Antena samochodowa, na szczescie zdazylem zaslonic twarz, zlamany palec (maly).
Bagnetem w udo od, przodu, mialem troche szczescia, bo noz wbil sie w kosc a nie zeslizgnal, wiec nie przerwal tetnicy, cztery szwy.
Nozem kukri po zebrach, nic specjalnego, ale osiem(albo dziewiec?) szwow.
Jakims motylkiem w bark, piec szwow.
Katana w przedramie - wypadek przy pracy, po treningu, obylo sie bez szycia, ale musialem placic za zniszczone i zakrwawione kote.
Niezliczone razy bokkenem.
Popielniczka - i to byl moj pierwszy KO.
Kuflem od piwa (wlasciwie: z piwem, szczypie w oczy).
Kastetem, pare razy, raz w glowe, cztery szwy.
Kluczami, w sumie chyba gorzej, niz kastetem.
Szpadlem, ale w sumie delikatnie, bo przez przypadek, ale to tez bylo KO :)
Bella Pomogła: 1 raz Wiek: 36 Dołączyła: 27 Sty 2009 Posty: 126 Skąd: New York
Wysłany: 2009-02-25, 04:18
lcf napisał/a:
Hmm...
Antena samochodowa, na szczescie zdazylem zaslonic twarz, zlamany palec (maly).
Bagnetem w udo od, przodu, mialem troche szczescia, bo noz wbil sie w kosc a nie zeslizgnal, wiec nie przerwal tetnicy, cztery szwy.
Nozem kukri po zebrach, nic specjalnego, ale osiem(albo dziewiec?) szwow.
Jakims motylkiem w bark, piec szwow.
Katana w przedramie - wypadek przy pracy, po treningu, obylo sie bez szycia, ale musialem placic za zniszczone i zakrwawione kote.
Niezliczone razy bokkenem.
Popielniczka - i to byl moj pierwszy KO.
Kuflem od piwa (wlasciwie: z piwem, szczypie w oczy).
Kastetem, pare razy, raz w glowe, cztery szwy.
Kluczami, w sumie chyba gorzej, niz kastetem.
Szpadlem, ale w sumie delikatnie, bo przez przypadek, ale to tez bylo KO :)
To tyle.
Pozdrawiam.
Rany jestem mlodsza od ciebie tylko rok, ale szyty to mialam tylko nos po rozerwaniu przez psa. Czy ty masz jakies miejsce na ciele gdzie nie miales szwow . Cos ty w zyciu robil . Naprawde weteran z ciebie . Pozdrawiam.
Mad Max Pomógł: 17 razy Wiek: 24 Dołączył: 18 Lis 2007 Posty: 423 Skąd: Z wiatrem
Wysłany: 2009-03-16, 21:40
Kolega to jakiś rambo jest
_________________ Chwała temu kto mnie zabije. Śmierć temu kto mnie obrazi.
Ja miałem głowe opartą o futryne drzwi które były otwarte i ktoś gwałtownie dzwi zamykał...(chyba z kopa albo coś) KO na miejscu było, a sprawca nieznany XD
_________________ He was the perfect warrior, cold and ruthless! He lived by has strength alone! Uninhibited by foolish emotion...
Jeden raz batonem (złamane 2 żebra, poleciały 2 zęby, bark wystawiony z zawiasów i lekko pęknięta kość piszczelowa, a do dziś nie wiem kto i za co;)), raz kastetem,
raz dwoma talerzami na weselu (14 szwów na glowie, twarzy, szyi i ramionach-jeszcze mam jeden duży sliad i kilka malenkich) i jeszcze parę razy "pielęgnując" miecze się pocięłem.
To Ty po 1 uderzeniu batonem straciles 2 zeby, poszly zebra, bark i kosc piszczelowa??? Rozwin jakos to albo pisz dokladnie bo tak to rozumiem i chyba nie tylko ja o.O z tymi szwami tak samo. czy na glowie 14 a na reszcie po kilka czy 14 wszedzie w wymienionych?
Nie to wszystko to wynik wielokrotnych uderzeń batonem i bicia leżącego (zbudziłem się dopiero wieczorem w szpitalu).
Pimpek35 napisał/a:
czy na glowie 14 a na reszcie po kilka czy 14 wszedzie w wymienionych?
14 wszystkiego było. Z tym, że 8 poszło na jednej ranie, bo odbił się jeden większy kawałek i spadł jekoś tak dziwnie, że zaczepił mnie ostrzem robiąc kilkucentymetrową ranę (ale i tak nie oberwałem najgorzej).
Chyba już nic więcej nie wymaga wyjaśnień
"Raz" odnosiło się do jednorazowego incydentu, a nie otrzymania ciosu.
A dostało się tym czy tamtym... kije, butelki, kufle, stolik... :P
Ale najbardziej w pamięć zapadło jak pół życia temu kamieniem prosto w czółko dostałem... do tej pory a mineło 12 lat, mam guza na czole :P
Ale czasem miło czymś dostać... Np poduszką :)
_________________ ...od siły argumentów do argumentów siły...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach