czesc, sporo piszecie o walkach z przeciwnikiem który ma nóż. Wszyscy radzą uciekać jak najszybciej(słusznie), lecz co w sytuacji kiedy idziesz sobie ulicą np z dziewczyną(ona ma szpilki), lub z osobą starszą, niemożesz ich zostawić i musi dojść do konfrontacji. Pyt. co w takiej sytuacji, co się przydaje (może samemu kose nosić:) )????
to juz zalezy od Ciebie, bo widzisz zazwyczaj w takich sytuacjach wystarczy oddac telefon i jest po sprawie a jezeli bedziesz mial noz to mozesz zaryzykowac i nie wiadomo jak sie to skonczy-albo on Cie potnie albo Ty jego(tyle tylko ze jezeli Ci sie uda to mozesz zostac uznany za agresora lub oskarzony o to ze srodki obrony przekroczyly realne zagrozenie)
albo zaryzykujesz i bedziesz mial nadzieje ze chodzi tylko o pieniadze albo zaryzykujesz wiezieniem
przed prawdziwym nozownikiem nie ma obrony bo on zaatakuje tak ze nie bedziesz sie tego spodziewal a reszta to zwykle gnoje ktore ida na latwizne bo zarobic nie potrafia
_________________ nie ważne skąd jesteśm-ważne gdzie idziemy
Pomógł: 1 raz Dołączył: 26 Mar 2007 Posty: 298 Skąd: Koszalin
Wysłany: 2007-09-20, 19:15
Wystarczy po prostu nie chodzić do miejsc niebezpiecznych z dziewczyną/osobą starszą. A jak was już napadną? Tutaj sytuacja się komplikuje. Zwykle wystarczy dać coś cennego a gościu się odwali.
Pomógł: 2 razy Wiek: 25 Dołączył: 28 Mar 2007 Posty: 998 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-09-21, 10:26 Re: noże...
zola123 napisał/a:
czesc, sporo piszecie o walkach z przeciwnikiem który ma nóż. Wszyscy radzą uciekać jak najszybciej(słusznie), lecz co w sytuacji kiedy idziesz sobie ulicą np z dziewczyną(ona ma szpilki), lub z osobą starszą, niemożesz ich zostawić i musi dojść do konfrontacji. Pyt. co w takiej sytuacji, co się przydaje (może samemu kose nosić:) )????
niezycze nikomu takiej sytuacji a agresor w tym wypadku to straszna lajza i wspuczuje tej lasce ze musi to ogladac
Hmmm co mozna zrobic
kolo ma nóz wiec nam tez przydal by sie jakis sprzet jesli go niemamy trzeba szybko myslec butelka patyk kosz na smieci plytka chodnikowa (polecam z doswiadczenia) kamienie nawet ale to ostecznosc i wsumie lepsze niz gole rece (widzialem to na filmiku combat 56) nasza wlasna kurtka
w wlace z nozownikiem duza (chyba najwieksza role ) odgrywa psychika jesli jestes wariatem wlecisz na korbie z okrzykiem tukac kolesiowi butelke pod nogami i atakujac do z pełna agresja moze sie udac ale wiecie jak to jest kazda sytuacja jest inna otocznie jest inne koles moze miec kozik do obierania jabłek a moze miec bagnet na ktory nabil by 2 os jednym pchnieciem moze miec slaba psychike moze pierszy raz uzywac noza moze miec na swoim kącie 20 takich akcji ale jak juz dojdzie do starcia atakuj nie noz tylka reke ktora go trzyma
zrob gupie a jednak madre doswiadczenie zwin gazete w rulon i udawaj ze to nóz i kaz sie kumplowi bronic daje mu 15 sekund zycia hehe
_________________ WERS "Ból najlepszym nauczycielem ale nikt nieche byc jego uczniem"
opcja w ktorej jestes wariatem(ta z butelka) wydaje mi sie najlepsza i najskuteczniejsza, nozownik nie pokaze wam noza ktorym was dzgnie a jezeli go pokazal to znaczy ze jest to amator ktory chce pieniedzy i raczej nie ma zamiaru was ciac
_________________ nie ważne skąd jesteśm-ważne gdzie idziemy
a mi sie wydaje ze jezeli pokazal noz to chce tylko pieniedzy i jest zwyklym frajerem bo gdyby chcial was zadzgac to nie pokazywal by broni tylko zrobil to szybko i skutecznie
_________________ nie ważne skąd jesteśm-ważne gdzie idziemy
wiem że istniją różne sztuczki w COMBATACH np w bas 3, można tak połamac rękę gościowi że późniel lekarz będzie miał dórzy problem żeby ją złożyć. Z drógiej strony kolega który trenował Krav Mage pokazywał mi jak się obronic, ale to chyba było coś nie tak bo ja na miejscu napastnika(nożownika) zachowywał bym się zupełnie inaczej niż miałem się ustawić żeby on mi wytrącił nóż z ręki. POzdro
Pomógł: 4 razy Wiek: 32 Dołączył: 29 Sie 2007 Posty: 129 Skąd: częstochowa
Wysłany: 2007-09-25, 21:44
hm , ja swoim podopiecznym radziłem jedno , jeśli facet ma kose a ty nic i chcesz się prubować bronić to jesteś głupi ale jak już do tego dojdzie ściągaj szybko np kurtke i owiń wwokuł ramienia którym masz zamiar się zasłaniać , masz szanse wtedy zablokować nóż i zminimalizować własne ograżenia , to przepis na "świra" z ulicy , ale jeśli ktoś chce cię dziabnąć w np zemście to noża nawet nie zobaczysz
_________________ "Boże chroń mnie przed przyjaciułmi bo z wrogami sobie poradze"
"Grzeczni chłopcy ida do nieba. Niegrzeczni idą tam, gdzie chcą..."
Z nożem zaatakuje was najpewniej jakiś burak, im większy będzie miał nóż tym zazwyczaj będzie proporcjonalnie większym burakiem i świrem.
Uczyłem się parę technik obrony przed nożem, nie które byłyby skuteczne jedynie wtedy gdyby tym napastnikiem z nożem była jakaś stara babcia z reumatyzmem... No ale cóż, taka babcia z nożem do masła też może nas zaatakować
Pogadaj z jakimś kumplem i niech jeden z was weźmie jakąś atrapę noża, bądź zwykły patyk i sobie ćwiczcie, ale nie z tych filmików "szkoleniówek" z neta, tylko niech atakuje, tak jakby naprawdę był napastnikiem, a drugi się broni i potem wyciągajcie z tego wnioski.
PS-nożownik was raczej nie zaatakuje, bo po co? Po telefon? Po parę złotych w kieszeni? Nożownicy, są zazwyczaj jakimiś instruktorami, bądź mają ważniejsze rzeczy niż atakowanie kogoś bez ważniejszego powodu na ulicy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach