Wysłany: 2009-05-10, 16:30 Kulisy pracy na bramce...
Ostatnio dostałem propozycję stania na bramce na dziko. Wiadomo, kasa by się jakaś przydała, od 2 lat trenuje na siłowni i od 4 lat kyok, parę razy walczyłem na ulicy i "jakieśtam" obicie mam. Interesuje mnie natomiast czy zna ktoś tą pracę od kuchni ? Jakie są jej plusy i minusy itd. Wszelkie info mile widziane.
a;le konkret jak myślisz ze co to jest ze jest impreza i ty sie bawisz z innymi bo wiesz takie bramki to są na 18stkach i półmetkach :D
hmm mam znajomego ktory dorabia na bramce w klubach hmm od kuchni ... no trudno mowic napewno dobrze ze cos umiesz bo na bank sie coś przyda . na raz stanie na bramce to wiesz nei ma wiekszego powodu by sie niepokoić . ale jesli myslisz o takiej pracy no ot przyda ci sie cos wiecej niz kyok :)
Pomógł: 13 razy Wiek: 20 Dołączył: 20 Gru 2007 Posty: 384 Skąd: Daleka Północ
Wysłany: 2009-05-11, 10:10
ochroniarz na bramce nie ma napie*dalac, powinien straszyc samym wygladem a jesli ktos odwazylby sie robic dymy powienien go obezwladnic i wy*ebac z lokalu
mysle, ze jak jestes "normalnej postury (<90kg)" <nawet wysportowanej> to nie warto. na pozycji bramkarza lepiej byc zdecydowanie duuuzym moje zdanie pozdro.!
_________________ Zawsze znajdzie się szerszy, co wielkość wielkich pieprzy...
Przede wszystkim weź pod uwagę z kim i gdzie będziesz stał. Każda bramka wymaga dobrej ekipy, a im większy i/lub bardziej konfliktowy lokal, tym lepszej.
Jest to praca w pubie, który na weekend zamienia się w dyskoteke. lokal na jakieś...300 osoób (na oko oceniam, ale pewnie więcej). Ja od małego duży byłem, tak że z tym nie ma problemu. Znam jednego chłopaka który tam pracuje no i jest trochę większy, ale jaka ogólnie jest tam ekipa to nie wiem. Co do broni i dołożenia jeszcze jakiejś sztuki walki to przymierzam się do czegoś parterowego, no i mam batona 18 nie z bazaru tylko porządny ;D. Dzięki za wszystkie rady, pozdro.
weź gaz a jeżeli chcesz stłuc gościa teleskopem to dopiero jak go wywalisz na zewnątrz lokalu. najpierw obezwładnij i wyprowadź (no chyba że zafundujesz mu KO na dzień dobry ;) ) nie bij się na środku lokalu bo koledzy delikwenta mogą cie otoczyć łatwo i przekopać zewsząd także najlepiej wytargaj najpierw gościa stamtąd a potem ewentualnie oklep, albo podłóż mu nogę na schodach przy sprowadzaniu go z sali do wyjścia bo chcąc nie chcąc ktoś kiedyś z nich spaść musi ;) teleskop może ci się też przydać jakby była jakaś grubsza jazda pod lokalem chodź co prawda bramkę powinno interesować tylko to co się dzieje w środku. nie rozwijaj gadki o dupie marynie z gościem bo jak tak się stanie to każdy zacznie z tobą posuwać pierdoły jak z kolegą i więcej się nagadasz jak idiota niż cokolwiek zdziałasz, przy ewentualnej dyskusji ucinaj gadkę krótko i konkretnie. zgraj się jakoś z tym twoim kumplem co stoi tam żebyś wiedział jak razem z nim dobrze zadziałać. ogól się na łyso he he i uśmiechaj się tylko do panienek ;) pozdro i powodzenia na bramce!
Zależy o jakim klubie mówisz. Mam nadzieję, że wiesz o tym, że jako bramkarz masz ogromną odpowiedzialność. Najlepiej jest wyprowadzić gościa, ale wiem, że nie zawsze się da. Nigdy nie wiadomo na kogo trafisz jak ktoś jest dobrze ustawiony a Ty go jakąś zabawką poprzestawiasz to wtedy może być lipa. Chodzi mi o nasze prawo. Czyli najlepiej wyprowadzić albo zadusić tak, żeby na wszelki wypadek nie było przypału.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach