Pomógł: 6 razy Wiek: 23 Dołączył: 15 Mar 2008 Posty: 344 Skąd: z Miasta
Wysłany: 2008-03-23, 18:41
Boks boksem bo najważniejsze są jednak ręce a dobrze wycwiczone i szybkie są niezawodne w walce.Jednak ja bym wybrał MT ponieważ używa się tez nóg oraz rąk a udeżenia nogami są owiele silniejsze pozatym jeśli ktoś jest bokserem to kilkakrotne dobrze uderzone lowkicki szybko go zniechęcą do walki.
_________________ Masz pytania? życie Ci odpowie na nie
Lowkicki boksera zniechęcą do walki??? Jeśli na ulicy dobry bokser do ciebie wystartuje to nie będziesz miał czasu na żadne lowkicki. Chyba że będzie przez cały czas stał i się patrzył na ciebie. Tak naprawdę to by od razu puścił serie. A na ulicy jeden dobry, celny strzał i pozamiatane. Poza tym to nie Tajlandia. Żyjemy w Polsce. Myślisz że u nas Muay Thai jest na dobrym poziomie. Jest na beznadziejnym. Po pierwsze dlatego że większość klubów to tak naprawdę pseudo kluby gdzie "instruktorom" zależy TYLKO na składkach, a po drugie kto uczy MT? Kick boxerzy!!! Kick boxerzy którzy zmienili dyscyplinę na MT i K1. i Trenują to od 2 Lat. 80% kick boxerów to semi contactowcy. A semi contact to jest to samo co bierki, szachy itd. Obejrzyj polskie K1 lub MT. Każdy z zawodników(zwłaszcza MT) trenował wcześniej kick boxing. Byłem nawet na jednej gali i widziałem ich umiejętności bokserskie. Nie są na wysokim poziomie. Zresztą co ci będę dużo gadał. Z własnego doświadczenia wiem że dobry bokser na ulicy może mieć problem tylko z przeciwnikiem trenującym styl chwytany.
Morad po prostu uważam, że od dobrze opanowanych rąk lepiej mieć dobrze opanowane ręce i nogi (w zasadzie najlepiej umieć się znaleźć w każdym położeniu na każdych regułach), a sam najbardziej cenię sobie klincz (kolejny + za muay thai). Co do trenerów, na temat swojego nie będę się wypowiadał, sądzę, że renoma jego i jego uczniów powinna świadczyć sama za siebie.
Co do kopnięć, z własnego doświadczenia wiem, że potrafią sporo zmienić. Z życia: low kickiem zakończyłem walkę z gościem, nie zdołał po nim ustać na nodze. Front kickiem, również tym wykonanym z nogi wykrocznej z miejsca, można bez problemu zatrzymać szarżującego koxa, na długo zanim wejdziesz w zasięg jego rąk (również sprawdzone i bynajmniej nie za wolne). Pewnie ciebie nie przekonałem, ale każdy ma swoje odczucia.
Moje zapytanie tyczy się tego, dlaczego koordynacja w boksie jest lepsza niż w tajskim boksie. Na moje oko zależnie od poziomu zawodników jest porównywalna.
master96
Wiek: 20 Dołączył: 11 Mar 2008 Posty: 274
Ja nie twierdzę że nogi sie nie przydają w walce itd. Dobrze je mieć opanowane. Temat dyskusji jest taki: boks czy muay thai. MT nie jest dobrze rozwinięte w Polsce. Uderzeń kolanem, łokciem, klinczu uczycie się od kickboxerów. A żaden kick boxer nie ma na tyle dobrych rąk żeby skutecznie konkurować z bokserem. A nogi na wiele mu się nie przydadzą.
Ależ oczywiście boks i doskonale oddaje to pewne stwierdzenie Bruce'a Lee "Nie boje się kogoś kto trenował 10000 kopnięc, boje się kogoś kto trenował 10000 razy jedno kopnięcie" bokserzy przez całe życie szkolą ręce, podstawową broń człowieka to ona broni twarz i wyprowadza główne i miażdzące ciosy.Myślicie, że bokser nie potrafi przy........c z łokcia? Doświadczony bokser wie, że w czasie pomiędzy np kickboxer uderza a wraca do normalnej pozycji jest moment kiedy równowaga jest zachwiana i jak przy....e to kaplica.Prawda jest taka że bokser na ulicy miałby wiekszy problem z jakimś człowiekiem który trenuje styl chwytany.
_________________ Ten, kto zwycięży siebie, jest największym wojownikiem.
"Prawda jest taka że bokser na ulicy miałby wiekszy problem z jakimś człowiekiem który trenuje styl chwytany." - zwykłe gdybanie zwycięzca może wygrać przez wiele czynników. Były już tematy który styl jest "lepszy" poczytaj sobie.
kur.. ale z Ciebie archeolog. Myśl zanim napiszesz odp w temacie!!! szczególnie że ameryki nie odkryłeś a wręcz odwrotnie-.-
_________________ Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
kur.. ale z Ciebie archeolog. Myśl zanim napiszesz odp w temacie!!! szczególnie że ameryki nie odkryłeś a wręcz odwrotnie-.-
no dobra może trochę przesadziłem z tym że bokser miałby problem tylko z zapaśnikiem ale i tak jestem za boksem.No ale ten temat jest po to aby podyskutowac o nim i przedstawic swoje argumenty
_________________ Ten, kto zwycięży siebie, jest największym wojownikiem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach