Wysłany: 2011-02-06, 20:14 Bieganie połączone z luźnymi cwiczeniami.
Ostatnio chciałbym zacząc biegac i cwiczyc (nawet w przerwach w biegu) a mianowicie pompki przysiady, jakiś drążek i dlatego mam do was 2 pytania:
Jakie są zalety biegania? (wszystkie)
I czy taki codzienny trening ma sens (chociażby na początek), z góry dzięki za odpowiedzi.
_________________ Ten, kto zwycięży siebie, jest największym wojownikiem.
Pomógł: 28 razy Wiek: 18 Dołączył: 07 Mar 2009 Posty: 1134
Wysłany: 2011-02-06, 21:07
Codziennie nie ale 3-4 razy w tygodniu styknie na początek. Zalety biegania to napewno poprawa kondycji, w jakimś stopniu trening całego ciała, przy odpowiedniej diecie redukcja tkanki tłuszczowej. Trening siłowy po bieganiu ok, trener nam zrobił ostatnio taką jazdę najpierw bieg, później siła i jeszcze na basen - polecam.
Mój trener boksu bardzo często powtarzał : "Nie ma boksu bez biegania" , a jak robił treningi biegowe to były to najcięższe biegi w moim życiu, aż sam się sobie dziwiłem że potrafię tyle przebiec. Jak coś trenujesz , to nie ma bata - trzeba biegać.
A właśnie, ja troszkę zboczę z tematu. Bo ciekawi mnie to, czy np. pływanie daje tyle samo, co biegi (oczywiście chodzi kondycję.)? Oczywiście tyle samo było by dni biegania ile dni basenu Nie chciałem zakładać nowego tematu, bo to nie jest aż tak ważne, po prostu ciekawi mnie to.
Co do biegania czy basenu to słyszałem, że więcej kalori spali się przez godzine pływania niż godzine biegania. Bieganie okolo 1000 a basen 1700 tylko trzeba pamiętać, że to nie jest spalanie samej tkanki tłuszczowej.
A co do robienia pompek to na tajkism robilismy pompki aż padniemy.
_________________ "Trzeba być pierwszym, najlepszym albo innym od reszty"
Co do biegania czy basenu to słyszałem, że więcej kalori spali się przez godzine pływania niż godzine biegania. Bieganie okolo 1000 a basen 1700 tylko trzeba pamiętać, że to nie jest spalanie samej tkanki tłuszczowej.
A co do robienia pompek to na tajkism robilismy pompki aż padniemy.
Gdyby bieganie i pływanie spalało tyle kcl ile piszesz to moje bf wynosiło by 3%
_________________ Now tell me who want to fuck with us?
Ashes to ashes, dust to dust to...
BANG! .. and let your fuckin brains hang, snitches
Powiem Ci tak z własnego doświadczenia basen dużo bardziej męczy niż bieganie(jeżeli chodzi o długie bieganie). Ale pływając ciężko jest zrobić interwały np. basen daje efekt podobny do średnim tempem truchtu przez dłuższy czas. I płuca wykonują większą pracę przy wydechu. Wydaje mi się też że oddychanie tutaj i tutaj wpływa inaczej na mięśnie ale od strony chemiczno-biologicznej nie znam się.
_________________ Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
Jeśli chodzi o pływanie to jest lepsze ze względów zdrowotnych, kolana ani kręgosłup nie jest nadwyrężany wręcz przeciwnie odpoczywa a po za tym całe ciało pracuje. Jeśli chodzi o interwały to na basenie też zrobisz.
_________________ Łatwiej prosić o przebaczenie niż o pozwolenie.
tak około 45min. Na początku jak za dużo to biegaj mniej ale bieg dłuższy niż 45min nic nie daje. Chodzi mi o to że jak dojdziesz do poziomu że truchtem będziesz mógł biec ze 2 godz to lepiej szybszym tempem ale 45min.
_________________ Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
A to spoko bo właśnie ten problem mnie dobijał nieco bo nie wiedziałem tak naprawde "po ile i jak biegac" , zwykle biegam tak koło 30-5 min więc taka informacja na pewno sie przyda, thx
_________________ Ten, kto zwycięży siebie, jest największym wojownikiem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach