Wysłany: 2008-08-25, 16:51 Różnica między zawodowcem a amatorem.
Będąć zawodowcem,masz większe szanse ,ze wysiłek który wkładasz w treningi ,zostanie zauważony.Wszyscy znamy nazwiska świetnych amatorów,którzy z takich lub innych przyczyn nie dali rady zdobyc karty pro.Mieli talent i wspaniałe ciała,ale po prostu im się nie udało.Są na świecie ludzie z ciałemi jak Flex Wheller czy Dorian Yates,albo z talentem do pozowania jak Melvin Anthonyczy Shawn Ray,ale jeśli nie uda im się zostać zawodowcami,świat raczej o nich nie usłyszy.Amatorzy mają swoje przysłowiowe 5 minut tylko przez krótki okres czasu,ponieważ ich talent i wysiłek nie są znane na szeroką skalę.
A co za tym idzie-nikt nie będzie o nich pamiętał.Dla zawodowców szansa na rozsławienie i zapadnięcie w ludzką pamięć jest o wiele wieksza.Masz większąszansę zostawić jakiś ślad w tym sporcie po sobie.
W kwestii treningu musi nastąpić naturalny progres.Wysiłek,który włozyłes na siłowni w osiągnięcie statusu zawodowca już nie wystarczy.Wezmy na przykład Lee Haneya.Bez wątpienia już jako amator znał się na treningu,diecie,manipulacji węglowodanami i sodem,by wyglądać jak najlepiej w dniu zawodów.Jednak porównaj Haneya z czasów ,gdy wygrywał Nationals z Lee,rekordzistązawodów Mr Olympia,a zobaczysz wielką różnicę.Musiała nastąpić wielka ewolucja w założeniach treningowych,diecie,tak naprawde we wszystkim,by mogł osiągnąć to,co osiągnął.Nie ma cienia wątpliwości ,że jako amator trenował z zabójczą intensywnością,jednak sama intensywność bez zwracania uwagi na najdrobniejsze szczegóły ,może stać się tylko stratą czasu.Nie tylko musisz trenowac ciężko...Musisz trenować właściwie,jeść właściwie,myślec właściwie.Haney po ostatnich w swej karierze zawodach Mr Olympia ,po 8 tryumfach,przyznał,że dopiero teraz tak naprawde zrozumiał,jak należy przygotować się do zawodów.
Przemiana amatora w zawodowca jest procesem stopniowym.Twoje ciało znajduje się stale w fazie zmian,jako że poprawa Twojego wyglądu jest celem nieskonczonym w czasie.Twoje ciało się zmienia,zmienia się więc tak,że trening i dieta.Nigdzie nie widać tego lepiej.Nie możesz robić tego samego,co 2 lata temu czy nawet rok temu i oczekiwać rezultatów.Twoje ciało jest inne.Jakie jest rozwiązanie?Musisz ciągle się uczyć.To oznacza,ze trzeba mieć oczy i uszy otwarte.Musisz być świadom,co może wpływać na Twój wygląd.Gdy osiągniesz ten stan,nietrudno o dalszy rozwój.
Kulturysta zawodowy dramatycznie różni się od gościa,który idzie na siłownię po pracy,kilka razy w tygodniu,by poprawić forme.Może chce wystartować dla zabawy na jakichś lokalnych zawodach,sprawić,że jego koszula będzie wypełniona porządnymi mięśniami lub pragnie sobie dodac sobie kilka centymetrów w obwodzie ramienia,aby podnieśc samoocenę.Każda z tych rzeczy,to niezły powód,jednak kulturystyka jako sposób zarabiania na chleb,to zupełnie inna historia.Sport stanowi ważną częśc mojego życia ,nie tylko dlatego,ze to kocham,ale dlatego ,ze jest to mój sposób na zabezpieczenie sobie przyszłosci.Aby to się udało,muszę teraz zdobyć się na naprawdę wielki wysiłek.Gdy kulturystyką chcesz zarabiać na chleb,musisz dorosną cdo tej sytuacji.Nie ma już dylematu "iść na siłownię czy dziś sobie odpuścić"Jako zawodowiec idziesz na siłownię,kiedy musisz,i dajesz z siebie wszystko.Nigdy nie wiadomo,kiedy trafi Ci si.ę jakiś kontrakt lub pojawi sponsor,więc zawsze musisz być w szczytowej formie.
Chyba największą różnicą między amatorstwem a zawodostwem jest to,że znajdujesz się pod lupa.Wszystko ,co zrobisz,zostaje wyolbrzymioneOd tych,którzy dużo otrzymali,dużo się też wymaga.Możesz pójśc obejrzeć zawody jako fan,ale jako zawodnik musisz mieć świadomość,że jesteś rozpoznany i znajdziesz się w centrum uwagi.Uwagi,na którą być może nie jesteś przygotowany.Musis zuważać na to,co mówiszZawsze musisz najpierw pomyślec,a potem dopiero powiedzieć słowa.Musisz się zachowywać w określony sposób,sprostać oczekiwaniom społecznym i moralnym.Anonimowość .którą cieszyłeś się do tej pory,to już przeszłość.Fani zadają mnóstwo pytań,a niektóre odpowiedzi wymagają odpowiedniej dawki dyplomacji.Musisz sobie zdawać sprawę z tego,ż e sponsorzy i promotorzy cały czas cię obserwują.Nie chcą ,by jakiś niedojrzały i nieodpowiedzialny pajac reprezentował ich firmę lub robił gościnny pokaz na ich zawodach.I są jeszcze fani.Gdy fan pyta mnie o zdanie czy poradę,tak naprawde prosi mnie o wsparcie.Prosi o zachęte,dzięki której będzie mogł dać z siebie więcej niż dotychczas.Ponieważ jestem zawodowcem,moim obowiązkiem jest dać mu to,czego potrzebuje,zainspirować go do dalszej walki.Wtakich chwilach czuję wielką odpowiedzialność.To ,co powiem,może go zachęćić i być może stworzyć nowego mistrza,może też go zniechęcic i zniszczyć jego marzenia.To może być najdrobniejszy gest lub jedno słowo,ale ponieważ jestem tym,kim jestem,wszystko,co powiem czy zrobie nabiera zwielokrotnionego znaczenia.Ma to olbrzymi wpływ na moje życie.Dlatego tak ważne jest,by być swiadomym swego publicznego czy też społecznego wizerunku
Kai Greene
Muscular Development
_________________
Amadi Pomógł: 4 razy Dołączył: 11 Lis 2007 Posty: 691
Pomógł: 13 razy Wiek: 20 Dołączył: 20 Gru 2007 Posty: 384 Skąd: Daleka Północ
Wysłany: 2008-08-26, 10:04
wg mnie ten art moze sie odnosic do kazdego innego sportu, nie tylko kulturystyki. a jesli chodzi o roznice miedzy amatorem i zawodowcem, to chyba najlepsza odpowiedzia bedzie popularne stwierdzenie, ze "pierwszy to lubi, drugi to umie". yo.!
_________________ Zawsze znajdzie się szerszy, co wielkość wielkich pieprzy...
wg mnie ten art moze sie odnosic do kazdego innego sportu, nie tylko kulturystyki. a jesli chodzi o roznice miedzy amatorem i zawodowcem, to chyba najlepsza odpowiedzia bedzie popularne stwierdzenie, ze "pierwszy to lubi, drugi to umie". yo.!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach