Witam serdecznie wszystkich "fajterów" Mam 35lat i zastanawiam sie nad znowieniem treningów, za młodu trenowałem kilka lat kyokushin następnie choy lee fut kung fu i na koniec kickboxing w sumie około 6-7 lat.
Ciągnie wilka do lasu więc czas ruszyć dupsko i zacząć treningi, muszę sobie założyć jakis cel co by mieć motywację do trenowania, zakładam że jestem w stanie sie zebrać i uzyskać stopień 1 dana bo bez tego cięzko będzie z motywacją
Problem w tym że nie wiem co zacząć trenować, dobrze czuję sie w stójce, ciosy i kopniecia bardzo lubię natomiast obce mi są rzuty, walka w parterze.
Jutro przejdę sie na trening Aiki Ju jutstu za sprawą znajomego który trenuje u Shihana Michała Śliwki, zobaczę jak wyglądają tam treningi
Co ewentualnie moglibyście polecić w Krakowie? Zastanawiam się własnie nad ju jutsu ze względu na dzwignie, obalenia itp
Dodam że mam ponad 180cm i 90kg wagi
Wróciłem dzisiaj z treningu z grupy zaawansowanej (zielono-niebiesko-czarne pasy) i niestety szału nie było, Shihan Sliwka posiada dobrą i wyćwiczona technikę którą potrafi na szybko przedstawić ale pozostała część załogi to woła o pomstę do nieba, nie sądziłem że koledzy z brązowo czarnymi pasami tak słabą operuja podstawowymi technikami, ich trening przypominał grupę która ćwiczy drugi-trzeci rok
Trochę zniesmaczony jestem po dzisiejszym wieczorze, szukam dalej
Odnosnie grapplingu musze poczytać i sprawdzić natomiast kolega powyżej zapytał o Piotra Ochniowskiego to tak miałem stycznosc z nim i odbyłem kilkanascie treningów za czasów choy lee fut, gość jest dobry w tym co robi mam na mysli kung fu, stawia na precyzję i skuteczność, widzę ze zabrał sie za thaya, podczas treningów thaya trochę za bardzo zalatuje mi niektórymi wyuczonymi odruchami z choy lee fut, może się czepiam szczegółów ale coś w tym gosciu mi nie leży oczywiście nie mam zastrzeżeń co do jego cyklu treningowego pomijam cennik który jest zamieszczony na jego stronie...
Dodam że śledząc ostatnio różne szkoły doszedłem do wniosku że zostanę chyba przy stylach które preferują raczej stójkę i podstawowe obalenia dlatego że jednak te kilka lat które poświeciłem swego czasu na sztui walki na tyle ugruntowały wyuczone odruchy że ciężko będzie zaczynać całkiem oddmienny styl walki.
Zdaje sobie sprawę że połączenie walki w stójce z technikami bjj, zapasów itp robi z człowieka uniwersalnego fajtera który poradzi sobie w każdej sytuacji ale mając rodzinę i drugie dziecko w drodzę cięzko mi będzie wygospodarować na tyle czasu co by zagłębiać się w całiem nowe i obce mi techniki więc prawdopodbnie rozglądne sie nad thayboxiniem, kyokushin, sande u Chabowskiego w Wieliczce ewentualnie nad krav magą
Ten miesiąc spędze na treningach róznych sztukach i będe na bieżąco zdawał relacje
pozdrawiam.
siedem Pomógł: 2 razy Wiek: 27 Dołączył: 21 Cze 2011 Posty: 426
Wysłany: 2011-10-11, 23:24
a myślałeś o karate oyama na os. stalowym?
co do cennika u ochniowskiego to fakt masakra
a myślałeś o karate oyama na os. stalowym?
co do cennika u ochniowskiego to fakt masakra
oyamy nie brałem pod uwagę, generalnie juz mi sie nie chce tłuc kata czy form w tym wieku, nie mam na to czasu i mam tu na mysli tradycyne sztuki walki a nie tylko oyame czy inne karate
A ze względu na moje korzenie w kyokushin najchętniej zaczałbym trenować kudo (daido juku) tylko na razie w krakowie nie osiągalne niestety chyba że o czyms nie wiem
siedem Pomógł: 2 razy Wiek: 27 Dołączył: 21 Cze 2011 Posty: 426
Wysłany: 2011-10-12, 13:22
mikulskiego bym se odpuścił
co do kudo wcałej małopolsce tego niema, najbliżej w katowicach..
jak by było w kraku to pewnie byśmy obaj paradowali w tych fajnych kaskach
na pewno gdzieś w chucie masz sambo, dokładnie nie wiem
no i chcą sekcje genbukan otworzyć za nie długo tak słyszałem..
Dodam że śledząc ostatnio różne szkoły doszedłem do wniosku że zostanę chyba przy stylach które preferują raczej stójkę i podstawowe obalenia dlatego że jednak te kilka lat które poświeciłem swego czasu na sztui walki na tyle ugruntowały wyuczone odruchy że ciężko będzie zaczynać całkiem oddmienny styl walki.
A dlaczego nie? Spójrz na to w ten sposób: Po pierwsze opanowanie czegos nowego może dać Ci niezłą motywację. Po drugie szkoły grapplersko-parterowe nastawione na MMA też robią stójkę i to często z naprawdę dobrymi nauczycielami.
Ćwicząc w takim klubie zyskasz i naukę czegos nowego i kultywowanie tego co już umiesz. O ile zawodnicy typowo grapplerscy będą ćwicząc to samo nastawiać się na sprowadzanie do parteru i tam kończenie, Ty ćwicząc to samo będziesz myślał jak nie dać się obalić i wygrać uderzeniami, a jeśli już do tego dojdzie, to jak obronić się w parterze. Na pewno zaprocentuje to w samoobronie. Same plusy.
mikulskiego bym se odpuścił
co do kudo wcałej małopolsce tego niema, najbliżej w katowicach..
jak by było w kraku to pewnie byśmy obaj paradowali w tych fajnych kaskach
na pewno gdzieś w chucie masz sambo, dokładnie nie wiem
no i chcą sekcje genbukan otworzyć za nie długo tak słyszałem..
wiem ze w Częstochowej ale w Katowicach? W sumie z Krakowa do Katowic to mam 25 min samochodem więc nie daleko
siedem Pomógł: 2 razy Wiek: 27 Dołączył: 21 Cze 2011 Posty: 426
Wysłany: 2011-10-12, 18:48
tak w katowicach, w tym samym miejscu co karate shidokan( swoją drogą też wywodzi się z kyuokushin i troche podobne do kudo)
ale wiesz co można zapytać boruty- Boruta nie orientujesz się czy w krakowie albo w pobliżu jest coś z tych nowych karate jak te wspomniane powyżej lub enchin, albo ashikara?
siedem, wysłałem maila do chłopaków z kudo z pytaniem czy w najbliższym czasie planują otwarcie grupy w Krakowie, czekam na odpowiedz.
Boruta, pomyslę nad tym co mi napisałeś
siedem Pomógł: 2 razy Wiek: 27 Dołączył: 21 Cze 2011 Posty: 426
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach