Sorka ze wskrzesilem wątek z 2007-08-26 aczkolwiek ten filmik oraz tekst ze "katana rozpłatuje też zbroję" przyprawil mi usmiech na twarzy.
Walcze od okolo 3 lat mieczem jednorecznym. W bractwie rycerskim. I wiem ze miecz= katana= bron biala nie przetnie kolczugi. Nie znam sie na Kendo lecz zawsze wydawalo mi sie to dretwa sztuka walki poniewaz ma malo skutecznych ciosow. Co zreszta widac na filmiku. Zadnych ciosow na nogi korpus. Pomijajac fakt ze jak dochodzilo do sparowania to koles z Kendo nie wiedzial co robic. :P brak improwizacji...
A walka 2 bronmi to... fantazy. Tak mi tluką do glowy od 3 lat :) i chyba sie zgadzam. Sam zawsze chcialem walczyc 2 bronmi lecz wtedy wszybkosc ubolewa i ciekzo pamietac ze mozna sie bronic i atakowac 2 rekami niezaleznie... poprostu tego przeskoczyc nie moglem.
Pewnie w 99% nie zgadzacie sie z tym co napisałem ale co tam :D
Pomógł: 2 razy Wiek: 25 Dołączył: 28 Mar 2007 Posty: 998 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-10-01, 14:05
zgodze sie z toba tak :
po1
tez smieszne ze kata przecina zbroje bo jak by tak bylo to naco ta zbroja zeby tylko ciążyc
po2
kendo to drentawa sztuka
ale nie zgodze sie co to 2 broni no moze takie miecze ciezkie (mam taki ejden w sklpie drewniany glugi gruby dwa takie to faktycznie lipa) ale 2 kalaki (czyli te pałki co sa w escrima to tak czy 2 maczety albo dwa miecze takie jak w krabi krabong polecam ci obejrzyc klika filmikow krabi oczywiscie to nie tylko 2 miecze ale na polu bitwy mozna stacic tarcze czy miecz mozna podniesc 2gi roznie to pewnie wygladalo w tamtych czasach raczej bylo skuteczne to co pozwalalo przezyc
_________________ WERS "Ból najlepszym nauczycielem ale nikt nieche byc jego uczniem"
Pomógł: 24 razy Wiek: 18 Dołączył: 03 Sie 2007 Posty: 1417 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2007-10-01, 15:19
No ja większość takich filmików przetwarzam sobie na to jak sprawdziły by się na ulicy i moim zdaniem pałka czy kij jest skuteczny na ulicy bo wystarczy nim uderzyć raz kolesia przez nogi albo w żebra i po walce. Tylko problem tkwi w tym jak taki długi kij targać po ulicy.
_________________ "...Politycy rozdają dzieciakom buziaki na szczęście
Telewizyjni kaznodzieje opylają zbawienie za dolca
Niepotrzebny ci złoty krzyż, żeby odróżnić dobro od zła
Najstraszniejsi mordercy świata to ci, którzy to zrozumieli"
Pomógł: 5 razy Dołączył: 08 Sie 2007 Posty: 1001 Skąd: ty mieszkasz??:P
Wysłany: 2007-10-01, 16:14
no i tu ja sie wypowiem trzeba sie wyposazyc w palke teleskopowa(policja mi zarekfirowala;/) jest mala i ksuteczna ja nosilem przy sobie tak sobie i ...... chcieli mnie oskarzyc o posiadanie bialej broni<lol>
_________________ " Bulterier wymięka kondycyjnie przy pitbullu, a ja jestem jak pitbull i lecę z frajerami do końca bo nie wiem co to litość. "
WeRs
Rozkmin masz 2 bronie a przed soba kolesia z tarcza. Powiedzmy ze to X wiek i ta tarcza zaslania mu 80% ciala. Tymi 20% to miecz (reka) oraz glowa. Ty masz te 2 miecze lecz co ci z nich jak koles moze po tobie przejsc :P. Uderzysz go mieczem lecz nic to nie zmienia bo ma zbroje a zeby zadac silniejszy cios ciekzko sie osmielic gry kolo ma tarcze i bron :P.
Cięzko tu polemizowac bo moze byc osoba co od 5 roku zycia walczyla tylko dwoma mieczami, tasakami lub innymi bronmi. Lecz przez 4 lata nie spotkalem kolesia ktory by skutecznie walczyl 2 bronmi. Nawet jak walczylem z takim to udawalo sie go pokonac walczac 1 mieczem bez tarczy.
2 bronie w tych czasach sa dobre jak walczysz z kims i kazde starcie jest przerywane po 1 trafieniu. Jesli zas jest zasada ze macie sie lac 1 minute i kto komu zada wiecej obrazen to uwiez mi ze nie chcesz miec 2 broni :).
Pomógł: 2 razy Wiek: 25 Dołączył: 28 Mar 2007 Posty: 998 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-10-05, 11:52
wiesz tajowie jakos bronili sie przed najazdami dluuuuuuugo wlaczac krabi krabong i muay thai w krabi uzywa sie 2 mieczy ale tarczy tez miecze sa rozne tarcze sa rozne uczyli walczyc 2 mieczami poniewaz na polu bitwy mozna stracic tarcze czy miecz ale mozesz tez cos podniesc jak straciłes bron zostawalo ci muay thaoi ktore tez bylo skutecne kiedys w muay nie bylo boksu bo jak boksowac majac zajete 2 rece a pozatym juz ci mowilem ze 2 mieczami takimi ze czeba jeden trzmac 2 rekami to faktycznie nic nie zrobisz bo sa za ciezkie i za duze a pozatym powiedzmy ze jest wiek 1 albo 2gi i nie ma zbroi a po 3cie nie mam ochoty sie kucic jak lepiej 2 miecze czy jeden czy jeden i tarcza ale mam probe ropisal bys sie cos o tym co trenujesz jakies filmiki foty itp itd przyda sie ktos taki :D
_________________ WERS "Ból najlepszym nauczycielem ale nikt nieche byc jego uczniem"
Mad Max Pomógł: 17 razy Wiek: 24 Dołączył: 18 Lis 2007 Posty: 423 Skąd: Z wiatrem
Wysłany: 2007-11-18, 22:52
Drizzt napisał/a:
Sorka ze wskrzesilem wątek z 2007-08-26 aczkolwiek ten filmik oraz tekst ze "katana rozpłatuje też zbroję" przyprawil mi usmiech na twarzy.
Walcze od okolo 3 lat mieczem jednorecznym. W bractwie rycerskim. I wiem ze miecz= katana= bron biala nie przetnie kolczugi. Nie znam sie na Kendo lecz zawsze wydawalo mi sie to dretwa sztuka walki poniewaz ma malo skutecznych ciosow. Co zreszta widac na filmiku. Zadnych ciosow na nogi korpus. Pomijajac fakt ze jak dochodzilo do sparowania to koles z Kendo nie wiedzial co robic. :P brak improwizacji...
A walka 2 bronmi to... fantazy. Tak mi tluką do glowy od 3 lat :) i chyba sie zgadzam. Sam zawsze chcialem walczyc 2 bronmi lecz wtedy wszybkosc ubolewa i ciekzo pamietac ze mozna sie bronic i atakowac 2 rekami niezaleznie... poprostu tego przeskoczyc nie moglem.
Pewnie w 99% nie zgadzacie sie z tym co napisałem ale co tam :D
Pozdrawiam
[ Dodano: 2007-11-18, 22:53 ]
katana i karzdy inny miecz przetnie kolczuge jak masło
[ Dodano: 2007-11-18, 22:54 ]
co do walki na 2 miecze...cóż przydatna umiejetność praktykowana w europie od zawsze, to nie fantazy jest się szermierzem albo dobrym albo nie koniecznie...poprostu
[ Dodano: 2007-11-18, 22:56 ]
a tak na marginesie sam walczę na 2 szable, miecze, rapier z lewakiem, szpadę z lewakiem, bądzź zamiast lewaka plaszczem...to nic tródnego technika i nic pozatym tak jak w innych sztukach walki. Wiem z autopsji że to wykonalne i skuteczne
_________________ Chwała temu kto mnie zabije. Śmierć temu kto mnie obrazi.
Pomógł: 44 razy Wiek: 22 Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 2338 Skąd: Polska (wsch)
Wysłany: 2007-11-19, 21:20
Moze dopelnie. Bo miecz nie przetnie kolczugi, ale ja przebije (szczegol), chyba ze w slabych miejscach, albo jak miecz jest dobrej jakosci, a kolczuga nie.
Nie przeczcie bo bylem na takim jakby treningu dzisiejszych rycerzy i jakis nowicjusz drugiemu przyj**** mieczem w bebechy az go zgielo i niemogl sie ruszac. Kolczuga nie miala zadnego uszczerbku, typ mial wielki siniak na nerce, a tamten wylecial.
Poza tym dzisiejszych kolczug nie ma co porownywac do sredniowiecznych.
_________________ "Są ludy, co dojrzały do śmierci z rąk ludów niedojrzałych do życia" - J. Kaczmarski
Mad Max Pomógł: 17 razy Wiek: 24 Dołączył: 18 Lis 2007 Posty: 423 Skąd: Z wiatrem
Wysłany: 2007-11-19, 22:28
Ok nie ma co porównywać, dzisiejsze są znacznie leprze jakościowo , natomiast jest inna rzecz miecze na turniejach są tępe...w średniowieczu były powiedzmy wstępnie ostzone, ale kolczugę byly w stanie przeciąć czy rozbić(nie wszystkie typy ale jednak)i to miały na celu. Kolejna rzecz miecze średniowieczne te sprzed 14w. nie były raczej przeznaczone do kłucia tylko do rąbania, znaczy były szerokie i ciężkie, ale przyznaje przebicie kolczugi było i jest znacznie łatwiejsze
_________________ Chwała temu kto mnie zabije. Śmierć temu kto mnie obrazi.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach