Wysłany: 2008-01-29, 22:05 Semmy Schilt i Hong Man Choi
Semmy Schilt (ps. Hightower) (ur. 27 października 1973 w Rotterdamie) - holenderski karateka stylu Ashihara (wywodzącego się z Kyokushin), kick-bokser oraz zawodnik MMA i K-1.
* Wzrost: 212 cm
* Waga: 135 kg
Hong Man Choi (Koreański: 최홍만, Hancha: 崔洪萬) to jeden z czołowych obecnie kick-boxerów, walczący w K-1 i MMA (ur. 30 października 1980 roku). Tą pozycję zdobył dzięki swoim niespotykanym warunkom fizycznym (wzrost 218 cm, waga 165 kg). Niezależnie od osiągnięć sportowych, które nie są zbyt wielkie niewątpliwe już zapisał sie w histori K-1 jako wynalazca tak zwanego "ciosu młotkowego". Ponadto wydatnie przyczynił się on do popularyzacji K-1 w swej ojczyźnie - Korei Południowej.
Co sądzicie o tych dwóch zawodnikach według mnie mają oni bardzo słabą technikę i są zabójczo wolni ,a pomimo tego często wygrywają.
Hong Man Choi to dla mnie po prostu wielki mutant, żywy dowód na to, że najlepszą metodą nabicia mięśni jest wypacanie mózgu. Gdyby nie jego wymiary to każdy robiłby go jak małe dziecko.
Nie wiem za bardzo co zarzucić Semmy'emu Schiltowi, w jakiś magiczny sposób wygrywał z lepszymi zawodnikami (np. Ernesto Hoostem), ale po prostu jego twarz nie budzi szacunku. Wygląda jak ideał nazistowskiego Niemca - taki świński blondyn.
Pomógł: 24 razy Wiek: 19 Dołączył: 03 Sie 2007 Posty: 1434 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2008-01-30, 19:10
chong Mai Choi to dla mnie żaden Fighter bo tylko straszy wyglądem i bije słabieków. A jak przyszło do walki z fighterem z gónej półki (czyt.Fiodor Emalienko) to dostał baty.Nie daże go szacunkiem bo mało potrafi oprócz strzaszenia wyglądem.
A Semmy Schilt niemiec jak to niemiec zawsze gdzieś ślizgaczem się dokula to finału albo półfinału jakieś imprezy i tam też jakoś dziwnym przypadkiem wygra.Go również nie lubie.
_________________ "...Politycy rozdają dzieciakom buziaki na szczęście
Telewizyjni kaznodzieje opylają zbawienie za dolca
Niepotrzebny ci złoty krzyż, żeby odróżnić dobro od zła
Najstraszniejsi mordercy świata to ci, którzy to zrozumieli"
Cały czas mówicie o ich powolności, ale nie zapomnijcie, że to są typy mające ponad 100 kg masy. Sam jestem byczej postury, ważę więcej niż wyglądam i wiem, że przy takich gabarytach szybkie uderzenia to nie jest to co tygryski lubią najbardziej.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach