W 3 tygodnie to i 10kg można się pozbyć na dobrą sprawę
Są tacy co przez rok nie mogą ani kilograma zrzucić,a tu tacy zawodnicy w 3 tygodnie zrzucają 10 kg
Są tacy co mówią że myślenie też jest ciężkie ale no cóż jak ktoś jest leniwy to ani ja ani Ty jego nie naprawisz:P
_________________ Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
Ogólnie jest taka zasada że na treningach się nie pije. Normalnie to po treningu się pije i przed(chodzi mi o normalne picie płynów). U mnie w klubie jak chodziłem na boks to było normalne że z 1-2 tygodnie przed zawodami to w dresach kalesonach i paru innych rzeczach ćwiczyli, a tydzień przed odpuszczali sobie kolacje( to znaczy pili po treningu na kolacje gorącą herbatę)
_________________ Łatwiej prosić o przebaczenie niż o pozwolenie.
Ogólnie jest taka zasada że na treningach się nie pije.
Bzdura.
No nie do końca. Spójrzmy na to przez przykład Judo. Chłopak wypije za dużo wody inny rzuci go, po czym przewinie się przez niego. Np. przy Harai Goshi jest często spotykane że ktoś robi to na granicy równowagi i z taką dynamiką że po rzucie musi się przewinąć przez przeciwnika. To samo Ouchi Gari, tam też często wykonuje się to przez obalenie (na) przeciwnika, dodam jeszcze Soto Makikomi gdzie zupełnie lądujemy na brzuchu przeciwnika, ktoś kto będzie wypełniony wodą albo zrobi sobie krzywdę albo po prostu zwymiotuje. To widać jak przychodzą jakieś chłopaki z BJJ, w czasie treningu popijają wodę czy jakieś soczki, efekt tego jest taki że w czasie randori po kilku mocniejszych rzutach robi się im nie dobrze.
Pomógł: 56 razy Dołączył: 28 Kwi 2008 Posty: 820 Skąd: Północ
Wysłany: 2011-05-09, 16:02
Tak wyjaśniając pokrótce te wszystkie zawiłości jakie wpajali wam trenerzy:
1. Podczas zbijania wagi, odwodnienie stosuje się w dniu ważenia: Nie wcześniej, nie później! Więc aeroby wykonywane w ciepłych ciuchach, pasach neoprenowych itp. jakiś czas przed wstąpieniem na wagę! Zwiększanie temperatury organizmu (poprzez odpowiednią odzież) podczas wykonywania aerobów np. tydzień przed zawodami jest bezcelowe: Zwiększanie ogólnej temp. organizmu poprzez działanie z zewnątrz, wyzwala w nas większą potliwość; wydalamy więcej toksyn z organizmu ale nie zwiększamy (jedynie minimalnie) procesu spalania tkanki tłuszczowej.
Co do "jedynie herbata po treningu": A efekt katabolizmu? Wobec takiego działania, organizm zmniejsza swoją wydajność, a co za tym idzie: Pogarsza wyniki wytrzymałości tlenowej oraz typowo mięśniowej. Podczas zbijania wagi: Posiłki około treningowe składające się głównie z białka i niewielkiej ilości węglowodanów, reszta posiłków (czyli kolejne 3/4!) głównie opierają się na dostarczaniu białka oraz tłuszczy.
2. Nie picie wody podczas sesji treningowych wynika z przeświadczenia trenerów: "Jeżeli chłopak nauczy się pić, podczas treningu; będzie chciał uzupełniać płyny podczas walki, a co za tym idzie przestanie koncentrować się na przeciwniku". Jest to kolejny mit, kultywowany przez dużą cześć szkół SW. Płyny (najlepiej w postaci izotoników) należy uzupełniać. W ten sposób pozwalamy na prawidłowy proces otrzymywania energii z glikogenu,tłuszczy,białek itp.
Oczywiście należy je przyjmować z umiarem, co kilka minut ciężkich zmagań; kilka drobnych łyczków. Podczas rozsądnego zaspokajania pragnienia, nie dojdzie do przypadku jaki opisał Tyler.
_________________ "Ktokolwiek dotrze na pole walki pierwszy i oczekuje nadchodzącego wroga, będzie wypoczęty, ktokolwiek przybędzie drugi przystąpi do walki wyczerpany"
Sun Tzu, "Sztuka wojny"
To widać jak przychodzą jakieś chłopaki z BJJ, w czasie treningu popijają wodę czy jakieś soczki, efekt tego jest taki że w czasie randori po kilku mocniejszych rzutach robi się im nie dobrze.
Adres mojego klubu masz w podpisie. Wpadnij, to się przekonamy, komu zrobi się niedobrze.
ja widzę że pojecie picia podczas treningu jest sprawą kontrowersji. A może wpierw pomyślimy ile tych płynów. Bo jak ktoś wypije od razu 1 litr wody tuż przed rzutami to się nie dziwie że mu nie dobrze. Ale 1litr a 2 łyki to jest różnica. W czasie treningu wypijam łącznie max szklankę i nigdy nie miałem problemów z tego powodu. Ale mam ze sobą 1.5l butelkę którą zawsze mam wypitą w drodze powrotnej do domu aby uzupełnić płyny.
_________________ Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
Tyler, Tak jak pisali, nie pije się pół butelki na raz, parę łyczków i idziesz to wypocić.
_________________
Z87 Pomógł: 5 razy Dołączył: 13 Gru 2009 Posty: 224
Wysłany: 2011-05-11, 17:09
Ale się dyskusja rozwinęła :P, jako że mam wagę w domu to teraz na bieżąco kontroluje ile kiedy o jakiej porze ważę. Jem o wiele mniej na kolacje niż zwykle dlatego rano budzę się i ważę 71,5 śniadanie jem też słabe. Po obiedzie skacze mi waga do 72,2 ale po zwykłym 30 min bieganiu spada mi 1kg a po 90 min treningu 1,5-2 kg.
Na zawody wyjeżdżam w nocy gdzieś 2-3 żeby dojechać gdzieś na rano na ważenie dlatego wymyśliłem aby w dzień wyjazdu zjeść tylko obiad a potem zrobić sobie trening biegowy aż nie zbije do min 71,5 przez podroż powinno mi chyba to 0,5 samo spaść :)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach