A to sa wg Ciebie brutalne walki ?
Przez wiekszosc czasu bezsensownie okladaja sie plaskaczami i wychodza poza 'ring', albo przechodza zaraz do klinczu, w ktorym nic konkretnego nie potrafia zrobic.
Otwarta reka uderzysz mocniej niz piescia latwo o omdlenie i K.o ktos mi mowil ze takie stereo powoduje naplyw powietrza do narzadow sluchowych i moze spowodowac nawet smierc cios nasadą w szczenke moze ja polamac Na filmiku zawodnik od drugiego dostal po udzie mowil stop ale dopiero sedzia odgwizdal jak drugi go obalił jak padl na ziemie jeszcze kazano mu walczyc dalej kazdy tu nasttawiony tylko na wygraną nie ma ze boli nie wiem czy sie myle ale gdzies na MMA jak zawodnik odklepie dwa razy to jest to koniec klinczu nie powiino tam byc wcale poprostu czasami wejdzie w plontaninie rąk ma byc sama stojka wiec jak maja cos zrobic ?? czy okladanie sie tymi plaszkami to bezsensu ciekawe jak bys dostal od takiego chociaz jednego liscia czy bys wstal zreszta taki styl na ulicy mozna by uzyc nasady stereo itp
Pomógł: 24 razy Wiek: 18 Dołączył: 03 Sie 2007 Posty: 1417 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2010-01-02, 09:10
Marcinek1588 napisał/a:
Otwarta reka uderzysz mocniej niz piescia latwo o omdlenie i K.o ktos mi mowil ze takie stereo powoduje naplyw powietrza do narzadow sluchowych i moze spowodowac nawet smierc
Chyba się z tobą nie zgodzę. Jak dla mnie to mocniejsze, a przede wszystkim skuteczniejsze jest uderzenie pięścią z pełnym skrętem tułowia. Chcesz przykład? Załóżmy, że stoją sobie dwaj kolesie jeden uderza drugiego z liścia w policzek, a drugi mu oddaje też w policzek tylko tyle, że z pięści. Kto mocniej oberwie? A stereo o którym mówisz to mi się kojarzy z tym, że ręce składasz w takie miseczki i walisz w uszy. To rzeczywiście może zadziałać, ale wątpie żeby ktoś podczas walki dał sobie coś takiego zrobić.
Co do tych walk to obejrzałem ten trzeci link do połowy i powiem ci tyle, ze wystarczyłby bokser (średni)
[ Dodano: 2010-01-02, 09:14 ]
Marcinek1588 napisał/a:
czy okladanie sie tymi plaszkami to bezsensu ciekawe jak bys dostal od takiego chociaz jednego liscia czy bys wstal zreszta taki styl na ulicy mozna by uzyc nasady stereo itp
śmieszny jesteś. Na ulicy otwartą dłonią to biją małe dzieciaki co nie umieją pięści złożyć. Cios nasadą dłoni (w krtań) odradzam może spowodować śmierć, a opisany wcześniej przez ciebie cios nasadą w szczękę lepiej jest zastąpić podbródkowym.
_________________ "...Politycy rozdają dzieciakom buziaki na szczęście
Telewizyjni kaznodzieje opylają zbawienie za dolca
Niepotrzebny ci złoty krzyż, żeby odróżnić dobro od zła
Najstraszniejsi mordercy świata to ci, którzy to zrozumieli"
Otwarta reka uderzysz mocniej niz piescia latwo o omdlenie i K.o ktos mi mowil ze takie stereo powoduje naplyw powietrza do narzadow sluchowych i moze spowodowac nawet smierc
Nie wiem czy to prawda, ale wątpie chyba, że uderzenie w jakiś czuły punkt, natomiast powoduje ogłuszenie przeciwnika.
twierdze nadal to samo widzialem jak kole sie bije lisciami sila jest wieksza to napewno bo jest wieksza powierzchnia z ktora uderzamy ale szkody ktore powoduuje sa male chyba bo rekka jest taka mieciutka a z klinczem
''klinczu nie powiino tam byc wcale poprostu czasami wejdzie w plontaninie'' o to mi chodizlo poprostu nie stosuje przecinkow kropek itp xD ;d
Akurat prawda jest zupelnie inna, im mniejsza powierzchnia tym wieksze obrazenia, bo powoduje skupienie calej sily w mniejszym obszarze. Ogolnie to widze ze strasznie sie nastawiles na udowodnienie wszystkim ze capoeira to prawdziwa walka, nadaje sie na ulice itp., zycze powodzenia, bo jak na moj gust to marne twoje szanse :p
Pomógł: 44 razy Wiek: 22 Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 2338 Skąd: Polska (wsch)
Wysłany: 2010-01-02, 14:41
Uderzenie nasada dloni ogolem jest mniej zlorzone, silniejsze i mniej kontuzyjne (mniej punktow amortyzujacych uderzenie, itd), jednak tez wymaga praktyki tak samo jak uderzenie piescia.
Ale mysle ze nasada z powiekszaniem zastosowania wymaga wiecej praktyki-im dalej w las tym wiecej drzew (subiektywna opinia).
Dodatkowo to jest chyba takze lepsze wyjscie dla osob o slabszym uderzeniu (jak ja).
Wiec mysle, ze nasada dloni w stojce jak najbardziej jest ok, ale trzeba brac pod uwage, ze nie zawsze ma zastosowanie i lepiej uzupelniac ja piesciami (wrecz jest to niezbedne, zwlaszcza ze mnogosc arsenalu tez ma wplyw na wynik walki).
Takie uderzenie ma tez duzo lepsze zastosowanie w parterze niz piesci (myle sie Boruta?).
Czy uderzenie nasada ma wieksza powierzchnie uderzenia niz piesc? Z tym bym polemizowal, bo roznica wydaje mi sie raczej niewielka.
Natomiast co do uderzenia otwarta dlonia (plaskaczem)... no sory, ale my tu chyba do walki sie odnosimy...
_________________ "Są ludy, co dojrzały do śmierci z rąk ludów niedojrzałych do życia" - J. Kaczmarski
Pomógł: 24 razy Wiek: 18 Dołączył: 03 Sie 2007 Posty: 1417 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2010-01-02, 14:47
Boruta napisał/a:
Nie. Pięść łatwo sobie uszkodzić, stąd uderzenia podstawą dłoni lub łokciem mają wiekszy sens.
Chodziło mi o "liścia" a nie uderzenia nasadą dłoni
_________________ "...Politycy rozdają dzieciakom buziaki na szczęście
Telewizyjni kaznodzieje opylają zbawienie za dolca
Niepotrzebny ci złoty krzyż, żeby odróżnić dobro od zła
Najstraszniejsi mordercy świata to ci, którzy to zrozumieli"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach