes w stanie wytrzymac. Chcesz sie tylko ruszac bezkontaktowo idz na Aikido. Chcesz powalczyc boks, kickboxing, muay thai.
Mysle ze to najlepsze opcje bo do parteru trzeba miec zapał i zaciecie a tego Ci chyba troche brakuje choc jesli masz jakis klub w poblizu to tez warto sie nad tym zastanowic
Pomógł: 44 razy Wiek: 22 Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 2338 Skąd: Polska (wsch)
Wysłany: 2009-01-01, 23:40
Jesli chodzi ci bardziej o ruch i coś nie tak bardzo wymagajacego zaangażowania (oczywiście do pewnego stopnia jest to niezbędne) to Judo i JJ jest spoko i jeszcze poniekąd obronić się będziesz potrafił (MMA myślę że wymaga nieco więcej zaangarzowania, ale tutaj raczej trenujacy powinni sie wypowiedziec).
Z uderzanych może być KB i właśnie Karate też jest ok jeśli o ile szukasz czegoś "tradycją", choć sa tez style bez "zbędnych ceregieli", ale MT z racji że jest "twardsza" SW, wydaje mi się również wymagać nieco większego zaangarzowania poza trningami - tak mi się wydaje jak o to poprawcie.
Możesz też pujśc na Aikido, które właściwie nie stawia większych wymagań fizycznych i gwarantuje kontemplacje technik na bardzo dluugie lata, ale jeżeli chcesz mieć jakieś korzyści w sensie ewentualnej obrony to nie polecam, bo wszędzie indziej duzo szybciej będą postępy.
Ale pamiętać musisz też że każda SW wymaga trochę "wkładu własnego" również poza treningami.
I tak jak napisał Polek, napisz co masz w okolicy, a bedzie łatwiej ;D
_________________ "Są ludy, co dojrzały do śmierci z rąk ludów niedojrzałych do życia" - J. Kaczmarski
Pomógł: 3 razy Wiek: 23 Dołączył: 13 Sie 2008 Posty: 96 Skąd: Kielce
Wysłany: 2009-01-02, 10:39
ew. Zamiast SW możesz spróbować tańca skoro nie interesoje cie walka tylko ruch to moze to byc lepsza alternatywa ;p,
Ja ze swojej strony zachęcam do biegów chociaż niestety bieganie zima sprawia pewne problemy techniczne (śliskie podłoże, zimne powietrze itp. )
_________________ Małe kroki, wielkie rezultaty.
Komaro Pomógł: 15 razy Dołączył: 25 Paź 2008 Posty: 1727
Wysłany: 2009-01-02, 12:50
Ja polecam BJJ do poruszania się też dobra forma obrony :) A tanie boże.... Ale jak byś chciał np breakdance albo old skool dance to mogę dać namiary :D
sal_er
Dołączył: 01 Sty 2009 Posty: 4 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-01-02, 18:27
Widzę, że można na Was liczyć :)
Gin napisał/a:
jest to taka sztuka walki z filozofia, medytacja i jakims sensem
To z pewnoscia duzy plus. Samo pranie po gardach czy po glowie jest takie...
No, co kto lubi. Ja nie.
Polek napisał/a:
Widze ze jestes z Warszawy, podaj jakie kluby masz w okolicy, wtedy cos wybierzemy.
Okolice Multikina imielińskiego. Krótki Google i znalazłem m.in. Judo Ryś. Bo np. ten pan z prawej mnie subtelnie odstrasza :>
shinra napisał/a:
Ale pamiętać musisz też że każda SW wymaga trochę "wkładu własnego" również poza treningami.
I o to mi rowniez chodzi - w dluzszej perspektywie. Tzn. zdaje sobie sprawe, ze bede musial sie troche bardziej poswiecac, niz tylko "odbebnic trening".
batmanck napisał/a:
ew. Zamiast SW możesz spróbować tańca skoro nie interesoje cie walka tylko ruch to moze to byc lepsza alternatywa ;p
Nie, to jakos mnie nie kreci ;) Kiedys probowalem, ale po 3 m-cach zaniechalem. Poza tym - na znajomosci podstaw obrony/walki rowniez mi zalezy.
batmanck napisał/a:
Ja ze swojej strony zachęcam do biegów chociaż niestety bieganie zima sprawia pewne problemy techniczne (śliskie podłoże, zimne powietrze itp. )
Biegalem troche w wakacje, i zamierzam wrocic, gdy zrobi sie odrobine cieplej.
KomarGrchw napisał/a:
Ale jak byś chciał np breakdance albo old skool dance to mogę dać namiary :D
Zawsze możesz pójść i zobaczyć na trening jak to jest. A co do biegów ja tam zimą też biegam i dobrze się biega(ale nie na asfalcie). Najgorsze jest łzawienie oczu ale da się wytrzymać. Mniej się poci zimą
Sal_er. Jeśli chodzi Ci przedewszystkim o ruch, to każda sztuka walki jest dobra. Moze tylko w niektórych trzeba bardziej uważać na metodykę. Np w polecanym przez Polka aikido zazwyczaj bardzo kuleje rozgrzewka (choć jak widać po wypowiedzi Sajgona bywaja i inne sekcje).
Z klubów mi znanych mogę polecić pięć ( http://forum.fight-club.p...cane-vt1627.htm ).
KomarGrchw. Wierz mi, to nie jest "żałosny" klub.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach