ja od takiego biegania 5 dzień z gardłem się mecze :(
_________________ Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
Pomógł: 56 razy Dołączył: 28 Kwi 2008 Posty: 820 Skąd: Północ
Wysłany: 2010-11-29, 20:00
Zimne powietrze nie sprzyja naszym oskrzelom, i jeżeli ktoś słabo stoi z odpornością organizmu, zazwyczaj kończy takie bieganie z "opisem" wyżej (swoją drogą nie zazdroszczę yaol90 ).
W razie czego zawsze jest Tabata, bądź coś stacjonarnego ;].
_________________ "Ktokolwiek dotrze na pole walki pierwszy i oczekuje nadchodzącego wroga, będzie wypoczęty, ktokolwiek przybędzie drugi przystąpi do walki wyczerpany"
Sun Tzu, "Sztuka wojny"
Mam pytanie czy takie luźne zimowe bieganie na dośc długie dystanse jest zdrowe i zwiększa naszą wydolnośc?.
dokładnie, zimą bazę się buduję pod dalszy sezon
oczywiście długo i wolno, a nie szybko i krótko
w przemianach tlenowych należałoby biegać
oczywyście odpowiednio się ubrać do pogody, ale nie bierz przykładu ze mnie [nie powiem jak ja biegam] - dobrze że śnieg słaby, po podeszwy
i co najważniejsze, nosem oddychać wypadało, bo jak ustami, to można mieć chorę wnętrzności tak jak kolega wyżej i trzeba mieć dobą odpornośc do tego miód i cytryna wskazana i inne witaminy czy minerały
[ Dodano: 2010-11-29, 20:48 ]
Lucjusz1992 napisał/a:
W razie czego zawsze jest Tabata, bądź coś stacjonarnego ;].
ale w tabacie inne przemiany tlenowe zachodzą jeśli chodzi o bieganie w przemianach tlenowych
i to zupełnie co inne
albo się myle
zimą się nie biega 2 czy 3 zakresu tylko 1 zakres i żadnych interwałów, szybkości czy wytrzymałości specjalnej czy wytrzymałość szybkościowej itp...
_________________ "Jestem lepszy niż rok temu bo trenuje, nawet jeśli trenowałem źle, to jestem lepszy niż rok temu, bo cały czas trenuje." "No cóż po prostu jestem lepszy od Ciebie"
Mieszkam na wsi a więc dla lepszego efektu biegam także po polach(zaspach) .Nie mam problemów z zimnem jeśli ciepło się ubiorę ;-)Na gardło polecam szalik.
_________________ Ten, kto zwycięży siebie, jest największym wojownikiem.
Pomógł: 56 razy Dołączył: 28 Kwi 2008 Posty: 820 Skąd: Północ
Wysłany: 2010-11-29, 21:35
Cytat:
albo się myle
Nie, nie mylisz się... Podałem to tylko jako przykład, wysiłku (nie rozgraniczałem na tlenowy/beztlenowy).
Cytat:
Na gardło polecam szalik
Nie sądzę, aby szalik pozwolił ci usprawnić wymianę tlenową, czy też efektywniej "ogrzać" powietrze przed dostarczeniem go do płuc ;]. Tu chodzi o temperaturę wdychanego powietrza, a nie temp. otoczenia .
_________________ "Ktokolwiek dotrze na pole walki pierwszy i oczekuje nadchodzącego wroga, będzie wypoczęty, ktokolwiek przybędzie drugi przystąpi do walki wyczerpany"
Sun Tzu, "Sztuka wojny"
ja byłem pewny że jestem odporny bo od 1.5roku nie byłem chory!!! a tu lipa 2 treningi przepadną ale jak wrócę do zdrowia to nie zamierzam odpuszczać z bieganiem nawet w zimę. Fajnie się biega po wysokim śniegu lekki trucht męczy jak interwały:P
_________________ Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
ja byłem pewny że jestem odporny bo od 1.5roku nie byłem chory!!! a tu lipa 2 treningi przepadną ale jak wrócę do zdrowia to nie zamierzam odpuszczać z bieganiem nawet w zimę. Fajnie się biega po wysokim śniegu lekki trucht męczy jak interwały:P
ja od 5 lat nie byłem jeszcze chory, ale już w tym roku 1x byłem na pograniczu choroby, ale się szybko wylizałem i nic strasznego
jesienią i wiosną trzeba uważać
Cytat:
Nie sądzę, aby szalik pozwolił ci usprawnić wymianę tlenową, czy też efektywniej "ogrzać" powietrze przed dostarczeniem go do płuc ;]. Tu chodzi o temperaturę wdychanego powietrza, a nie temp. otoczenia
właśnie jak ma się oddychać to tylko przez szalik, ja często oddycham przez szalik, jak potrzebuje więcej tlenu sobie dostarczyć przez usta, zamiast wdychać powietrze na powietrzu, to ja tylko przez szalik, jeśli trzeba intensywniej pooddychac
a po za tym ciepłe powietrze się ma, między szalikiem a ustami, przynajmniej ja tak mam
_________________ "Jestem lepszy niż rok temu bo trenuje, nawet jeśli trenowałem źle, to jestem lepszy niż rok temu, bo cały czas trenuje." "No cóż po prostu jestem lepszy od Ciebie"
Mieszkam na wsi a więc dla lepszego efektu biegam także po polach(zaspach) .Nie mam problemów z zimnem jeśli ciepło się ubiorę ;-)Na gardło polecam szalik.
Szalik ogrzewa szyję od zewnątrz, chyba można sobie wyobrazić jaki do daje efekt jak do rozgrzanego gardła wpływa mroźne powietrze?
Szalik ogrzewa szyję od zewnątrz, chyba można sobie wyobrazić jaki do daje efekt jak do rozgrzanego gardła wpływa mroźne powietrze?
co za problem zakryć usta [oraz nos] i oddychać, ma się ciepłe powietrze i przyjemnie biec wtedy
_________________ "Jestem lepszy niż rok temu bo trenuje, nawet jeśli trenowałem źle, to jestem lepszy niż rok temu, bo cały czas trenuje." "No cóż po prostu jestem lepszy od Ciebie"
wezmą go za złodzieja jak będzie robił interwały
ja raz robiłem interwały, a jeden koleś krzyczy, "Jak zapier****, pewnie coś ukradł ze sklepu"
_________________ "Jestem lepszy niż rok temu bo trenuje, nawet jeśli trenowałem źle, to jestem lepszy niż rok temu, bo cały czas trenuje." "No cóż po prostu jestem lepszy od Ciebie"
Powiem szczerze, że w zimę jesteśmy w stanie więcej przebiec.
Kominiarki nie polecam (z mojego doświadczenia). Mam coś z przegrodą nosową i dużo oddycham ustami. Jak wiadomo, kominiarka w miejscu ust robi się wilgotna od ciepłego powietrza. Kominiarka przykleiła mi się do ust i gdy ściągałem oderwałem sobie troche skóry z warg ^ ^. Coś jak polizac w zimę metalowy słupek ^ ^.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach