Witam. Chciałbym się Was poradzić ponieważ macie w tym doświadczenie. Zacznę od tego że mieszkam w płocku,może ktoś słyszał o takim bloku na ul.Otolińskiej "pałac cudów" mieszkają tam same "marginesy" społeczne na koszt państwa. Ja mieszkam nieopodal tego budynku i nigdy nie moge przejść spokojnie obok niego ponieważ ludzie tam mieszkający a zwłaszcza dzieciaki w wieku 10-15 lat mają się za panów i władców. Potrafią wyzywać,jakaś butelka poleci lub kamień,a jak się odezwiesz to zaczną kogoś wołac i wychodzą starsi. I moje pytanie polega na tym,chciałbym zacząć trenować sztukę walki,dla własnego bezpieczeństwa i dla sportu. Nigdy nie załatwiałem sprawy siłą, ale czasem trzeba. Dodam iż mam 21 lat i wagę 70 kg i od 2 miesięcy ćwiczę na własnym atlasie wsszystkie partie mięśni,a w szczególności te górne. . I nie wiem co mógłbym trenowac, chodzi mi o to żeby szybko nauczyć kogoś szacunku dla innych. Myślałem nad k1 lub muya thai,ale nie wiem czy mogą się one sprawdzić w codziennym życiu. Co polecacie?????
Oraz wiem że od razu nie zostanę mistrzem po paru godzinach treningu,na to potrzeba czasu.
Jeżeli chcesz sztukę skuteczną w obronie, to kłaniałbym się ku stylom chwytanym, takim jak BJJ, Judo, Zapasy, lub formułę Submission Grappling, ale bardziej polecałbym sztukę walkia formułę wziąć jako dodatek dla sportu, jeżeli wolisz stójkę/ sztuki uderzane, to polecałbym Ci taski boks (Albo, tak jak ty to nazwałeś, bo to też poprawna nazwa- Muay Thai), boks, jeżeli masz czas, chęci i finanse możesz zapisać się na coś chwytanego i coś w stójce a w przyszłości jeżeli chciałbyś walczyć w MMA będziesz miał lepsze przygotowanie, tak samo z resztą na ulicy, bo dobrze jest znać i stójkę i parter, ale tak jak mówiłem. do samoobrony skuteczniejsze są style chwytane, tym bardziej, że ćwiczysz na atlasie, co daje ci przewagę siły, a siła+ technika chwytanych daje ci dużą przewagę nad przeciwnikiem, chociażby w klinczu, albo jeżeli chcesz kimś rzucić, a jeden dobry rzut (np. suples (to już rzut dla bardziej zaawansowanych figterów)) może zakończyć walkę i doprowadzić przeciwnika do dużego bólu
W pojedynkę nic nie zdziałasz... lata spędzone na sali nie pomogą ci "nauczyć pokory" 5+ typków. Do samoobrony raczej dobra będzie stójka ale style parterowe także mogą się przydać.
Tak naprawdę każda sw zwiększa Twoje szanse przeciw osobie, która nic nie trenuje. Ja osobiście polecam Ci Muay-Thai/K1, tak jak z wszystkim od razu nie będziesz zabijaka ale dostrzeżesz znaczną różnice wraz z biegiem czasu. Oczywiście sztuki chwytane-parterowe też bardzo by Ci pomogły.
Ja nie chce się popisywać ale sam pokonałem 4 dryblasów ze szkoły mam 13 lat a pokonałem 4 osoby z mojego rocznika ale wtedy byłem pod wielką furią bo oni pobili mojego brata 10 lat nie tak bardzo ale wystarczająco by mnie wkurzyć ja też cienki nie jestem bo dużo ostatnio (przed tą walką)ćwiczyłem.Więc powiem ci jedno ze prócz siły przyda ci się też dobra motywacja.
Jak stali jak słupy to nie ma się co dziwić :). Jeśli rzucasz się na więcej niż 3 osób z pięściami to możesz mieć nadzieję że większość stchórzy a nie się na ciebie rzuci. A jeśli nie to pech hehe ;d . Getraj nie ma po co pisać takich rzeczy bo Ciebie wyśmieją, szczególnie w tym wieku ale walka mogła różnie się potoczyć.
Możesz spróbować tajskiego boksu,chociaż nie wiem czy jest to szczególnie wskazane w wieku 13 lat,może rzeczywiście lepiej zacząć od sztuki chwytane-parterowej.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach