Wysłany: 2011-03-04, 20:24 Garda a odbieranie ciosów
Witam. Na wstępie! Dodaje to pytanie do tego działu, gdyż macie częsty kontakt z walką na rękawice (praktycznie cały czas)
Mam 17 lat i od około 3 lat (chodziłem nieregularnie z powodu nauki) trenuję Taekwondo. Moim największym problemem są sparingi (nie chodzi o samą niechęć, gdyż podobają mi się walki). Za każdym razem boję się zaatakować, i uderzę raz i od razu wycofuje się. Często mam też nieszczelną gardę. Rozmyślając nad tym, mam wrażenie, ze głownym problemem w psychice jest sam fakt oberwania w nos (ogromny ból, dużo krwi).
Trenuję dużo na worku treningowym, ale uważam, ze to nie nauczy mnie przyjmowania ciosów. Worek mogę okładać cały czas, a podczas walk trzeba wiedzieć kiedy przejść do obrony. Czy macie jakieś pomysły na 1. Polepszenie gardy i obrony 2. Zmniejszenie strachu.
Szukałem na YT filmików na których mogłoby być zobrazowane, jak należy walczyć (gardy, ruchy) - nic nie znalazłem.
Głownym pytaniem jest - jaki typ treningu należy zastosować, aby pomogło mi to w walce, czego unikać, co zastosować.
Dodam, ze mam bardzo niską pewność siebie. Jak to mówi mój trener, mam duże predyspozycje ze względu na wzrost.
Pozdrawiam i przepraszam jesli zamiesciłem temat w złym miejscu. Jestem nowym użytkownikiem.
Prosiłbym o rozbudowane i opisane posty, abym mógł coś z nich wywnioskować i "wynieść"
Cóż, jeżeli dobrze zrozumiałem, że boisz się oberwać, to chyba powinieneś po prostu więcej sparingować, żeby wyeliminować ten strach. Nie wiem czy Ci na to pozwolą w klubie, ale jeśli boisz się o ten nos, to może kup sobie sparingowy kask, ale z kratką? Widziałem na stronie jednego sklepu coś takiego, wygląda jak kask do rugby, ale może Ci pomoże. A co do odskakiwania, to chyba dobrze, że odskakujesz, bo być cały czas przy przeciwniku też niebezpiecznie, ale fakt, że jedno uderzenie to mało. A w jakie miejsca starasz się uderzyć?
Powiem tak - mam taki kask (uzywam go do trenowania z kumplem - staramy się w wolnych chwilach "rekonstruować" treningi Krav Magi)
Jesli chodzi o uderzenia, często jest tak, ze zatrzymuje jakby ręke przed twarza i prawie wogóle nie używam ręki przeciwnej do pozycji (chodzi mi o to, ze np. jesli mam pozycje z lewą nogą z przodu, to uderzam lewą ręka- być może, że bliższa droga do przeciwnika). Gdy ktoś mnie atakuje, nawet osoba, którą mam pewność, ze dam radę pokonać, to odskakuję do tyłu i cofię się. Wiadomo, ze na forum ciężko jest pomóc, bo musielibyscie mnie widzieć, aby ocenić. Ale chociaż dajcie jakieś rady, rodzaje treningu.
No i nie potrafię jeszcze wykonać żadnego sensownego uniku
Moje jedyne zalety sa takie- jesli chodzi o walke. Ze cały czas kręcą mnie takie walki (mimo kontuzji, bo jak narazie gdy już postaram się walczyć i iść na całość to wyjdzie jakis "cep" i trafi mnie w wargę albo nos).
Powiem tak - mam taki kask (uzywam go do trenowania z kumplem - staramy się w wolnych chwilach "rekonstruować" treningi Krav Magi)
To w końcu Taekwondo czy Krav Maga?
Siv94 napisał/a:
Jesli chodzi o uderzenia, często jest tak, ze zatrzymuje jakby ręke przed twarza i prawie wogóle nie używam ręki przeciwnej do pozycji (chodzi mi o to, ze np. jesli mam pozycje z lewą nogą z przodu, to uderzam lewą ręka- być może, że bliższa droga do przeciwnika).
Cóż, chyba jedyne co Ci mogę polecić, to starać się doprowadzać rękę do końca. Nie znam się na Taekwondo, ale w MMA lewy prosty to jest chyba najbardziej podstawowy cios.
Siv94 napisał/a:
No i nie potrafię jeszcze wykonać żadnego sensownego uniku
Też często mam z tym problem. Częściej używam zbijania ciosów.
Baaardzooo mi pomogłeś, normalnie od jutra zostane mistrzem!! Z TKD nie zrezygnuje bo nic innego w okolicy nie ma. Jesli nie masz pomysłu to nie pisz. Tutaj nie chodzi o to, ze ktos mi powie "duzo kontruj". Chodzi o sposoby zmniejszania strachu, treningi na refleks, jakies techniki
Najwyraźniej wydaje Ci się właśnie, że od jutra zostaniesz mistrzem dzieki korespondencyjnym kursom. Masz problem z gardą, idziesz tam, gdzie go rozwiążą. Nie chcesz, to nie zawracaj głowy.
Jeżeli chodzi o gardę, czy uderzenia rękoma to właśnie na boksie najlepiej to wyćwiczysz, Boruta dał ci nalepsze z najlepszych rozwiązań, uszanuj to i podziękuj, odpowiedź była krótka i zwięzła, nie trzeba do tego wypracowania, nie ma powodu aby na kogokolwiek najeżdżać.
Hmmm może poproś kolegę żebyście zostawali po treningu albo się gdzieś umówili, wzięli sprzęt i poproś żeby on uderzał i kopał szybko, ale lekko a Ty tylko blokuj i może rób tak kilka razy w tygodniu to może coś Ci da.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach