Wysłany: 2007-07-22, 08:07 Gala oszustwa - k-1 w Nowym Targu
Wielki skandal po czerwcowej wielkiej gali kick boxingu w Nowym Targu. Organizator imprezy Jan Kirschbaum nie wypłacił zawodnikom nagród i zniknął. Zawody były nielegalne.
„Sorry, nie możem odebrać telefon. Ostawcie mi numer, a ja se wam jeszcze oddzwonię. Dzięki. Cześć!” – brzmi komunikat nagrany na telefonie komórkowym Kirschbauma.
Gala w Nowym Targu zapowiadana była jako spektakularne wydarzenie sportowe.
Zawodnicy z całej Europy. Pierwsza nagroda w wysokości 30 tys. euro. Druga – 6 tys. euro.
Stawką imprezy nagłośnionej w mediach, nad którą patronat objął burmistrz Nowego Targu, był awans do europejskich eliminacji mistrzostw świata w Japonii.
Organizatorem gali był Jan Kirschbaum – Austriak słowackiego pochodzenia, promotor naszego najlepszego kick-boxera – Łukasza Jarosza.
Impreza teoretycznie zakończyła się sukcesem. Zwycięzcą został Jarosz, który w finale pokonał innego Polaka, Marcina Różalskiego z Płocka.
W wywiadzie po gali Kirschbaum mówił, że jest zadowolony z zawodów. Powtarzał, że 30 tys. euro za zwycięstwo w kick boxingowych zawodach nikt w tej części Europy do tej pory nie zarobił.
Promotor narzekał tylko, że nieco zawiedli widzowie. Liczył na trzy, cztery tysiące kibiców, przyszło tysiąc.
Niestety, już kilka godzin po zawodach zaczęły się pierwsze zgrzyty.
– Według kontraktu nasz zawodnik Marcin Różalski za zajęcie drugiego miejsca powinien tuż po zawodach otrzymać 6 tys. euro pomniejszone o podatek 22 proc plus koszty dojazdu – mówi Tadeusz Kopciński z Centrum Sportów Walki z Płocka, menadżer Różalskiego.
– W sumie chodziło o 18,2 tys. zł. Po pięciu godzinach oczekiwania i poszukiwania organizatora – Jana Kirschbauma okazało się, że nie ma on pieniędzy na wypłatę nagród dla Różalskiego i innych zawodników.
Pojechaliśmy na policję. Tam w obecności funkcjonariusza pan Kirschbaum podpisał zobowiązanie do wypłaty pieniędzy do 10 lipca.
Tygodnik Podhalanski -zakopane, pogoda w zakopanem, pokoje do wynajęcia, apartamenty, informacje, portal zakopiański
Termin minął tydzień temu. W rozmowie telefonicznej z Kopcińskim Kirschbaum stwierdził, że pieniędzy nie ma i nie wie, kiedy będzie mógł zapłacić, ponieważ od początku nie zarezerwował kwoty na nagrody za pierwsze i drugie miejsce.
- Rozmawialiśmy także telefonicznie z Łukaszem Jaroszem, który zajął pierwsze miejsce. Stwierdził, że pieniędzy nie dostał, ale ma ze swoim menadżerem inne rozliczenia – dodaje Tadeusz Kopciński.
Oszustwem okazują się także szumne zapowiedzi, że wielka gala kick boxingu miała być preeliminacjami do mistrzostw świata w Japonii.
– Sprawdzaliśmy tę informacje u źródła, czyli u działaczy kick boxingowych w Japonii – nic o polskiej gali nie wiedzieli – mówi Andrzej Palacz, prezes Polskiego Związku Kick Boxingu. Dodaje on, że nowotarska gala była po prostu imprezą nielegalną.
– Zgodnie z prawem każde zawody kick boxingowe muszą być zgłoszone w naszej federacji, a organizator powinien podpisać z nami umowę. Wtedy wysyłamy tam arbitrów, co zapewnia wysoki poziom sędziowania.
W tej sytuacji do podpisania takiej umowy nie doszło. Impreza odbyła się niezgodnie z prawem, o czym zawiadomiliśmy już ministerstwo sportu. Na przyszłość będziemy uprzedzać na przykład burmistrzów miast, aby nie brali patronatu nad tego typu zawodami.
Tadeusz Kopciński mówi, że o oszustwie zostanie zawiadomiona policja. – Na razie składamy pozew do sądu i próbujemy dochodzić swoich praw na drodze cywilnej. Gdy wyczerpiemy tę drogę, zawiadomimy policję i prokuraturę – zapowiada.
Przez kilka dni próbowaliśmy skontaktować się z Janem Kirschbaumem. Nie zastaliśmy go pod rabczańskim adresem. Wszystkie telefony komórkowe – dwa austriackie i jeden polski – były wyłączone. Nagraliśmy się na sekretarkę w jednym z telefonów.
Paweł PełkaFoto | Bartek Jurecki | Gala: Jarosz walczy z Różalskim. 2| Jan Kirschbaum.
Z ostatniej chwili:
Tuż przed złożeniem numeru Jan Kirschbaum oddzwonił – jak twierdził z Wiednia.
– Na galę przyszło mniej kibiców, dlatego nie miałem pieniędzy na wypłatę nagród, ale wszystko jest w toku. Wypłacę te pieniądze, jak dostanę je od sponsorów.
Nie boję się sprawy w sądzie. Dlaczego Kopciński zainteresował tą sprawą media? To moje osobiste rozliczenia.
Dalej chcę organizować takie imprezy, a takim zachowaniem psuje się opinie mojemu zawodnikowi Łukaszowi Jaroszowi.
Impreza była legalna, a Polski Związek Kick boxerski nie powinien ingerować w takie sprawy. Zwycięzca pojedzie na dalsze eliminacje do mistrzostw świata, to także mogę zagwarantować.
Jak przyjadę do Polski, wyjaśnię wszystkie okoliczności tej sprawy.
Tygodnik Podhalanski
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach