Castet Pomógł: 1 raz Dołączył: 15 Maj 2010 Posty: 148
Wysłany: 2010-05-25, 20:01 Jak radzić sobie z ciężkim przeciwnikiem?
Witam.Ma może ktoś dla mnie porady jak dać sobie radę z o wiele cięższym przeciwnikiem?
Sparowałem na takie niby zapasy z ojczymem(Walka na ziemi,dozwolone duszenia i dźwignie),i chociaż miałem z 10 podejść walka kończyła się zawsze gdzieś tak w minutę.
Ja ważę 61.200 kg,jestem szczupły,drobnej kości,średnio umięśniony.Przeciętnie silny.
Ojczym - 100.851 kg,mojego wzrostu,masywny i silny,kierowca ciężarówki.
Nie było na niego sposobu...moje chwyty nogami na szyję przełamywał bardzo szybko,jak sam mnie zaczął dusić zaciśniętym ramieniem na szyi,to odciągnąłem go tylko szybkim odepchnięciem kolana,wlazłem mu w połowie na plecy,w połowie na ziemię,i wykręciłem mu nogę.Ale trwało to chwilę,bo zaraz pociągnął mnie łapą za rękę i nawet bez duszenia,położył mi się tylko na głowie i przyciskał mi ręce i nogi żebym się nie ruszał...100 kg na bani zrobiło swoje,szybko się zmęczyłem,ale nie chciałem poddać walki.Dopiero kiedy kolor mojej głowy zmienił się z czerwonego na fioletowy,on sam przerwał walkę.
Inne próby zakończyły się podobnie..Czy jest w ogóle jakiś sposób abym go pokonał w stanie obecnym?
Nie trenuję oficjalnie żadnej SW.Mój jedyny trening,to nawalanie w worek,sparingi bokserskie i MMA z kolegami na macie,oraz chodzenie na siłownię.
Pomógł: 18 razy Wiek: 18 Dołączył: 11 Lip 2009 Posty: 955 Skąd: z Polski
Wysłany: 2010-05-25, 20:14
Castet napisał/a:
Nie trenuję oficjalnie żadnej SW
i tu tkwi problem
Cytat:
Czy jest w ogóle jakiś sposób abym go pokonał w stanie obecnym?
Zacznij trenować jakąś sztukę walki jeśli a jeżeli już zależy ci na chwytaniu to np. judo , bjj , zapasy czy mma . No możesz do tego nabrać masy .
Tak z ciekawości to ile masz lat i wzrostu .
Castet Pomógł: 1 raz Dołączył: 15 Maj 2010 Posty: 148
Wysłany: 2010-05-25, 20:42
15 lat,178 cm wzrostu.
Nie zależy mi na stylach chwytanych,ale chcę znać chociaż podstawy.
z cięższym to masz dużo większe szanse w chwytanych niż uderzanych. Albo tak jak mówisz zapisz się na treningi przekrojowo. Stawiam że po 2 miesiącach bjj rozwalił ojczyma jak chcesz:)
[ Dodano: 2010-05-25, 21:47 ]
Castet napisał/a:
Nie zależy mi na stylach chwytanych,ale chcę znać chociaż podstawy.
Jak nie trenowałeś to tylko Ci się tak wydaje:P
_________________ Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
Nie przesadzaj ze po 2 miesiacach bedzie wygrywal ja trenuje prawie rok bjj waże mniej wiecej tyle samo też sie bawiłem tak z ojcem (on 95kg dobre pare lat systematycznie siłownia i praca fizyczna) i jednak taka duza róznica siły i masy robi swoje ale raz na 8 razy da sie wygrac co bez treningu bylo by raczej nie mozliwe
Ale to Ci daje przewagę wiesz jak się zachować czego się spodziewać jak zrobić dźwignie duszenia których się nie spodziewa osoba nie trenująca. I to też zależy ile treningów w tyg. zależy od trenera i od danej osoby jedni po paru treningach potrafią coś załapać i wykorzystać od razu inni potrzebują więcej czasu i praktyki. Ale masz racje 2 miechy to może trochę przesadziłem. Ale za to chłopak się zmotywował do treningu:)
_________________ Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
Nie przesadzaj ze po 2 miesiacach bedzie wygrywal ja trenuje prawie rok bjj waże mniej wiecej tyle samo też sie bawiłem tak z ojcem (on 95kg dobre pare lat systematycznie siłownia i praca fizyczna) i jednak taka duza róznica siły i masy robi swoje ale raz na 8 razy da sie wygrac co bez treningu bylo by raczej nie mozliwe
Radze się bardziej przykładać do treningów skoro po roku masz problemy z ojcem
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach