Bohaterowie Spartanwear: Machomed Tulshaev, czyli... International Spartanwear
Miło mi jest poinformować Państwa, że Młodzieżowa Liga Spartanwear (MLS) w Płocku to obecnie przedsięwzięcie międzynarodowe! Ten nowy rozdział Ligi otworzył Machomed Tulshaev. Sam osobiście, jak i wszyscy ludzie związani ze SPARTANWEAR, życzyliby sobie, żeby ta międzynarodowość towarzyszyła MLS już cały czas. Tymczasem jest kłopot. Jest wstyd i obciach, a właściwie „eksport obciachu” jak to nazwał któryś z polityków. Otóż Machomed już wkrótce może zostać deportowany z Polski. Przymusowo! Wróci do Czeczenii - swojej Ojczyzny, a mnie kiedy z nim rozmawiam, przychodzi do głowy tylko jedno pytanie:
Machomed, dlaczego nie grasz w piłkę? Wtedy na pewno dostałbyś zezwolenie na pobyt stały.
Machomed Tulshaev: Piłka nożna? Nie, to nie dla mnie! Owszem, mogę sobie pograć dla zabawy. Moje życie to MMA – walka, walka i jeszcze raz walka!
Czy to cecha Twojego Narodu?
Machomed: Kaukaz zawsze był, jest i będzie waleczny!
Od ilu lat mieszkasz w Polsce?
Machomed: Przyjechałem tu siedem lat temu.
Czy nie miałeś kłopotu z tym, że twoim trenerem jest kobieta?
Machomed: Nie. Pani Renata dobrze uczy i szanuje swoich zawodników. Dużo wymaga, ale ma do nas dobre podejście.
Co jest Twoją najmocniejszą stroną w walce, a co trzeba poprawić?
Machomed: Pani trener mówi, że muszę koniecznie poprawić kondycję, a moja mocna strona...to, że urodziłem się, aby walczyć!
Jak przyjmujesz porażki, a jak sukcesy?
Machomed: Porażki? No trzeba lepiej trenować! A sukcesy? Cieszę się z nich.
Jak planujesz swoją przyszłość sportową na następne lata?
Machomed: Jak dostanę zezwolenie na pobyt i nie będę musiał wyjechać z Polski, to: treningi, walki, treningi i zwycięstwa!
Jak spędzasz czas poza treningami?
Machomed: Szukam pracy i spotykam się z kolegami
Machomed, dziękuję za wywiad. Mam nadzieję, że jeszcze nie raz będziemy się spotykać na zawodach.
Machomed Tulshaev
Urodził się w Czeczenii, trenuje w Torstar Naczaj Team Kobyłka, pod okiem Renaty Naczaj - Fedorenko. Ma za sobą pięć zawodowych walk MMA, dwie wygrane. Ostatnio bardzo efektownie i efektywnie walczył na lipcowej edycji ML Spartanwear oraz zupełnie niedawno w Sopocie na Molo po błyskawicznej walce zwyciężył w zawodowym pojedynku. Machomed z dnia na dzień zyskuję uznanie i sławę wojownika walczącego agresywnie i widowiskowo.
Pani Trener, Renata Naczaj mówi o swoim zawodniku:
Można powiedzieć, że Machomed przyszedł do mnie na treningi „zielony”. Wcześniej nie trenował żadnej ze sztuk walki. Zwróciłam na tego chłopaka szczególną uwagę już na pierwszym treningu, był sprawny ruchowo, miał dobrą koordynację. Machomed był i jest bardzo ambitny, dużo nad sobą pracuje, wie doskonale, że technicznie wiele ma to poprawienia. Sam często mówi, że woli walkę w stójce, ale paradoksem jest to, że 95 procent pojedynków kończy przed czasem w… parterze. Ogólnie jest bardzo lojalny, darzy mnie zaufaniem i szacunkiem. Przyjechał do polski siedem lat temu z rodzicami - teraz mama z rodzeństwem czekają w ośrodku na deportację, a on czeka na decyzję. Dostał już jedna odmowę i najpewniej dostanie kolejną z nakazem deportacji. Mam nadzieję że uda się coś wymyślić, by mu pomoc. Brat Machomeda - Muslim też się dobrze zapowiadał, jako zawodnik MMA, ale go deportowali...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach