Mnie pozytywnie zaskoczył Jan Błachowicz. Facet jest naprawdę mocny i dobrze przygotował się do gali. Mamed miał gorszy dzień chyba... Poza tym te dwa przypadkowe kopnięcia w krocze Sakuraia i długie przerwy musiały wybić go z rytmu. Japończykowi za to należą się głębokie pokłony, większość zawodników nie kontynuowała by walki już po pierwszym kopnięciu, lecz on nie zamierzał zakończyć widowiska w ten sposób.
Pomógł: 28 razy Wiek: 17 Dołączył: 07 Mar 2009 Posty: 1134
Wysłany: 2010-05-08, 09:19
Gala była bardzo ciekawa. Przy walce Mameda momentami stawało mi serce, Sakurai twardy gość bo nie odklepał 2 razy z rzędu gilotyny, trochę głupio wyszło z tymi kopnięciami. I uważam, że między Pudzianowskim a Kawaguchim powinno dojść do dogrywki ale sędziowie wiedzieli jakby to się skończyło więc wskazali Polaka. Szkoda, że znowu Orłowski tak szybko oddał plecy bo jest świetnym zawodnikiem i mógł to wygrać.
Po pierwsze takie tematy są już 2, wystarczy wpisać w szukajce
Co do gali, bardzo ciekawa, tylko pierwsza była nudna. Co do Błachowicza, właśnie otworzył sobie bramy do prawdziwego MMA (być może i światowego), jak kiedyś to zrobił Mammed. Ciekawa (jak dla mnie) była walka Olivi z Gluchovem. Ale tutaj Killu się z Tobą nie zgodzę, było widać, że Mariusz zwyciężył tą walkę, dużo nazbierał sobie na początku i przez te dwa rzuty, za to Kawaguchi pokazał swoje doświadczenie (którego jak widać było zabrakło Mariuszowi) i moc, gdzie walczył po mocnych ciosach Pudzianowskiego na początku pierwszej rundy, widać było, że Mariusz odczuł jego lowkicki, które pięknie trafiły w udo. Natomiast jeżeli chodzi o walkę Mammeda, wydaję mi się, że Japończyk MINIMALNIE zwyciężył, ale pewnie brali pod uwagę jego dodatkowe 200 gram, no i piękne wyjście Mammeda z dźwigni, było to mistrzowskie, bo nie jeden mistrz UFC by odklepał (zapewne), ale Ryuta też ładnie wychodził z gilotyn i próbnych dźwigni, ogólnie gala była ciekawa
Ogólnie to bardzo pozytywnie.Świetna walka Mameda ,Tabera też ładnie urządził tego węgra no i Kułak pokazał, ż ejest dobry chodź ten jego przeciwnik to jakiś niemrawy Olivia znów wygrał.Kurde ten to jest cwaniak.Normalnie młot na słowianów Co do Pudziana to spodziewałem się, że pokaże zdecydowanie więcej(w końcu tyle miechów treningu a wiele od walki z najmanem nie poprawił)no, ale nie było aż tak źle
_________________ "Tylko dwie rzeczy są nieskończone.Wszechświat i ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej"
Najlepsza walka Mameda widac jaki ten zawodnik jest wszechstronny i na prawde jakie ma serce i podobalo mi sie jego zachowanie gdy klaskal Japoncowi gdy ten dostal w jajo Co do Pudziana brak techniki i kondycji daje sie weznaki ,ale ogolnie swietnie ze wygral tylko obawiam sie ze na Sylvie jest to zbyt malo... .
Pomógł: 18 razy Wiek: 18 Dołączył: 11 Lip 2009 Posty: 952 Skąd: z Polski
Wysłany: 2010-05-08, 10:41
Szkoda że (przynajmniej na Polsacie) nie pokazali wcześniejszych walk przed David Olivia vs. Konstantin Gluhov . Ponoć walka Jan Błachowicz vs. Julio Brutus zakończyła się w pięknym stylu lewym high-kickiem i prawym sierpem , gdzieś tam na powtórkach można było to zobaczyć tylko .
Poza tym brawo dla Kułaka , dobrze kombinował , Mamed miał nie byle jakiego przeciwnika , ogółem walka bardzo emocjonująca , Pudzian jakoś dał rade ale ta kondycja...
Ponoć walka Jan Błachowicz vs. Julio Brutus zakończyła się w pięknym stylu lewym high-kickiem i prawym sierpem
Na pewno za niedługo wrzucą tą walkę na Iple, to zobaczycie. Brutus dostał najpierw haka - omdlał trochę, zachwiał się, i Błachowicz to wykorzystał - poszło okrężne na głowę i potem jeszcze cios - KO. W sumie walki były ciekawe, ale te pierwsze trochę nudne, no i te dobijające reklamy co chwila i wywiady z celebrytami ...
Walka Mameda z Sakuraiem to po prostu wirtuozeria MMA... Tyle mam do powiedzienia, bo co tu więcej mówić. Szkoda, że tak głupio wyszło z tymi kopnięciami, ale nie jeden by sobie odpuścił wygrywając tym samym przez dyskwalifikacje Mameda. Wielki szacunek za to dla japończyka. Nie odpuścił ani na chwilę podczas całej walki. Chociaż po ogłoszeniu werdyktu widać było, że był niezadowolony i spodziewał się wygranej.
Zawiodłem sie bardzo na Pudzianowskim... fajnie, że wygrał, ale kondycja rzeczywiście bardzo słaba.
No i podobało mi sie wejście Kułaka do ringu, który wjechał na spodek czołgiem
Ostatnio zmieniony przez przemoxD 2010-05-08, 10:55, w całości zmieniany 1 raz
Świetna była wygrana Oliwy, jak w ostatnich sekundach za nogę przeciwnika złapał to było niezle.
Co do walki mameda - myślę, żę sędziowie byli w tym przypadku stronniczy, wg mnie mamed dostał jednak wpierdol w tej dogrywce. Nie żebym narzekał - dzięki temu nie straciłem 122zł u buka . Co do całej walki - no, jak ktoś powiedział, wirtuozeria, najwyższy poziom zarówno mameda jak i tego japońca, fajnie się oglądało i emocje ogromne.
Pudzian pokazał na co go stać - w sensie, że pokazał swój limit. Koleś totalnie nie ma chakry . Takiej kondycji to ja nie miałem nawet jak ramę szlugów dziennie wypalałem. Jego tekst o mistrzostwie świata był nieco nie na miejscu. No a poza tym, jak na swoje możliwości, świetnie tą walkę rozegrał, i że wytrzymał do końca itd. Ogólnie szkoda, że wtedy przy linach łokieć nie wszedł, zważywszy jak kawaguchi zareagował na trafienie kantem dłoni, przy łokciu mógłaby być niezła destrukcja.
BTW, ta gala może być fajną ilustracją jakie to przyjemne i bezpieczne jest mma w porównaniu z boksem. Sami sympatyczni, wygadani faceci się naprzali, a jak dali wywiad z bokserem który widocznie akurat był pod ręką (włodarczyk), to widać było jaki ten koleś ma już zniszczony łeb...
Co do Mariusza, to jeszcze dużo mu brakuje do czołówki MMA. Za dwa tygodnie się okaże na co go na prawdę stać. Jeśli Pudzian narzuci takie tempo na początku walki, jak z Kawaguchim, to Sylvia połknie go, tak jak Dominator połykał sushi w materiale promocyjnym KSW.
tak jak Dominator połykał sushi w materiale promocyjnym KSW.
"Mamed, a jak nie dasz rady zjeść, to ja zjem za ciebie"
No i rozmowa moich kolegów na temat Włodarczyka (który aż tak bardzo się nie zacinał):
-patrz ku***, jak się jąka...
-jakbyś dostawał 20 lat po głowie to też byś się jąkał
Tak jak pisałem wcześniej Błachowicz właśnie wchodzi na arenę PRAWDZIWEGO MMA.
Możliwe, że sędziowie też patrzyli na to, że Ryuta miał nadwagę a Mammed się zgodził z nim walczyć, nie jest to jakoś wielka różnica, ale tak jak Japończyk mógł wygrać przez cios w krocze tak Mammed na ważeniu mógł powiedzieć, że chce, żeby Ryuta schudnął
_________________
Majkel Pomógł: 14 razy Wiek: 20 Dołączył: 29 Mar 2009 Posty: 509
Wysłany: 2010-05-08, 20:49
Trochę przyznam szopki w tym było,bo supensor miał.
_________________ BABILON PŁONIE-CZAS ODEBRAĆ KORONE BESTIA NA TRONIE KRWIĄ SPLAMIONE DŁONIE TARCZĄ MOJ BÓG MÓJ POCZĄTEK I KONIEC
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach