Wysłany: 2011-02-19, 19:48 Po zawodach pierwszego kroku Sambo Bojowego w Elblągu
Zastanawiałem się gdzie dać ten temat. Sambo jest jako style chwytane, i słusznie, ale dotyczy to sambo, a nie sambo bojowego. Nawet umieszczenie go w MMA to dość duże nadużycie. Wielu sę wydaje, że to takie MMA w górze od gi. Nie, dziś pierwszy raz byłem na zawodach sambo bojowego i zauważyłem, że to kickboxing w gi z niewielkim dodatkiem chwytów.
Dzisiaj w Elblagu odbyły się zawody pierwszego kroku w sambo bojowym organizowane przez tamtejszy klub Fighter. Impreza bardzo udana i przyjemna, co warto podkreślić bez opłaty startowej. Właśnie tak wg mnie powinny wygladać zawody dla absolutnych debiutantów. Startowało 31 zawodników z bodajże 7 klubów. Głównie juniorzy, co nie pozwoliło na obsadzenie wszystkich kategorii seniorskich. Z naszych zawodników Józek "Lancelot" w ogóle nie walczył z braku rywali w wadze powyżej 90 kg (Lancelot w ciuchach miał na wadze 120). Mariusz z braku rywali w wadze -85 kg walczył w -90 kg, gdzie było trzech seniorów walczących każdy z każdym. Mariusz wygrał obie walki i zajął pierwsze miejsce. Warto podkreślić, że poza różnicą w wadze przeciwko Mariuszowi przemawiała też pięciotygodniowa przerwa w treningach spowodoweana pobytem w szkole straży pożarnej.
Na te zawody trafiliśmy dzięki zaproszeniu zaprzyjaźnionego klubu kickboxerskiego "Champion", którego zawodnicy także wrócili "z tarczą". Dokładne wyniki podam jak otrzymam.
Jakie jest sambo bojowe to wiadomo ze to mma pod inna nazwa. Te zawody tak wygladaly poniewaz na nich wystartowalo duzo kick boxerow + trener od sambo z tego miasta traktuje parter bardzo pobierznie wiec i jemu zalezalo zeby jego zawodnicy w stojce walczyli. Poza twoim zawodnikiem ( btw mozesz powiedziec ile on trenowal ? ) bylo jeszcze tylko dwoch ktorzy obalali i walczyli w parterze i oboje byli z "mojego" klubu.
_________________ We're only as strong as our weakest bladder.
Cieżko jest mi powiedzieć, bo trenuje bardzo mocno w kratkę. Zaczął około roku temu, ale zebrałoby się z tego może z 6-8 miesiecy treningu.
Chodziło mi nie o przebieg walk, lecz przepisy. Punktowanie pojedyńczych ciosów przy braku punktowania akcji w parterze poza trzymaniem, oraz bardzo krótki limit czasowy w parterze (tak - wiem, na takim np. Smack Girl też jest takowy - chodzi mi o obie rzeczy razem) powoduje że to raczej dyscyplina zbliżona do MMA. Podobnie jak np nowoczesne style karate. Chociaż oczywiscie to kwestia umowna.
Tak na marginesie wszystkich zainteresowanych "kreceniem się czegoś z Sambo w Polsce" informuję, że na koniec marca (lub początek kwietnia) mają być kolejne zawody, tym razem o szczebel zaawansowania wyżej.
Wladimir- trener w fighterze traktuje parter bardzo pobierznie wiem to ze parter teraz w ogole byl to i tak cud, z regoly bylo tak ze 3sekundy i koniec wstajemy, niezrozumiale dla mnie tez bylo to ze po obaleniu i wyjscie za mate na ziemi bylo wznawiane od stojki... Twoj zawodnik walczyl z kolesiem w wieku 20lat i 2lata vale tudo, z tym ze podobnie jak u twojeo zawodnika zaczol powazniej trenowac dopiero w te wakacje. Nastepne zawody sambo w Elblagu beda juz mialy charakter miedzynarodowoy wiec tam juz pewnie znowu zawitaja goscie z rosji i krakowa.
Ps
Parter na tych zawodach bardzo przypominal parter z judo.
_________________ We're only as strong as our weakest bladder.
No właśnie nie bardzo. Chodzi mi tutaj o to, ze na judo objęcie nogami trzymajacego przez trzymanego kończy trzymanie. Tymczasem tutaj było jako trzymanie traktowana półgarda. Orientujesz się, czy to specyfika Sambo, czy raczej tylko tego turnieju?
http://www.ussambo.com/rules.html tutaj masz linka do podstawowych zasad sambo i jest duzo roznic pomiedzy nimi a tymi co byly na zawodach, walki sa dluzsze, inne kat wagowe ( choc tutaj akurat takie byly z racji malej ilosci zawodnikow, wiec waga byla co 10kg, 60-70-80-90 ). Wiec jest mozliwe ze Wladimir albo troche zmeinil zasady swojego turnieju albo byly to jakies stare zasady bo jak sam widziales byl byl juz lekko wiekowy. Co do samej imprezy to wg mnie bylo duzo brakow organizacyjnych, takich szczegolow typu: walke wygral zawodnik czerwony, mogl juz powiedziec imie nazwisko i z jakiego klubu przyjechal. No i brak jakiego kolwiek naglosnienia tez robil swoje. Wywieszona rozpiska tez by sie zdala bo zawodnicy pozno sie dowiadywali kiedy walcza a my stalismy i czekalismy kiedy znajomi zawalcza.
_________________ We're only as strong as our weakest bladder.
Ale to są przepisy amerykańskiej organizacji sambo sportowego, czyli tego "normalnego", nie bojowego.
Wagi były co 5 kg.
Przy akcencie Władymira, to chyba lepiej, że pozostał przy czerwony-niebieski.
Nagłośnienie to chyba kwestia kosztów, i przy takiej małej imprezie to wg mnie nie jest konieczne. Mając do wyboru startowe na medale, nagłośnienie i inne bajery, a brak startowego, nagłośnienia i dyplomy, to ja dla pierwszego kroku wybieram to drugie rozwiazanie. Oczywiscie gdy pojawi się trzy razy tyle zawodników, to już będzie inaczej wygladało.
Lista była czytana na poczatku i cały czas była przy stoliku, znowu przy niewielkiej liczbie klubów podejście kierownika ekipy do stolika aby to potwierdzić, to nie był problem - ja tak zrobiłem. Chociaż zgadzam się, że wywieszenie drugiej listy byłoby przydatne.
Ja in minus odebrałem tylko sędziowanie, ale to po części wynik przepisów - przy punktowaniu pojedyńczych ciosów zdaża się niestety przyznawanie punktu za cios na gardę, bo sędzia niedopatrzy. Dlatego ja sam nigdy bym się sędziowania na takich zasadach nie podjął - znacznie bardziej odpowiadają mi tutaj zasady Shooto klasy c/c+. Piszę po części, bo na pewno nie tylko, jak było chociażby w punktowaniu zblokowanych lowkicków, tutaj praktycznie nie ma mozliwości pomyłki.
No i generalnie uważam, że nie tylko debiutanci, ale takze poczatkujący zawodnicy już ze startami nie powinni walczyć z uderzeniami w parterze. A przynajmniej nie na głowę.
Osobiscie uwazam ze uderzenia na glowe sa ok, pociesze ciebie ze te uderzenia na glowe to pikus w porownaniu do tego co mialo byc dozwolone na samym poczatku, czyli kopniecia w jajka :D No mnie od samego poczatku nie bylo wiec nie wiedzialem o czytaniu na poczatku, trenerem takze nie jestem bylem tylko dopingowac znajomych wiec nie chcialem robic zamieszania kolo stolika sedziowskiego a jak by byla taka lista to juz mial bym obraz calej sytuacji jak beda prowadzone i za ile walk oni walcza. Z jego akcentem to dobrze ze nie staral sie czytac imion i nazwisk, ale nie tylko on byl w komisji, a pzreczytanie z jakiego klubu ktos pzryjechal juz troche daje bo na przyszlosc wiadomo ze ci z tego i tego klubu sa dobrze w tym i tym. No ale ogolnie to tak jak mowisz, jako impreza dla debiutantow to spoko nie wyszla najgorzej :)
_________________ We're only as strong as our weakest bladder.
A to racja, że wiedza skąd jest przeciwnik pomaga. Choć czasem może być myląca. Kiedy zaczynaliśmy jeździć na amatorskie zawody MMA wszyscy zakładali, że na pewno będziemy od razu sprowadzali do parteru. Tymczasem uderzenia w stójce też się u nas ćwiczy i niektórzy zawodnicy są w tym całkiem dobrzy. Do dziś pamietam jak pewien bardzo dobry instruktor (i mój dobry kolega zresztą) instruował swojego ucznia przed walką z moim, aby za wszelka cene trzymał dysytans i boksował. Po jakichś trzydziestu sekundach walki zaczął krzyczeć "wchodź mu w nogi!"
no ja akurat wlasnie kazalem temu chlopakowi trzymac twojego zawodnika na dystans, poniewaz byl nizszy i wydawalo mi sie ze o wiele lepiej obala i parteruje niz cos rekoma w stojce zdziala, no ale chlopak nie sluchal i przegral jednym punktem chyba. A wystarczylo w ostatniej minucie kopac i prawdopodobnie by wygral
_________________ We're only as strong as our weakest bladder.
Wyniki:
juniorzy
-65 kg:
1. Bartosz Mazur (Fighter Elbląg)
2. Karol Fryc (Fighter Elbląg)
3. Mateusz Dąbrowski (Fighter Elbląg)
3. Michał Jankowski (Elbląski Klub Karate)
-70kg
1. Arkadiusz Maśliński (Fighter Elbląg)
2. Krzysztof Krauze (GKS Champion Gdańsk)
3. Tomasz Widowski (Fighter Elbląg)
W turnieju walczył też senior Tomasz Warszak (GKS Champion Gdańsk) z braku seniorów tej i wyzszej wadze. Wygrał wszystkie walki, ale z powodu wieku przeciwników nie był klasyfikoweany.
- 75
1. Daniel Zdyb (GKS Champion Gdańsk)
2. Arkadiusz Olszewski (Elbląski Klub Karate)
3. Szymon Hoppe (GKS Champion Gdańsk)
-80 kg
1. Kamil Lejmel (Elbląski Klub Karate)
2. Michał Wysocki (Fighter Elbląg)
-85 kg
1. Adrian Adamiak (GKS Champion Gdańsk)
2. Daniel Budzyła (Fighter Elbląg)
3. Dominik Tołczyk (Fighter Elbląg)
-90 kg
1. Damian Piątek (Fight Club Elbląg)
2. Adam Chrzanowski (Elbląski Klub Karate)
seniorzy
-80 kg
1. Krzysztof Puk (Fighter Elbląg)
2. Tomasz Domagała (GKS Champion Gdańsk)
-90 kg
1. Mariusz Marciniak (Akademia Sarmatia Gdańsk)
2. Michał Jasiński (Fight Club Elbląg)
3. Andrzej Bemlechista (Fighter Elbląg)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach