Mixed martial arts to obecnie najszybciej rozwijający się sport na świecie. W ciągu ostatnich lat cała światowa scena MMA uległa sporym przekształceniom, pojawiły się ogromne pieniądze, a za nimi wielu „biznesmanów”skuszonych chęcią zysku. Niektóre „stare” organizacje zniknęły, a na ich miejscu pojawiły „nowe”. Czy lepsze? Ocenićto będzie można dopiero za jakiś czas, kiedy ugruntują swoje pozycje na rynku. W tej chwili można jedynie pokusić się o wypunktowanie „plusów oraz minusów” poszczególnych organizacji. Poniżej krótka charakterystyka najbardziej liczących się gigantów branży mma.
Ultimate Fighting Championship
UFC jest w tej chwili największą na świecie organizacją mma. Założoną w 1993 roku przez Rorion'a Gracie organizacja miała swe wzloty i upadki, jednak nieprzerwalnie przez 16 lat utrzymuje sięna powierzchni wzburzonych wód twardego biznesu. Ciągła modyfikacja reguł, mająca na celu przekonanie komisji stanowych, że Ultimate Fighting to pełnoprawny sport, doprowadziła do stworzenia Unified Rules OF Mixed Martial Arts („ ujednolicone zasady wszechstylowej walki wręcz), pod którymi działa do dnia dzisiajszego. Kamieniam milowym w rozwoju UFC było jednak wykupienia organizacji przez Zuffa LLC (korporacja Lorenzo i Franka Fertitta – hazardowych potentatów Las Vegas), pod której to patronatem UFC stało się marką rozpoznawalną niemal na całym świecie.
W Stanach Zjednoczonych mma praktycznie równa się UFC, do tego dochodzi organizacja gal w Europie (gale w Wielkiej Brytanii już są regularnie organizowane w niedalekiej przyszłości ekspansji ulegną Niemcy) oraz wkrótce na Filipinach. W 2007 roku bracia Fertitta wraz z Daną White'm (prezydent UFC) wykupili japońskiego giganta rynku mma – organizację PRIDE FC czym ostatecznie potwierdzili niemal całkowitą hegemonię UFC.
Czym charakteryzują się gale UFC?
Przede wszystkim całą plejadę gwiazd światowej sceny mma. Nigdzie indziej nie zobaczymy tylu znakomitych fighterów co w UFC (od wagi lekkiej po ciężką).
Kolejnym ogromnym atutem UFC jest profesjonalizm z jakim organizacja jest zarządzana. Jasne reguły, czytelne przepisy. Nie ma mowy o jakiejkolwiek amatorszczyźnie – czy to w ustalaniu pojedynków czy podczas samego show. Oprawa widowiska może i nie ma w sobie artyzmu, jednak nie można jej wiele zarzucić. Trzeba także zaznaczyć, żę z UFC ma podpisany kontrakt jeden z najbardziej doświadczonych zawodników mma Polsce – Tomasz Drwal.
Reasumując, kto ogląda mma, ogląda UFC. Tylko tam można oglądać starcia największych fighterów na świecie.
Affliction weszło na scenę mma z głośnym przytupem. Ich pierwsza ( i jak na razie jedyna) gala za sprawą świetnej karty niemal rzuciła na kolana fanów z całego świata. 17 lipca 2008 roku podczas jednago wieczoru mogliśmy oglądać w akcji takich zawodników jak Fedor Emelianenka, Tim Silviam Andrei Arlovsky, Josh Barnett, Rodrigo Nogueira, Vitor Belfrog. Zdecydowany plus i bynajmniej nie chodzi tu o kontrakty z wieloma znakomitymi fighterami, a o zestawienie ich wszystkich podczas jednej gali. Zobaczymy, czy ta tendencja się utrzyma. Ciężko co więcej powiedzieć o Affliction, bo jedna gala to zdecydowanie za mało, by wstawić jakiś miarodajne oceny. Na pewno największym atutem nowo powstałej organizacji jest waga ciężka. W LHW występuje kilku naprawdę dobrych zawodników, jednak to ciągle za mało, by móc się liczyć, jeśli o wagę półciężka chodzi. Na pewno dużym plusem Affiction jest wyłączność na walki Fedora Emelianenki na terenie USA.
Krótko mówiąc na tą organizację trzeba należy zwrócić szczególną uwagę. Możliwe, że za jakiś czas wyrośnie na prawdziwą konkurencję UFC. Wszystko okaże się po Affiction II., a konkretnie po wynikach sprzedanych biletach.
WEC jest chyba najbardziej niedocenianą organizacja mma na świecie. Mimo znakomitego poziomu walk ( zwłaszcza te najniższe), mimo znakomitej realizacji i świetnego klimatu, organizacja zawsze stała w cieniu swoich „większych” rywali. Nawet, kiedy w 2006 roku WEC zostało wykupione przez Zuffa LLC. Być może jest to spowodowane nikłym zainteresowaniem BW oraz FW. Przyznam, że do niedawna sam zaliczałem się do tej grupy i gale WEC omijałem wielkim łukiem. Kiedy jednak obejrzałem WEC 34 doznałem sporego szoku! Tutaj wszystko jest mega profesjonalne. Wszystko wygląda jak pomniejszone UFC, a miejscami lepiej. Komentarz rewalizacja w Versus TV, konferansjer wszystko doskonale skomponowane. Osobiście wyżej stawiam realizację WEC nad tą z UFC, a konferansjer – Joe Martinez jest dla mnie drugim najlepszym announcerem w całym mma. Całe show jest tak skonstruowane, by to właśnie walki były głównym daniem, a wspomniany komentarz, konferansjer czy wstawki mają tylko pomagać w odbiorze widowiska, a nie być atrakcją samą w sobie.
Powstał na podwalinach PRIDE FC organizacja zadebiutowała w 2008 roku pierwszą rundą GP wagi lekkiej. Organizacja ma nam wiele do zaoferowania. Przede wszystkim naprawdę wielu mocnych zawodników z wagi lekkiej oraz średniej. Joahim Hansen, Shinya Aoki, Gerard Mousashi, Kultar Gil. W połączeniu z zawodnikami ze stajni K-1, którzy również występują podczas gal DREAM min fenomenalny Melvin Manhoef wychodzi nam całkiem ciekawy mix.
Kolejnym plusem jest oprawa całego show. Tak jak miał to miejsce W PRIDE FC tak i w DREAM wszystko realizowane jest „z duszą”. Tu każdy element tworzy niezapomniany klimat. Jak mówiano kiedyś: PRIDE się nie ogląda PRIDE się przeżywa” te słowa doskonale pasują także do gal DREAM. Następnym plusem jest możliwość „ gościnnych” występów Fedora Emelianenki, który jak sam mawia kocha walczyć przed japońską publicznością.
Podsumowując, DREAM serwuje nam świetne walki w wadze lekkiej oraz średniej, przyprawione niecodziennym klimatem i oprawą najwyższych lotów. Jeżeli ktosz szuka odskoczni od amerykańskiego rynku mma, to koniecznie powinien zainteresować się DREAM.
Sengoku
Sengoku, podobnie jak DREAM powstało po upadku PRIDE FC. World Victory Road zdołało zakontraktować kilku flagowych zawodników upadłej organizacji – Hidehiko Yoshida, Takanori Gomi, Josh Barnett, Kevin Randleman, czym kupiło sobie publiczność w krajach samurajów obecnie jest najlepiej prosperującą organizacją mma w Japonii. Oprócz wyżej wymienionych fighterów, w Sengoku występują także m.in. Roger Gracie, Frank Trigg, Kazuhiro Nakamura. Może nie są to zawodnicy z najwyższej półki jednak warto obejrzeć walki w ich wykonaniu.
Ogromnym zwłaszcza dla Polaków jest posiadanie w swych szeregach Roberta Jocza oraz Pawła Nastuli.
Do kogo jest skierowana Sengoku? Do wszystkich fanów polskiego mma, bo nie da się ukryć, że to polscy fighterzy są najmocniejszą stroną organizacji :)
KSW – Konfrontacja Sztuk Walki
Można powiedzieć, że na polskim rynku mma to KSW, potem długo długo nic i dopiero reszta organizacji. Nie będzie cienia przesady w stwierdzeniu, żę na taki stan rzeczy wpływa głównie kontrakt z telewizją Polsat, która na żywo transmituje gale KSW. To sprawia, że nasza organizacja dostrzegana jest za granicą. I to właśnie kontrakt z TV oraz zawodnicy są największymi plusami KSW., Khalidov, Błachowicz, Kułak, Górski, Jurkowski, Jakubowski, Chmielawski.
Powyższy tekst na za zadanie przybliżyć najbardziej liczące się organizacje na światowym rynku mma.
Pomógł: 24 razy Wiek: 19 Dołączył: 03 Sie 2007 Posty: 1434 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2009-02-17, 17:42
Niewiem jak do tego tekstu podejść. Z jednej strony Masertiger, nie wysilił się zwykłe "kopiuj-wklej". Pod drógie na tym forum to co tu pisze to chyba wszyscy wiedzą (bynajmniej większość), ale dla żółtodziobów moze to być przydatne
_________________ "...Politycy rozdają dzieciakom buziaki na szczęście
Telewizyjni kaznodzieje opylają zbawienie za dolca
Niepotrzebny ci złoty krzyż, żeby odróżnić dobro od zła
Najstraszniejsi mordercy świata to ci, którzy to zrozumieli"
No, jak wiedziałeś WSZYSTKO, co tu napisane, to szacun. Ale uwierz mi, że nie wszyscy to wiedzą. A po "drógie" nie krytykuj za coś, co pasuje do tematu jak sam nie napisałeś czegoś więcej
Pomógł: 24 razy Wiek: 19 Dołączył: 03 Sie 2007 Posty: 1434 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2009-02-17, 17:52
Torkowy napisał/a:
No, jak wiedziałeś WSZYSTKO, co tu napisane, to szacun
Tak wiem wszystko co tu jest napisane bo od takich arytkułów sie zaczynałem uczyć teorii SW i przeczytałem ich kilkanascie bo podone mozna znaleźc kilka w necie.
Torkowy napisał/a:
A po "drógie" nie krytykuj
A gdzie ja skrytykowałem? Opisałem tylko swoje "swobodne" przemyślenia.
_________________ "...Politycy rozdają dzieciakom buziaki na szczęście
Telewizyjni kaznodzieje opylają zbawienie za dolca
Niepotrzebny ci złoty krzyż, żeby odróżnić dobro od zła
Najstraszniejsi mordercy świata to ci, którzy to zrozumieli"
UFC jest w tej chwili największą na świecie organizacją mma.
Zależy co kto rozumie przez "największa".
Cytat:
W Stanach Zjednoczonych mma praktycznie równa się UFC
Przesada.
Cytat:
WEC jest chyba najbardziej niedocenianą organizacja mma na świecie
??
Cytat:
Powstał na podwalinach PRIDE FC
Na czym? Autor chyba nie rozumie co to słowo znaczy. Jesli juz to na zgliszczach.
Cytat:
Ogromnym zwłaszcza dla Polaków jest posiadanie w swych szeregach Roberta Jocza oraz Pawła Nastuli.
Jocz jeszcze tam nie walczył.
Cytat:
Do kogo jest skierowana Sengoku? Do wszystkich fanów polskiego mma, bo nie da się ukryć, że to polscy fighterzy są najmocniejszą stroną organizacji :)
Jak bedzie z KJoczem zobaczymy. Nastule narazie stanowczo nie można nazwać mocną stroną tej organizacji.
Cytat:
Można powiedzieć, że na polskim rynku mma to KSW, potem długo długo nic i dopiero reszta organizacji.
Mam nadzieję, że autor za reklame KSW wziął kasę od organizatorów, a nie wypisuje takie texty za bezdurno.
Cytat:
Powyższy tekst na za zadanie przybliżyć najbardziej liczące się organizacje na światowym rynku mma.
Niestety tego nie robi.
Torkowy napisał/a:
No, jak wiedziałeś WSZYSTKO, co tu napisane, to szacun. Ale uwierz mi, że nie wszyscy to wiedzą. A po "drógie" nie krytykuj za coś, co pasuje do tematu jak sam nie napisałeś czegoś więcej
Sorry, Torkowy, ale naprawdę ciężko takich podstaw nie wiedzieć. Oczywiscie nie licząc błędów.
Boruta, nie zapominaj, że na to forum też trafiają nowi ludzie, którzy nie do końca wiedzą nawet co to MMA. I (nie biorąc pod uwagę błędów) na pewno wielu osobom ten tekst coś przybliży. Ja tu żadnej wojny o tego posta nie toczę, mówię tylko, że tekst na miejscu i to, że większość osób o organizacjach wie nie czyni go bezsensownym i niepotrzebnym
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach