Komaro Pomógł: 15 razy Dołączył: 25 Paź 2008 Posty: 1727
Wysłany: 2010-03-18, 17:03 Pudzian kończy współpracę z Okniński MMA Warszawa
Cytat:
Od wczoraj nie współpracuję z Mariuszem Pudzianowskim.
Zdecydowałem się na ten krok ze względu na nie wywiązywanie się przez Pudziana z warunków umowy to jest brak mojego nazwiska w artykułach które ukazują się w prasie (Mariusz nigdy nie podał mojego nazwiska choć to ja byłem jego głównym trenerem) .
a głównie chodziło o brak porozumienia co do treningu do drugiej walki brak
chęci sprowadzenia trenerów i sparing partnerów z zagranicy lub wyjazdów na szkolenia. Mariusz stwierdził na ostatnim treningu że jest tak dobry i tyle wie o MMA że trener to jest nic ważnego w jego przygotowaniach i wszystko wie bo ogłądał walki w tv .
Bardzo szanuję Mariusza z jego dokonania ma niezwyły talen to co wcześniej pisałem o jego treningach to prawda Pudzian jest człowiekie m o niezwykłych zdolnościach ale w pól roku nikt nie został specem MMA.
Pozdrawiam wszystkich fanów MMA za chwilę ciąg dalszy .
Reszta na oficjalnym forum klubu Mirasa:
Kod:
http://www.kosior.org/index.php?topic=680.120
Tak właśnie czytam całość na forum jego klubu, beka z Pudziana jest kompletnym kretynem ja na jego miejscu wyjechał bym sobie do USA jeśli ma hajs (a na pewno ma i ma mieszkanie NYC chyba) i tam trenował a te kretyn siłowo chce to zrobić jak chciał bym by ktoś go poddał albo zafundował ko i zobaczy co to sporty walki a nie noszenie żelastwa.
Popieram. Siła to nie wszystko. Cro cop zrobi z niego placki.
porównywanie pudziana do cro cop'a nie ma większego sensu, jeden jest po części legendą strongman (który dodatkowo startuje w mma), a drugi po części legendą mma.
Co do pudzianowskiego, no to szkoda że okazał się być człowiekiem mocno zapatrzonym w siebie, nie chcę go oceniać, ale tu się każdy chyba zgodzi.
Żeby mu postawili profesjonalistę w formule MMA, albo kogoś kto trenuje konkretną sztukę walki... A nie takiego Najmana. No - przepraszam, tamta jedna walka była przesądzona. Mariusz i Cro Cop - byłaby to walka, do której wypiłbym sporo piwa.
_________________
Komaro Pomógł: 15 razy Dołączył: 25 Paź 2008 Posty: 1727
Wysłany: 2010-03-18, 22:43
Artysta napisał/a:
Żeby mu postawili profesjonalistę w formule MMA, albo kogoś kto trenuje konkretną sztukę walki... A nie takiego Najmana. No - przepraszam, tamta jedna walka była przesądzona. Mariusz i Cro Cop - byłaby to walka, do której wypiłbym sporo piwa.
Nie odbędzie się nigdy. Bo Dana takiego kretyna bez temu nie będzie chciał w UFC. Jakiegoś ciężkiego z M-1 można było mu dać.
Pomógł: 28 razy Wiek: 17 Dołączył: 07 Mar 2009 Posty: 1134
Wysłany: 2010-03-19, 10:15
Widać koksy ładnie zryły mu beret jak twierdzi, że bez trenera da sobie doskonale rade. Jak on taki mądry jest to czemu zawodnicy światowej klasy dalej trenują z trenerami?
Toq Pomógł: 2 razy Dołączył: 05 Wrz 2009 Posty: 146 Skąd: się biorą dzieci?
Wysłany: 2010-03-19, 10:25
Może dlatego, że to są zawodnicy światowej klasy :D a Pudzian to jest Pudzian... Wszyscy jak i on sam uważają go za człowieka który poradzi sobie nawet z flotą powietrzną USA w ewentualniej wojnie xD
Hmm... jak by się nie patrzeć, na razie osiągnął w swojej karierze więcej niż ty i ja razem wzięci. Nie lubię gdy ktoś się na dupia z pudziana "bo to pudzian", a także życzę mu powodzenia w jego walkach.
Wiem że większość z was się zastanawia dlaczego to piszę. Ja wolałbym żeby ktoś o jego osiągnięciach zachował pewien dystans do siebie
(jak n.p. arnold schwarzenegger).
Wolałbym żeby mój rodak reprezentował jakiś poziom, wartości, niż żeby był zapatrzonym egocentrykiem. Ja się nie śmieje, mnie jest nie dobrze, syf i cyrk który on odstawił swoją wypowiedzią jest nie do zniesienia. Ja zawsze uważam nie ważne skąd pochodzisz, ważne dokąd zmierzasz, życzę mu aby zmądrzał, gdyż ludzi głupich jest już dostateczna ilość.
_________________ BJJ MMA Boks
"Koks Ciacho i dyskretnie"
Komaro Pomógł: 15 razy Dołączył: 25 Paź 2008 Posty: 1727
Wysłany: 2010-03-19, 18:23
Misiek 3 napisał/a:
Toq napisał/a:
BK z Pudziana...
Hmm... jak by się nie patrzeć, na razie osiągnął w swojej karierze więcej niż ty i ja razem wzięci. Nie lubię gdy ktoś się na dupia z pudziana "bo to pudzian", a także życzę mu powodzenia w jego walkach.
Wiem że większość z was się zastanawia dlaczego to piszę. Ja wolałbym żeby ktoś o jego osiągnięciach zachował pewien dystans do siebie
(jak n.p. arnold schwarzenegger).
Wolałbym żeby mój rodak reprezentował jakiś poziom, wartości, niż żeby był zapatrzonym egocentrykiem. Ja się nie śmieje, mnie jest nie dobrze, syf i cyrk który on odstawił swoją wypowiedzią jest nie do zniesienia. Ja zawsze uważam nie ważne skąd pochodzisz, ważne dokąd zmierzasz, życzę mu aby zmądrzał, gdyż ludzi głupich jest już dostateczna ilość.
Mam wyjeb**** że to rodak, nie flagi zdobi człowieka wolę oglądać walkę jednego zawodnika z USA niż 50 z Polski.
Pomógł: 24 razy Wiek: 18 Dołączył: 03 Sie 2007 Posty: 1417 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2010-03-19, 21:10
Killu napisał/a:
Jako strongman osiągnął chyba wszystko (nie znam się)
Tak. W zawodach strongman osiągną wszystko (słyszałem to już z kilku źródeł).
Killu napisał/a:
Ale mu się nie dziwie osiągnął w strongmanach tyle i myśli, że w czymś innym tyle samo osiągnie.
Mógłby osiągnąć (nie mówię, że byłby mistrzem świata, ale na jakimś tam przyzwoitym poziomie to dałby radę walczyć) gdyby robił to wszystko z głową. Dobrzy trenerzy, sparingi z odpowiednimi ludźmi..jednak mnie się wydaję, że Pudzian jest zadufany w sobie i myśli, że da radę samemu wszystko wygrać.
_________________ "...Politycy rozdają dzieciakom buziaki na szczęście
Telewizyjni kaznodzieje opylają zbawienie za dolca
Niepotrzebny ci złoty krzyż, żeby odróżnić dobro od zła
Najstraszniejsi mordercy świata to ci, którzy to zrozumieli"
Nawet ciekawe teksty gdzie niegdzie poleciały, ale u Komara co konflikt czytam "mam beke", "robi spinę". I używaj czasem przecinków, bo trudno jest odczytać
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach