Pomógł: 37 razy Wiek: 21 Dołączył: 18 Paź 2008 Posty: 603 Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-04-23, 21:10
Kosak ma rację, synthol nie jest żadnym sterydem.
Odnośnie reszty tematu i różnych historii - jeśli ktoś do wszystkiego podchodzi poważnie i z głową, a przede wszystkim z umiarem, to nic sobie nie zrobi
Są dwie rzeczy nie skończone - wszechświat i ludzka głupota, to drugie jest jak najbardziej realne + ciekawość
siły nie daje oprócz tego że biceps się z mutuje, jak koński zad'ek
a na tym filmiku z YT to nie wiem po co mu takie mięśnie, tylko igłę wziąść i spuścić powietrze, a może gazy ma czy tam musztardę
co o tym koledzy/rodzina powiedzą
_________________ "Jestem lepszy niż rok temu bo trenuje, nawet jeśli trenowałem źle, to jestem lepszy niż rok temu, bo cały czas trenuje." "No cóż po prostu jestem lepszy od Ciebie"
o kur.. bo pawia puszcze teraz wiem z czego musztardę robią:P
_________________ Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
_________________ "Jestem lepszy niż rok temu bo trenuje, nawet jeśli trenowałem źle, to jestem lepszy niż rok temu, bo cały czas trenuje." "No cóż po prostu jestem lepszy od Ciebie"
Też mam u siebie w szkole ludzi po 15 lat 165 cm, 60 kh i tez probuja brac co tylko w dupe wlezie No ale gdzieś trzeba zachować umiar i granice zdrowego rozsądku
_________________ "Tylko dwie rzeczy są nieskończone.Wszechświat i ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach