Wysłany: 2009-10-05, 12:27 FAQ, czyli tematy w kółko wałkowane
Zanim zaczniecie kolejny raz pytać o to samo, proszę przeczytać ten temat!
Jako, że co chwila ktoś wyskakuje z takimi samymi problemami, zakładam ten temat. Jeśli przypomnę sobie/pojawi się coś jeszcze, to go uzupełnię.
- Czy można nauczyć się walczyć samemu w domu?
Nie. Trening ma sens tylko pod okiem instruktora i w grupie. Po pierwsze musi być ktoś, kto nie tylko pokaże techniki, ale skoryguje błędy i odpowie na pytania. Po drugie ważna jest nie tylko sama technika, ale i sposób jej nauczania, czyli metodyka. Po trzecie konieczni są różni partnerzy, aby na nich ćwiczyć i z nimi sparować.
Osobna sprawa to bezpieczeństwo. Niewłaściwe, nieskorygowane wykonywanie technik może prowadzić do urazów i zwyrodnień.
- Gdzie w takim razie iść ćwiczyć?
Musisz wybrać dwie rzeczy: styl i klub. Najpierw określ, czego oczekujesz po treningu. Różne style w różnym stopniu spełniają oczekiwania konkretnych osób. Następnie zorientuj się, czy w danym stylu jest dobry klub. Jeżeli nie, to lepiej wybrać coś z tych, które odpowiadają Ci trochę mniej, ale akurat masz do dyspozycji sekcje na poziomie.
- Jak rozpoznać dobry klub?
Na kilka sposobów jednocześnie. Raz, że trzeba zasięgnąć informacji na temat ćwiczących i ich sukcesów na zawodach. Przy czym chodzi o to żeby większa grupa miała nawet skromne niż jeden wyśrubowane, bo wtedy to raczej wynik jego talentu. Oczywiście chodzi o zawody wg. sensownych reguł. Dalej trzeba samemu poćwiczyć, i to nie jeden trening żeby zobaczyć jak to wygląda, jak nam pracuje, jaka jest atmosfera w klubie i podejście ludzi. Trzy sprawdź u kogo się uczył trener. I wreszcie cztery, czy trafiają tam też ludzie z doświadczeniami w innych stylach.
Można też kierować się opinia innych osób, pod warunkiem, że masz pewność co do ich kompetencji. Lista klubów, które ja mogę polecić jest tutaj: http://forum.fight-club.p...cane-vt1627.htm
- Nie wystarczy tylko poćwiczyć?
Nie, jeśli nie masz dużej wiedzy o treningu i walce. To, że coś spodoba się laikowi nie znaczy, ze jest dobre.
- Dlaczego miałbym brać pod uwagę wyniki sportowe, jeśli chodzi mi o skuteczna samoobronę?
Kontaktowa walka sportowa jest najlepszym przygotowaniem do samoobrony. Wiąże się to z tzw. paradoksem Kano. Otóż gdy Jigoro Kano wyeliminował z judo techniki uważane za niebezpieczne, jego uczniowie zaczęli gromić przedstawicieli szkół, które tego nie zrobiły. Wynikło to z tego, że pozornie zabójczych technik nie da się ćwiczyć inaczej, niż na zasadzie umownych kombinacji. Tymczasem techniki bezpieczne można ćwiczyć w walce z oporującym przeciwnikiem , co jest najlepsza formą nauki (więcej: http://forum.fight-club.p...kano-vt4079.htm )
Z koleji zawody sportowe po pierwsze motywują do treningu, po drugie pozwalają przetestować umiejętności, po trzecie przygotowują psychicznie do sytuacji stresowej.
Polecam też: http://forum.fight-club.p...ingu-vt4003.htm
- A jakbym chciał nauczyć się walczyć z kilkoma przeciwnikami?
Żaden styl do tego nie przygotowuje. Jest to po prostu fizycznie niemożliwe. Owszem, zdarzają się przypadki gdy ktoś sobie poradzi z kilkoma, ale jest to efekt spełnienia trzech warunków:
1. Jest się dużo lepszym od przeciwników.
2. Przeciwnicy nie umieją ze sobą współdziałać.
3. Ma się szczęście.
Natomiast nie istnieje możliwość wytrenowania tego. Kluby, które twierdzą, że tego uczą należy omijać szerokim łukiem.
- A co z nożownikiem?
Tak samo.
- Czyli co robić jak mnie zaatakuje kilku, albo ktoś z nożem?
Uciekać!
- Jakie techniki najlepiej stosować w walce?
Te, które masz najlepiej opanowane. Nie ma sensu kombinować z czymś, co niby jest lepsze, ale czego nie masz „we krwi”. Aczkolwiek trzeba pamiętać, że kluczowe znaczenie ma prostota. Im bardziej skomplikowany ruch, tym większa szansa, że coś nie wyjdzie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach