Pomógł: 1 raz Wiek: 15 Dołączył: 25 Maj 2010 Posty: 45
Wysłany: 2010-09-06, 20:40 Dieta,trening,odzywki dla mnie
No tak.5 x w tygodniu mam możliwośc chodzenia na MT, zwykle chodzę pon-wt czw-pt z racji tego że inaczej nie wyrabiam. Chciałbym dorzucić do tego codziennie aeroby(bieganie) co by zgubić trochę tłuszczu z brzucha oraz nabrać kondycji.Kiedy najlepiej to robić ? Przed treningiem ? Po ?
Jakie składniki odżywcze na kilogram ciała powinienem wtedy dostarczać ? Waże ok 60-63 kg przy 170cm wzrostu. Żeby nie doszło do katabolizmu musiałbym brać odżywkę białkową ? W jakich porach dnia jakie składniki powinienem dostarczać i może jak ogólnie powinny wyglądać moje posiłki.
Dla Was te pytania mogą się wydawać głupie ale ja nie mam o tym żadnego pojęcia :P jak nie chcę wam się pisać to byłbym wdzięczny gdybyście chociaż podali link do tematu, bo za bardzo nie wiem czego szukać. Pozdro wszystkim
co do samej diety Ci nie pomogę bo też mam braki w tym temacie ale jesteś młody wiec wystarczy unikanie fastfood i słodyczy i będzie git do tego jedz owoce. Jeżeli chodzi o bieganie na spalanie tłuszczu to najlepiej rano na czczo. Wtedy najwięcej się go spala. Po treningu ja osobiście jestem tak skatowany że nie dałbym rady biegać ale nie wiem jak to jest z Tobą. Biegaj na początku 2x w tyg jak się przyzwyczaisz(około 3tyg) to zwiększ do 3 potem po miesiącu do 4. Na początku biegaj średni/wolnym tempem na dłuższe dystanse aby nogi przyzwyczaić i ogólnie ciało. Przy Twoim planie proponuje we wtorek po treningu albo środę rano +sobotę do tego. Wtedy Twoje mięśnie spokojnie dadzą rade odpocząć przed treningiem. To na początek potem będzie już lepiej szło. Jeżeli masz rowerek stacjonarny jak ja^^ to możesz sobie 2-3 razy do tego dorzucić jazdę aeroby czyli 25-40min średniego wysiłku. Poczytaj o aerobach jeżeli nie ogarniasz tematu. hmm myślę że to tyle na początek jak coś to pytaj. Obecnie sam jestem w fazie ostre spalanie tłuszczu(mimo że dużo go nie ma) i wyrabianie kondycji więc mogę się dzielić spostrzeżeniami itd. :)
_________________ Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
Pomógł: 1 raz Wiek: 15 Dołączył: 25 Maj 2010 Posty: 45
Wysłany: 2010-09-06, 21:20
Acha moja dieta na razie wygląda tak że ograniczyłem ziemniaki do zera, zastępując je szarym ryżem,staram się jeść więcej warzyw. Polubiłem też jakoś musli co o nim sądzicie ? Tak walnąć sobie przed treningiem pół kubka z mlekiem byłoby ok ? Z tego co czytałem to zawiera dużo węgli oraz trochę białka więc chyba się przyda. A co z pieczywem ? Duża jest różnica pomiędzy jasnym a ciemnym ? Jak ciemne to obojętnie jakie czy powinien być chlebek razowy ? Może być coś takiego wieloziarnistego z biedronki ?
Pomógł: 44 razy Wiek: 22 Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 2338 Skąd: Polska (wsch)
Wysłany: 2010-09-06, 21:38
Z tymi biedronkowymi produktami to tez trzeba uwazac co sie je, bo sam sie kiedys niemilo przejechalem... Generalnie -zwlaszcza w miejscach typu Biedronka- trzeba zrwracac uwage tez na co co jest napisane na produkcie bo zdarza sie, ze chleb chlebowi nie rowny. Choc juz brzmi to absurdalnie, jednak jest prawdziwe.
Pomógł: 1 raz Wiek: 15 Dołączył: 25 Maj 2010 Posty: 45
Wysłany: 2010-09-06, 21:44
shinra napisał/a:
Z tymi biedronkowymi produktami to tez trzeba uwazac co sie je, bo sam sie kiedys niemilo przejechalem... Generalnie -zwlaszcza w miejscach typu Biedronka- trzeba zrwracac uwage tez na co co jest napisane na produkcie bo zdarza sie, ze chleb chlebowi nie rowny. Choc juz brzmi to absurdalnie, jednak jest prawdziwe.
Masakra... nie spodziewałem sie czegoś takiego :P to już w ogóle mam mętlik w głowie :D może po prostu zrobię tak jak mówi @yaol90 że bez słodyczy,fastfoodów itp, ale jakby ktoś miał jakieś dobre rady co do diety to chętnie przeczytam.
Pomógł: 1 raz Wiek: 15 Dołączył: 25 Maj 2010 Posty: 45
Wysłany: 2010-09-06, 22:09
Ale to bieganie ma na celu zrzucenie tłuszczu, tak żebym za rok mógł coś zacząć kształtować swoje mięśnie, dlatego zależy by masa mięśniowa nie spadała. Więc co z tym katabolizmem ? A spalacz tłuszczu w moim wieku jest zalecany ? Obiecuję że jak dowiem się tych dwóch rzeczy to nie będę już truł Wam dupy
Pomógł: 44 razy Wiek: 22 Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 2338 Skąd: Polska (wsch)
Wysłany: 2010-09-07, 21:23
Spalacz sobie odpusc narazie. Puki co, biegaj jak radzil Yaol.
Jak bedziesz jadl ile trzeba (ale nie na maxa oczywiscie ;)) to jakas specjalna strata masy miesniowej ci nie grozi w tym wieku. Ba! Nawet zaryzykuje stwierdzenie, ze jak do biegania dorzucisz odrobine innych domowych cwiczen, to masa nawet pojdzie ci w gore.
W Twoim wieku metabolizm jest nawet 2x większy niż po 20 roku życia... Więc wystarczy zwiększenie aktywności i organizm będzie zwalczał powoli powoli tłuszcz. Trochę cierpliwości. Jeżeli chcesz trenować ogólnorozwojowo to poszukaj treningu domatora. A najlepiej po prostu rób w dane dni np. pompki klasyczne, z uniesionymi nogami, blisko siebie(łokcie przy ciele), z szerokim rozstawem, jedna z przodu druga z tyłu.. następnego dnia np. brzuch polecam ABS 2 albo 6 weidera do tego plecy (kładziesz się na brzchu i odchylasz ręce i nogi w górę naraz). kolejnego dnia np przysiady, skakanka, ustawiasz się jak do pompek i raz jedna noga do przodu raz druga. Kolejnego dnia stajesz na grubej encyklopedii na samych palcach u jednej nogi i podnosisz się w górę i dół potem zmiana nogi... biegaj i to powinno w zupełności starczyć... I żadnych spalaczy po 1 dużo Ci to nie pomoże w Twoim wieku po 2 tam są środki które na młody organizm mają destrukcyjny wpływ. Spalacze nie są Ci potrzebne.
I jeszcze jedno przed 16(sugeruje po 18) rokiem życia nie bierz się za noszenie żelastwa(czyli siłownie) bo to bardzo źle wpływa na rozwijający się organizm.
_________________ Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
Pomógł: 1 raz Wiek: 15 Dołączył: 25 Maj 2010 Posty: 45
Wysłany: 2010-09-07, 22:03
Dzięki za odpowiedzi, już wszystko wiem. Treningów domatora już szukałem. Na razie podciągam się podchwytem i nadchwytem (trochę głupio bo np w dzień jak nie mam co robić, to podchodzę do drążka i pociągam się ile dam rade,będę musiał to zmienić, ale jeszcze nie teraz). Jeszcze raz dzięki yaol i Shinra.
_________________ Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach