"Jak żyć bezpiecznie w dżungli miasta" - nono interesujące
szkoda, że żadnych zdjęć nie ma, chociaż okładek itp... bo te miniaturki mnie nie kręcą
_________________ "Jestem lepszy niż rok temu bo trenuje, nawet jeśli trenowałem źle, to jestem lepszy niż rok temu, bo cały czas trenuje." "No cóż po prostu jestem lepszy od Ciebie"
Snajper_wroc
Dołączył: 01 Maj 2010 Posty: 3 Skąd: Wrocław
zdjęcia/screeny książek - okładek, albo wnętrze książek
_________________ "Jestem lepszy niż rok temu bo trenuje, nawet jeśli trenowałem źle, to jestem lepszy niż rok temu, bo cały czas trenuje." "No cóż po prostu jestem lepszy od Ciebie"
Snajper_wroc
Dołączył: 01 Maj 2010 Posty: 3 Skąd: Wrocław
Żyjemy w świecie pełnym przemocy i agresji. Człowiek nie czuje się bezpiecznie nie tylko na ulicy, ale także i we własnym domu. Zagrożenia czyhają na każdym kroku: w czasie jazdy samochodem, urlopu, przechadzki po mieście, rozruchów ulicznych. A ponieważ przezorność i zapobiegliwość nie są naszą najmocniejszą stroną, bardzo często nie jesteśmy w stanie dostrzec potencjalnych zagrożeń i w konsekwencji gubimy się w niespodziewanych, trudnych momentach.
W końcu lat osiemdziesiątych we Francji narodziła się nowa dyscyplina naukowa: kindynika (od grec. kindunos - niebezpieczeństwo), zajmujące się badaniem zagrożeń społeczeństwa i przedsięwzięciami organizacyjnymi zmierzającymi do zmniejszenia ich wymiarów i skutków.
Aby żyć bezpiecznie - stwierdzają ci specjaliści - wystarczy tylko przestrzegać trzech podstawowych zasad:
• potrafić przewidzieć niebezpieczeństwo,
• stosować działania zapobiegawcze,
• umieć reagować w czasie zagrożenia.
Celem tej książki jest właśnie pokazanie Czytelnikowi, jak nie pozostać bezradnym w sytuacji zagrożenia i co należy robić żeby poczuć się bezpieczniej. Jeśli dobrze zapamiętamy te reguły i potrafimy je wcielić w życie w każdej sytuacji, to w 99 procentach rozwiążemy nasze problemy.
Istotne znaczenie dla rozsądnego reagowania ma zdobyte wcześniej doświadczenie, umiejętność praktycznego działania i nawyki określonego postępowania. Jeśli ktoś przeżył groźną katastrofę czy zgromadził wiedzę na ten temat, bądź był już odpowiednio na nią przygotowany, łatwiej opanuje strach, pomniejszy subiektywne odczucie zagrożenia i wykaże większą rozwagę, to co jest niezbędne na podjęcie odpowiednich przedsięwzięć.
Niektóre rady zawarte w tej książce mogą wydać się banalne, ale są niezbędne dla zrozumienia całości problemu. Inne wydają się bardzo oczywiste, ale nie zawsze się o nich pamięta.
Pomysłowość przestępców nie zna granic. Ich metody i techniki działania ulegają nieustannym zmianom i ulepszeniom. Dlatego też nie ma gotowych recept na wyjście z każdej opresji, bo każda sytuacja jest odmienna. Istnieją także formy napastowania i bandyckich napadów, o których nie będziemy mówili, aby nie przybrały większych rozmiarów.
W walce ze złem nie można liczyć wyłącznie na policję. Bezpieczeństwo wzrasta, gdy w sprawę jego utrzymania zaangażowane jest całe społeczeństwo. Ważne są wszystkie formy, poczynając od iędzysąsiedzkiej współpracy, a kończąc na czujności obywatelskiej, która wyraża się okazywaniem pomocy organom ścigania. Pojedyncza osoba jest bezradna wobec osobników łamiących prawo, w kolektywie można przeciwstawić się każdej agresji.
Wymagania względem współczesnej policji są bardzo duże. Oczekuje się, że winna ona nie tylko zapewnić porządek publiczny, ale także znać problemy lokalnej społeczności, analizować stan poczucia jej zagrożenia i co jest niezwykle ważnym, nawiązać ścisłą współpracę ze społeczeństwem. Dzielnicowy powinien mieć bezpośredni kontakt z mieszkańcami rewiru, znać ich bolączki i przekonać, że działa w ich interesie.
Patrząc z drugiej strony, policja nie może jednak ponosić całego ciężaru odpowiedzialności za stan bezpieczeństwa. Wyniki wojny ze światem przestępczym zależą w dużym stopniu od naszej postawy. Tylko zaangażowanie się całego społeczeństwa we współpracy pozwoli obniżyć poziom zagrożenia. Niewątpliwie zawarcie takiego układu partnerskiego nie jest rzeczą łatwą i dlatego dobrą wolę muszą wykazać obie strony.
Policyjny mundur nie był w przeszłości otoczony zbyt powszechnym szacunkiem, ale zaufanie i wiarygodność wzrosną jeśli poprawi się kultura i etyka policyjnej służby, a także usprawni jej praca. My natomiast powinniśmy zapomnieć o bierności i o przekonaniu o opiekuńczej roli państwa. Kontakt z policją i przymierze z nią zwiększy bezpieczeństwo i spokój nam samym, naszym rodzinom i wszystkim uczciwym ludziom.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach