Wysłany: 2011-10-29, 21:01 Tradycyjne (nie sportowe) Ju-Jitsu na śląsku
Witam szanownych uczestników forum
Jakiś czas temu stwierdziłem że warto byłoby popracować trochę nad swoim i bliskich bezpieczeństwem - szczególnie że zbliża się zima. Zastanawiam się nad zapisaniem się na jakąś sztukę walki. Nie interesuje mnie to w ogóle (nie ten wiek), ale gdybym się zdecydował i trafił na uczciwy kurs (hmmm, to chyba będzie nie do zrealizowania) - to byłbym w stanie cierpliwie nawet kilka lat dążyć do umiejętności.
Pierwszym moim pomysłem było Aikido - sztuka walki sensowna, jednak niepełna, podobno ma opinię raczej trudnej do wykorzystania w praktycznej obronie.
I tak zaczęły się moje poszukiwania na internecie czegoś co byłoby odpowiednie, a więc (***):
- będzie kładł główny nacisk na techniki bloków, dźwigni, rzutów + wykorzystanie siły przeciwnika.
- techniki uderzeń, kopnięć, walkę w parterze traktował będzie jako uzupełnienie, ale również ważne.
- duży nacisk będzie kładł na dokładność - ważna będzie również tradycja i rozwaga.
- w systemie treningów stosowane będą kontrolowane "sparingi" - ale bez bezmyślnego napieprzania się.
Oto ich wyniki:
- kikboxing, box tajski, mixed martial arts (MMA), vale tudo i inne: bezmyślne napieprzanie się - które niczego nie uczy tylko kopać, uderzać z całej siły - w walce na ringu, nie w samooobronie. Wprost dla ludzi którzy oglądają gości rozbijających swoje nosy i łamiących nogi na turniejach które powinny być zabronione.
- taekwondo, karate, ju-jitsu sportowe, judo - zbyt silny akcent sportowy (nie interesuje mnie rywalizacja) - może z wyjątkiem karate i judo które posiada pewną nie-sportową tradycję.
- krav-maga, combat, inne cuda na kiju - totalna bzdura. To nie są sztuki walki. Nie uczą technik samoobrony - ciosów, bloków, rzutów - od podstaw (czyli tego co najważniejsze i pozwala budować umiejętności). Uczą jedynie reagować na jakieś tam schematyczne sytuacje. Wręcz beznadziejne są niektóre pomysły - typu: "trenning" w klubie, albo spotyka się grupa kiboli/skinów/kogokolwiek i napieprzają się. Jedynie co dobre - krav-maga uczy jak taktycznie unikać walki.
- wing tsun. Tutaj przyznam że sztuka wydaje się być ciekawa (podstawy, założenia ma całkiem sensowne). Znalazłem kilka filmów - na youtube - i szczególnie nasi zachodni sąsiedzi prezentują bardzo dobry poziom. Niestety to co prezentują polscy mistrzownie nie zachęca - może za kilka lat - jak na razie to robi wrażenie bujdy i zabawy dzieciaków. Również jak dla mnie - chyba zbyt abstrakcyjna sztuka.
Ostatecznie pomyślałem o Ju-Jitsu Goshin-Ryu lub Chi-Ryu. Szczególnie ciekawy może być styl Goshin-Ryu - o ile dobrze się orientuję (po 1 dniu poszukiwań) to jest główny nurt nowoczesnego Ju-Jitsu, jednak w dużej mierze nawiązujący do ideałów tradycyjnej szkoły.
Niestety tutaj jeszcze bardziej się zawiodłem niż na wing tsun.
W mojej "okolicy" jest kilka sekcji ju-jitsu sportowego - te zupełnie mnie nie interesują.
Jeżeli chodzi o samoobronę jest kilka klubów (ASAHI Rybnik, Gliwice) - jednak z tego co widziałem to chyba nie chciałbym uczestniczyć tam w zajęciach:
- po pierwsze umiejętności szefa tego klubu nie robią pozytywnych wrażeń (filmy na youtube nie pokazują nic konstruktywnego z wyjątkiem głupiego napieprzania się, słabej techniki i to w wykonaniu głównego trenera - który co ciekawe ma 10 stopień mistrzowski) - chociaż mogę się mylić / może inni trenerzy są sensowniejsi ?.
- tworzenie własnej organizacji raczej nie świadczy dobrze (szczególnie jeżeli doda się do tego jakieś komercyjne cuda typu MMA)
- struktura Goshin-Ryu w polsce wydaje się co najmniej dziwna - wygląda to na coś w rodzaju "lobby" w którym jeden drugiemu nadaje stopnie mistrzowskie bez żadnego powodu (nie wydaje mi się żeby ktoś nawet bardzo dobry - trener zasługiwał na najwyższe stopnie mistrzowskie - takie powinny być przydzielane za na prawdę ważne zasługi). Do tego dochodzą dziwne powiązania z tym cwaniaczkiem od dziwnego stylu Karate - który ma nazwisko na M (Generalnie lepiej nawet niż w polskim rządzie i PZPN).
Czy ktoś miałby pomysł: Gdzie można rozpocząć naukę Goshin-Ryu (lub innego stylu Ju-Jutsi , np: Chi-Ryu / podobnej w założeniach *** sztuki walki) na Śląsku ?.
Zależy mi na mądrych zajęciach, uczciwych ludziach, którzy coś sobą prezentują i zapracowali na to - a nie dodają sobie stopniów mistrzowskich po to zeby firma się dobrze kręciła - a przy okazji ogranizują bezmyślne "napier...ki". Najlepiej na sekcji z tradycjami zgodnej z głównym nurtem - nie do końca skomercjalizowanej. Chciałbym uniknąć nurtu sportowego.
Widziałem coś takiego w jednym z klubów Aikido - w Katowicach (chodzi tam moja chrześniaczka) - zajęcia prowadzi uczciwy / dość młody człowiek który ma na prawdę duże umiejętności. Czyżby tylko ludzie z Aikido prezentowali podobny sposób myślenia ? - a może sztuki walki w Polsce "leżą" ?
Czy ASAHI w Rybniku/Gliwicach jest cokolwiek warte ?
Ewentualnie również - może ktoś ma opinie na temat tego Wing Tsun w Sosnowcu ?.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach