hehe nie wiem czy pasuje do tematu i jest to troche chore no ale powiem:p
siedzę sobie na przestanku i czekam na kumpla, i nagle przychodzi jakiś typ przebrany za roobin hooda czy tam pajacyka jakiegoś, wyciąga taką naklejke z jakimś chyba pokemonem i mówi ze jestem do niego podobny, na początku nie wiedziałem co powiedzieć i trochę się wystraszyłem bo było po 20:00 a przestanek pusty, no to se pomyślałem, że to jeszcze nie powód do naparzanki więc się uśmiechnełem i podziękowałem a on zaczoł w miejscu skakać (chyba tańczył) i aż gorąco mi się zrobiło więc sobie poszlem i na szczęście akurat kumpel szedł a ten typ gdzie polazł.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach