Wysłany: 2009-10-28, 20:11 Trening muay thai po złamaniu śródręcza
Cześć
Miesiąc temu wyciągneli mi druty z ręki, złamane były 3,4,5 kość śródręcza.
Chciałbym zacząć trenować muay thai, po jakim czasie mogę w miarę bezpiecznie ćwiczyć ?
A i znacie coś by kości były mocniejsze ? prócz wapna
Zaznaczę że mam 18 lat, jak by było do czegoś potrzebne :P
miesiąc to stroszeczke za krótko poczekaj jeszcze troche zeby rozruszać tą rękę ( tak ze 3-4 tygodnie ) w tym czasie rob przysiady krzyże i brzuszki ,, aby wzmocnić niektore partie mięśniowe też możesz sobie jeść galaretki aby to jakoś przyśpieszyć regeneracje . tam jest żelatyna co jest na stawy i ściegna dobra ale na złamania czytałem ze też jest dobra .
ps. po tym miesiącu zobacz czy ta rreka cie bedzie rwac ale podejrzewam ze bedzie bo 3,4,5 kosc to wiesz .
ps2. tajowie malo boksuja wiec mozliwe ze tez tak nei bd nadwyrezal tego srodrecza , ale mam obawy co do pompek na kosciach bo moze boleć. poczekajmy na odpo innych uzytkowników
pozdrawiam :)
_________________ Pierdol Szkołe , Zostań Ninja
Nie Powiem Pomógł: 14 razy Wiek: 19 Dołączył: 30 Lip 2008 Posty: 375 Skąd: Białystok
Wysłany: 2009-10-28, 20:19
Tajowie może tak, ale jesteśmy w Polsce i raczej jesteśmy polakami, więc boksu będzie też trochę...
Batman jest taka sprawa, chirurg mi powiedział kiedyś tam że to dosyć poważne złamanie (z przesunięciem i to nie pierwsze, rok wcześniej miałem złamanie 5 kości s.)
No ok wyjęli druty, założyli pól gips, coś mi odbiło i wybiłem do klubu na balety gips oczywiście out, idę do szpitala na ostatnie zdjęcia itp. a lekarz gdzie gips ? na to ja nie ma XD
i powiedział że mam już się sam leczyć (i nie miałem rehabilitacji)
Teraz czuję bule w ręce (np w robocie, jak coś cięższego podnoszę)
Tak myślałem że pójdę na 1 trening za 2-3 miesiące co o tym myślicie ?
Bardzo mi zależy na tym
btw zapisałem się do copacabany na mokotowie, dobry klub ?:P
Poczekaj aż kość sie dobrze zrośnie, tak jak piszesz 2-3 miesiące, tyle że uważaj jak cholera na tą reke. Bo zaczniecie kopać w ochraniaczach i przy zasłonie przy kopnięciu na tułów, czy na głowe ręka może o sobie dać znać. Ale...zawodowi fajterzy nie takie kontuzje mieli i dalej walczą więc powinno być dobrze.
Na treningach MT na pewno sporo sie naboksujesz, ale wiadomo, że jeśli będziecie walić w tarcze, to nie musisz z całej siły od razu.
A teraz taka sprawa, szukałem podobnego tematu do mojego i coś znalazłem ale nie do końca, jeden user napisał by na treningi nosić jakieś grubsze rękawice, jakie kupić ? przypomnę jak coś że mamy kontrakt z firmą manto :P
Grubsze rękawice hmmm, nie wiem czy dokładnie będzie chodzić o to, ale w lżejszych rękawicach (np.10oz) pewnie bardziej czuć uderzenie/kontakt z tarczą/partnerem niż w powiedzmy 14 albo 16.oz. Dlatego pisze że nie wiem, bo sam ćwicze w 10 oz, a innych na rękach nie miałem.
No i przede wszystkim owijki najważniejsze, pod owijki możesz jeszcze wmontować ściągacz żeby lepiej stabilizowało ręke.
skwarek28 Pomógł: 2 razy Dołączył: 28 Paź 2009 Posty: 65 Skąd: Polski Stolica
Wysłany: 2009-10-29, 08:42
Po tym co napisałeś to moim zdaniem powinieneś jeszcze poczekać z treningami i pamiętaj że miałeś poważną kontuzje
Batman jest taka sprawa, chirurg mi powiedział kiedyś tam że to dosyć poważne złamanie (z przesunięciem i to nie pierwsze, rok wcześniej miałem złamanie 5 kości s.)
tak ale na moje to w tym temacie kiedy bedziesz mogl zaczac treningi to lepiej ci powie lekarz sportowy on sie lepiej na tym zna:) i ci wszystko powie ja bym poszedl do sportowego bo tu jak widzisz kazdy pisze inaczej a lepiej isc i sie upewnic jesli nie chcesz sie nabawic kontuzji
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach