No to zacznę od tego że nie miałem gdzie umieścić, ale to chyba dobre miejsce. Mam pytanie czy bieganie na czczo rano bardzo spala mięśnie czy tylko trochę? No bo mam problem bo biegam rano a jak zjem śniadanie to wtedy nie idzie biegać. Wieczorem bieganie też odpada. Na czczo daje rade, ale spalam mięśnie. Co zrobić?
_________________ Jedziesz, jedziesz trzymasz gardę
rękawice pięści masz twarde jak skała
ciężka ręka ze stali szczęka
Nie cackaj się z nimi nie baw
To pora zastanowić się przede wszystkim czy chcesz coś osiągnąć czy nie ? Albo się coś chce albo nie - najlepiej rano stosować aminokwasy np. bcaa by po nocy zahamować katabolizm , a posiłek z rana może być głównie z białka oraz małej ilości węgli i później biegać , następnie po bieganiu 100g rozgotowanego ryżu lub 2 banany (coś jak odżywka węglowodanowa) , ułóż diete pod siebie czyli pod to jak trenujesz a możesz też biegać wieczorem przed snem
Pomógł: 37 razy Wiek: 21 Dołączył: 18 Paź 2008 Posty: 603 Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-02-15, 12:57
Aminokwasy to według Ciebie "szajs"? Z tego łatwo wywnioskować, że masz małe pojęcie o czymkolwiek, więc polecam się skupić na lekcjach biologii w gimnazjum.
Odnośnie biegania na czczo, to pojawia się coraz więcej doniesień, że jednak nie jest ono najlepszym pomysłem, łatwo popalić mięśnie, dlatego lepiej biegać z 1.5h po posiłku.
Oczywiście zależy to też pewnie od organizmu. Najlepiej byłoby kręcić aeroby po siłowni, albo tak jak piszę, w ciągu dnia po jakimś posiłku. Rano na czczo też możesz, ale i tak w jakimś stopniu popalisz sobie mięśnie, nawet jak się zabezpieczysz.
Co do BCAA, to ponoć lepiej brać samą l-leucynę, która ma największy wpływ na masę mięśniową, dlatego coraz popularniejsze staje się połączenie L-leucyna + glutamina.
Aminokwasy proste jak najbardziej pasuje zakupić i spożywać przed planowanym wysiłkiem.
Ale przede wszystkim to zastanów się co chcesz osiągnąć, bo nie ma lekko.
Pomógł: 56 razy Dołączył: 28 Kwi 2008 Posty: 820 Skąd: Północ
Wysłany: 2010-02-15, 13:21
Wszystkie odpowiedzi jak najbardziej trafne, ale jedna rzecz zakuła mnie w oczy...
Cytat:
100g rozgotowanego ryżu
Ugotowanego, rozgotowany ryż smakuje gorzej niż niedogotowany. A nadmierne gotowanie owego produkty znacząco zmniejsza jego wartości odżywcze.
P.S Wiem, że najprawdopodobniej jest to zwykły "byk" tekstowy... ale już kilka razy miałem nieprzyjemność spotkać się z takim ryżem (częściowo z własnej winny) i wspominam te kilka minut jedzenia go z wielkim bólem .
_________________ "Ktokolwiek dotrze na pole walki pierwszy i oczekuje nadchodzącego wroga, będzie wypoczęty, ktokolwiek przybędzie drugi przystąpi do walki wyczerpany"
Sun Tzu, "Sztuka wojny"
Ryż rozgotowany ma nieco wyższy IG ,ale tak jak mówisz bardziej odżywczy jest ryż poddany odpowiedniej obróbce termicznej czyli po prostu ugotowany i warto go stosować bezpośrednio po treningu w celu uzupełnienia zapasów glikogenu oraz można stosować do tego aminokwasy ,które jak wiemy budują białka i podtrzymują anabolizm lub od razu posiłek białkowo węglowodanowy z większą ilością węgli
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach