No już znalazłem klub który ćwiczy w szkole.
Są tam dwie SW tj. Muay Thai oraz Kick Boxing.
Tylko nie wiem co wybrać, bo mówicie że MT jest lepsze, chociaż mi się podobał kick boxing.
Jedyne co mi się nie podoba w muay thai to po prostu boję się że dostanę tam kolankiem czy łokciem, panicznie się boje dostać w mostek z kolanka np.
Chyba że się mylę, bo już nie nie pamiętam czy można w MT kolanka i łokcie...
A poza tym to jestem neutralnie na oba nastawiony.
Więc polecacie KB czy MT?
MT nie jest lepsze tylko bardziej urozmaicone I nie na zawodach, pewnie ograniczone są jakieś ciosy, na sparingach nie walczycie na 100%, są ochraniacze na kolana i łokcie, oraz kaski, których się używa na amatorskich zawodach
No już znalazłem klub który ćwiczy w szkole.
Są tam dwie SW tj. Muay Thai oraz Kick Boxing.
Tylko nie wiem co wybrać, bo mówicie że MT jest lepsze, chociaż mi się podobał kick boxing.
Jedyne co mi się nie podoba w muay thai to po prostu boję się że dostanę tam kolankiem czy łokciem, panicznie się boje dostać w mostek z kolanka np.
Chyba że się mylę, bo już nie nie pamiętam czy można w MT kolanka i łokcie...
A poza tym to jestem neutralnie na oba nastawiony.
Więc polecacie KB czy MT?
Na początku nikt nie przyłoży Ci z kolana z całej siły. Więc się nie bój. Początkującego katowć nie będą. Idź na to co Ci bardziej pasuje ja preferuje MT ale to jest wybór każdego indywidualny. Idź na jeden trening tu i tu i zobacz co Ci bardziej pasuje innej rady nie ma. Każdy lubi co innego jedni tradycyjne karate inni aikido inni parter bjj,zapasy jeszcze inni boks albo mt kb a są tacy co trenują przekrojowo. Sam musisz wybrać co Ci najbardziej odpowiada. A jedyny sposób to idź przynajmniej na jeden trening zazwyczaj jest darmowy i sam się przekonaj.
_________________ Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
Pozwolę sobie napisać w tym wątku, bo wiem, że takich pytań są miliardy i macie ich dość, a jak się je umieści w starym temacie, to przynajmniej nie ma linczu za tworzenie nowych
Trochę się zapętliłem, przejdę do rzeczy.
Po sesji, czyli od początku lipca, zacznę chodzić do klubu walk (Palestra w Warszawie). SW chcę nauczyć się głównie po to, żeby móc w razie czego obronić swoją Kobietę, gdyby ktoś kiedyś się do niej przywalił, próbował nas okraść itd. *
Oczywiście zrobiłbym to nawet bez znajomości SW, jednak mimo wszystko wolę wyjść z takiej sytuacji mając wszystkie zęby na swoich miejscach.
Bądź co bądź, dlaczego o tym mówię? Chodzi o to, że jeśli ktoś nas napadnie czy się przychrzani, to nie będę miał zamiaru sprowadzać walki do parteru. Żadnego BJJ, tarzania się po ziemi itp. Jeśli ja będę tarzać się w parterze z jakimś dresem czy pijakiem, to w tym czasie drugi może pieprznąć mojej kobiecie z sierpowego, w sekundę potem zabierając jej komórkę czy portfel.
Dlatego chciałbym dążyć do maksymalnej..specjalizacji swoich umiejętności w stójce.
Parter mógłbym potraktować jako coś dodatkowego na treningu, jako ciekawostkę. Niezbędne podstawy i takie tam.
A w stójce chciałbym normalnie działać.
I tutaj pytanie - czy połączenie boksu i muay thai zaspokoi moje pragnienie bycie uber-wymiataczem-"ale urwał"-stójkowym? Czy jest jakieś inne połączenie, które lepiej i szybciej mnie doprowadzi do momentu, w którym będę wiedział, że jestem w stanie obronić bliską mi osobę?
Ewentualnie - czy moje założenie, że "stójka to jest to, o co mi chodzi" jest całkowicie słuszne?
I pytanie z innej beczki - czy ktoś może powiedzieć mi coś o skuteczności wendo?
*
Oczywiście to nie jedyny powód. Cholernie lubiłem chodzenie na kravkę, jednak z jakiś powodów zawsze musiałem ją przerywać w połowie.
Pomógł: 44 razy Wiek: 22 Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 2338 Skąd: Polska (wsch)
Wysłany: 2010-06-06, 19:10
Juz pomine fakt argumentacji BJJ, bo mi sie tlumaczyc nie chce. Napisze tylko ogolnie, ze jezeli chcesz juz cos laczyc to lepiej wyjdziesz na tym laczac uderzana SW z chwytana - oczywiscie nie koniecznie tak moze byc bo moze sie okazac ze chwyty wogle ci nie leza i sie do nich zwyczajnie nie nadajesz, ale jak nie sprobujesz to sie nie dowiesz - bo osoba ogarnieta przektojowo, bedziesz mial znacznie wiekszy arsenal i mozliwosc dzialnia. Co do tego czy bedziesz wymiataczem i "czy to jest to", to rowniez - tak jak chwyty - jest zalezne od wielu rzeczy, ale przede wszystkim od tego jak bedziesz sie do tego przykladac - wyjdzie w praniu.
Co do walki z kilkoma to to tutaj cie zdemotywuje - walka z wieloma nie istnieje i SW tego nie ucza. Oczywiscie istnieje szansa, ze uda ci sie w takiej sytuacji obronic, ale do tego musialby byc spelniony szereg warunkow, po za tym... No niech bedzie. Jak jestes sam to co ci szkodzi, jedziesz w nich po oporze, albo ty, albo oni (wiecej niz jeden), ryzykujesz tylko swoje zdrowie/zycie, ale jesli jestes w takiej sytuacji jak ta, ktora wymieniles, czyli jestes z dziewczyna czy cos w ten desen... lepiej zrobisz oddajac owy telefon czy co tam zechca - nawet jak napastnik bedzie tylko jeden - albo zwyczajnie uplynnic sie ze strefy zagrozenia niz zgrywac bohatera, bo w tym momencie to juz nie tyle chodzi o ciebie, co o to ze odpowiadasz tez za inna osobe.
_________________ "Są ludy, co dojrzały do śmierci z rąk ludów niedojrzałych do życia" - J. Kaczmarski
Ja bym Ci polecał zapasy i MT, w zapasach jak i w bjj masz wiele rzutów przydatnych, które mogą unieszkodliwić delikfenta na parę minut (w tym czasie sobie odejdziesz), tylko wiadomo, trzeba dojśc do dobrej pozycji a MT ze względu na to, że to najbardziej skteczny styl w stójce, są kolana, łokcie, które są bardzo przydatne.
a MT ze względu na to, że to najbardziej skteczny styl w stójce, są kolana, łokcie, które są bardzo przydatne.
Chyba masz na myśli że w ,,walce ulicznej" ktoś Cię łapie i jest niby klincz wtedy łokcie i kolana bo jest bliska odległośc?
_________________ Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
Również, bo wiadomo, w klinczu jest to potrzebne i to bardzo, więc gdyby doszło do klinczu a niemiałby pozycji na rzut, mógłby uderzyć z kolana czy łokcia, ustawić się i rzucić. (oczywiście jest to czysto teoretycznie )
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach