Sporty Walki i Sztuki Walki - Fight Club Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Całkowity zakaz zadawania się ze szmaciarzami
Autor Wiadomość
Boruta 
Bodhisatwa przemocy


Pomógł: 72 razy
Wiek: 36
Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 4448
Skąd: 3city
Wysłany: 2011-07-18, 00:06   Całkowity zakaz zadawania się ze szmaciarzami

Od dzisiaj obowiazuje całkowity zakaz jakichkolwiek treningów z odpadami z naszego klubu znanymi jako Złomiarze. Nawet jednorazowe złamanie oznacza wydalenie z klubu bez odwołania. Możecie za to podziekować Julkowi.
_________________
Paweł Ziółkowski
----
www.akademiasarmatia.com
www.youtube.com/AkademiaSarmatia
 
 
Boruta 
Bodhisatwa przemocy


Pomógł: 72 razy
Wiek: 36
Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 4448
Skąd: 3city
Wysłany: 2011-07-18, 16:36   

W związku z kłamstwami rozpowszechnianymi na jednym z portali przez początkujacego Juliusza Szostakiewicz , dawniej ćwiczącego w naszym klubie a obecnie związanego z grupą byłych zawodników naszego klubu, którzy na przełomie 2005 i 2006 roku w bardzo niehonorowy sposób opusciła nasze szeregi zmuszony jestem zabrac głos i przedstawić wyczyny i zachowanie tej grupy określająej siebie jako „Złomiarze”. Uważam, ze jestem to winny młodszym ćwiczacym, którzy nie byli świadkami tych wydarzeń.
Pierwszą osoba, która opusciła nasz klub był Michał Bobrowski, pseudonim Esco. Esco przestał ćwiczyć po tym jak za niewykonanie polecenia instruktora – kary pompek za wielokrotne przeklinanie podczas rozgrzewki kazałem mu zejść z maty i usiąść z boku. Wydawać się to może śmieszne, ale tak ten człowiek zareagował.
Dwie nastepne osoby to Łukasz Bagiński i Leszek Zieliński. Dla obydwu kamieniem obrazy był fakt, że z powodu niskiej frekwencji musieli ćwiczyc na jednej macie z początkującymi. Mieli inne techniki, ale nie podobało się im, że muszą być na jednym treningu z ludźmi, których postrzegali jako gorszych od siebie. Już działajac na własna ręke pojawiali się sporadycznie na treningu. Twierdzili, że z powodu nawału zajęc na studniach mogą teraz rzadko ćwiczyć. Ponieważ z w przypadku osób dłużej ćwiczacych nie stosuję opłat za sporadyczne treningi, ci dwaj de facto przychodzili ćwiczyc „na krzywy ryj”. Zreszta łaczne zaległosci finansowe tzw „Złomiarzy” wobec Akademii sarmatia wynoszą 1 020 zł.
Trzecia osoba to Sebastian Olchawa, który, także bez słowa i bez reagowania na próby kontaktu po prostu zniknłął. Co ważne zniknął na tydzień przed walka wystawiając do wiatru nie tylko swój klub, ale Edwina Raczyńskiego, z którym miał walczyć, oraz organizatorów Full Contact Prestige. Skutkiem jego postawy było utrudnienie w możliwości zawodowych startów naszych zawodników. Min Jakub Sarkan po wygraniu amatorskiej edycji FCP został pominięty przy obsadzie walk zawodowych, co tłumaczono brakiem zaufania do naszych zawodników.
Kolejna osoba to Natalia, której nazwiska dziś już nie pamiętam, a która miała do mnie ogromne pretensje, że nie zwalniam z opłat niektórych jej kolegów „bo to dobrzy zawodnicy”. Obraziła się, gdy jej zaproponowałem, żeby w takim razie ich zasponsorowała, albo żebyśmy zamienili się zarobkami. A dziewczyna dzięki układowi ojca, pracownika telewizji zarabiała bardzo dobrze w agencji filmowej. Zresztą wszystkie do tej pory wymienione osoby łączyło jedno: były to rozpuszczone dzieciaki z bogatych domów.
Ostatnie dwie osoby z tej grupy to inna sprawa. Adam Górny jako jedyny zachował się honorowo i uczciwie. Jako jedyny poinformował o swoim zamiarze odejscia i umotywował to zwiazkami towarzyskimi z reszta ekipy. Z tego co mi wiadomo nie brał też udziału w nagonce na nasz klub rozpętanej przez jego kolegów. Druga osoba to Asia Ziobronowicz, której odejście wynikało z ówczesnego zwiazku z Esco. Tej dwójce nic nie można zarzucić.
Z pozostałymi niestety nie jest tak różowo. Urządzili sobie w internecie kampanię przeciwko naszemu klubowi. Na prowadzonym wówczas przez Marcina Blicharskiego vel Kimure forum pod adresem mma.pl min Łukasz Bagiński podważał moje umiejetnosci trenerskie, a Sebastian Olchawa namawiał pytających o klub w Trójmieście do ćwiczenia wszedzie byle nie u nas. W tym i w klubach o których prywatnie wypowiadał się bardzo negatywnie. Wreszcie wysuwał groźby pod moim adresem. Sekundowała im jeszcze jedna osoba, najprawdopodobniej Leszek, lub Esco ukrywając si ę pod pseudonimem.
Te same osoby prowadziły agitację wsród ćwiczących w naszym klubie starając się ich odciagnąć. Posuwali się do robienia nieprzyjemności na gruncie towarzyskim Asi Czop, która nie chciała z nimi odejść.
Charakter tych osób obrazuje podejscie do rywalizacji. Łukasz Bagiński ćwiczył przez DWA LATA w ATW, po czym wystartował w kategorii zaawansowania DO JEDNEGO ROKU. Żeby było śmieszniej nie poradził sobie i wylądował na czwartym miejscu. Potem przyszedł do nas i tak go wyszkoliłem, że w następnym roku na tych samych zawodach był pierwszy w kategorii zaawansowanych. Niestety można zrobic ze słabego zawodnika dobrego, ale z kretacza człowieka honoru już nie. Jego kolega Leszek Zieliński majac podobny staż i jeszcze przygode z judo za mołodu już ćwicząc u nas też chciał walczyc w kategorii do roku. Nie pozwoliłem mu. Wystartował w zaawansowanych (wówczas były tylko dwie kategorie zaawansowania) i choć nie zdobył medalu, to wygrał przed czasem z bardzo dobrym zawodnikiem ze Szczecina, Grzegorzem Klocem.
Obydwaj mieli tez wielkie cisnienie na pasy. Dopusciłem ich do egzaminu na niebieskie, co patrzac z późniejszej perspektywy było błędem, bo choć technicznie byli poprawni, to inne, nie mniej ważne elementy dyskwalifikowały ich. W Brazylijskim jiu-jitsu lojalność wobec zespołu jest bardzo ważna, natomiast oni reprezentuja to co w Bjj jest potępione i określane jako creonte.
Wszystko co ci ludzie umieją zawdzieczają naszemu klubowi. Esco przyszedł do nas jako marny bokser i koks bez pojęcia o innych aspektach walki. Łukasz i Leszek mimo treningu w innym klubie byli tylko dobrze fizycznie przygotowani, trening Sebastiana polegał min na utwarszaniu sobie głowy waleniem w scianę. Nie, to nie jest żart. On to naprawdę robił. To ja zrobiłem z nich zawodników. Wszystko co umieja zawdzieczaja naszemu klubowi. Odwdzieczyli się kampanią oszczerstw.
Olałem ta sprawę. Pies szczeka i tak dalej. Dlaczego teraz do tego wracam. Cóż poniosło mnie jak zobaczyłem zdjęcia z pokazów na molo z udziałem tej ekipy. Kiedy Robert Plichta poprosił mnie o zorganizowanie rywalizacji MMA zapomniał wspomnieć, ze na tej samej imprezie będą się lansować odpady z naszego klubu. Byłem zajęty organizacyjnymi sprawami (waga, etc) więc tego na żywo nie widziałem. Zobaczyłem zdjecia i nie zdzierżyłem, walnąłem komentarz. Ktoś powie trzeba było trzymać jezyk za zębami. Może tak, ale do jasnej cholery to nie trener ma potulnie tulić uszy wobec niehonorowych byłych uczniów. Chyba to raczej oni powinni ze wstydem wzrok spuszczać.
Jednak ich nowy nabytek, Julek chciał najwidoczniej przysłuzyć się nowym kolegom i rozpuscił palce na klawiaturze. część z Was na pewno pamieta Julka. To ten początkujący, który zawsze się mądrzył i innych poprawiał. Prubowałem go utemperować kładać nacisk na gadatliwość a nie przemadrzałość. Niestety nie odniosło to skutku. Jako ciekawostkę przypomnę jak wyglądała jedyna walka Julka w grapplingu. Wybił sobie łokieć gdy nim przeciwnik rzucał. Pech. Ale Ci, którzy byli wtedy na zawodach powinni pamietać jak bardzo cieszył się z jego nieszczęścia pewien chłopak, który bez walki dostał brązowy medal. Wszyscy byliśmy tym zniesmaczeni. Tamten chłopak był ze Złomiarzy. Takich to nowych kolegów sobie wbrał Julek.
To, ze ludzie się rozstają, ida swoja droga to niestety nieuniknione. Można to jednak zrobić na różne sposoby. Z klasa i godnoscią, albo po s…syńsku. Złomiarze wybrali drugą drogę. Nigdy nie dałem im cienia powodu do prowadzenia przeciwko mnie, czy naszemu klubowi kampani nienawisci a jednak to robili. Przez długi czas ignorowałem kontakty iektórych z Was z nimi, sobotnie sparingi, etc. Ale Julek przebrał miarkę. Może jestem staroświecki, ale wierze w lojalność. Mój trener Karol Matuszczak jest moim trenerem 17 lat i jestwm wobec niego lojalny jako uczeń a on wobec mnie jako nauczyciel. To samo oferuje moim uczniom, ale i tego samego oczekuję. Złomiarze nie tylko nie potrafili tego uszanować, ale urzadzili sobie krucjate przeciwko mnie. I dlatego jeśli ktos poczuwa si edo lojalnosci wobec mnie i klubu, to oczekuje, ze nie będzie si ez tymi osobnikami zadawał.
A jeśli ktos potrzebuje bardziej obrazowego wyjaśnienia czym jest zespól i jakie w nim obowiazują zasady, to niech popatrzy kto w ten weekend sędziował. Rafał Szymański został uznany przez jedyne pismo o sztukach walki w tym kraju najlepszym sędzia ringowym zeszłego roku. Za ostatnie sędziowanie na Pro-Fight otrzymał tysiąc złotych. Na molo nie tylko sędziował za darmo, ale jeszcze sam opłacił przejazd. Bo poprosiłem go o to ja, jego kolega z zespołu.
_________________
Paweł Ziółkowski
----
www.akademiasarmatia.com
www.youtube.com/AkademiaSarmatia
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje anime
Support forum phpbb by phpBB3 Assistant
MMA