Chodzi mi o to czy opłaca się trenować tą sw w sensie czy po np 2 latach będzie się całkiem niezłym fajterem...czy nie lepiej odrazu dać sobie spokój i iść na mt
A wiec tak, zakladajc ze masz dobrego trenera to po 2 latach bedziesz dobrym lub srednim fighterem jak sie bedziesz przykladal, bo jezeli bedziesz slaby to nie wytrzymiesz treningow i sie wypiszesz
Solidny styl , chociaż ma wady niemodernizowanye kata i kihon. Będąc na tegorocznym Wschodnioeuropejskim obozie Kyokushin w Krakowie było wiać bardzo duże różnice w wyszkoleniu w walce sportowej knockdown pomiędzy zwodnikami poszcególnych klubów posiadającymi ten sam stopień.Sporo zależy od trenera do jakiego trafisz.Ja prowadzę od czasu do czasu w zastępstwie zajęcia Kyokushin w Toruniu, strona klubu www.kyokushin.torun.pl wtedy robie trening głównie MMA i sporo elementów BJJ, oraz Judo .Napewno się to ćwiczącym przyda i widać że grupie się taki trening podoba.Powracając do ptania czy warto trenować Kyokushin ? Napewno warto trenować Kyokushin ,chociaż sugeruje odmiane Kyokushin Budokai na tej stronie znajdziesz wykaz klubów www.ibkkyokushinpolska.pl w tej odmianie są rzuty i podstawy grapplingu, zastrzegam sobie że co do poziomu w Polsce Kyokushin Budokai trudno coś powiedzieć . Jeśli w twojej miejscowości jest Shidokan, Enshin Karate, Ashihara Karate to bym postawił na te style ponieważ posiadają zmodernizowany metody treningu, techniki rzutów , a w przypadku Shidokan również metodyke treningu grapplingu, MMA oraz Thaiboxingu .
zalezy duzo od twojego poświecenia i zaangażowania w treningi jeśli sie bedziesz opierdalal bedziesz slaby jesli bedziesz sie staral to bedziesz dobry jedynie ciezką pracą mozesz duzo osiągnąc
To, czy ktos bedzie dobrym fajterem, czy lamerem, ZALEZY od stylu. Ja sie nie znam na walce hand to hand i chociaz cwiczylem bardzo rozne style na przestrzeni lat, to nigdy dlugo i nigdy ze szczegolnym poswieceniem. Wole miecze.
A jednak bez najmniejszych problemow radzilem sobie (w formule MMA) z ludzmi trenujacymi Wing Chun, taekwondo, shotokan czy aikido. Karatecy oyama czy kyokushin zawsze byli wyzwaniem, a ludzie z bjj zamietli mna podloge tak wyraznie, ze az sie zapisalem na teningi. Sorry - jedne style ucza walczyc, inne wykonywac techniki albo zbierac punkty.
Nie wiem, czy autor tematu jeszcze to czyta, ale jesli ktos chce nauczyc sie dobrze walczyc, to polecam boks tajski, a po jakims roku BJJ lub judo. Z tego, co pamietam, w kyokushin nie uderza sie (reka, kopac mozna) w glowe, a takze nie ucza tam trzymania porzadnej gardy - a to w walce na ulicy sa dwie smiertelne wady. Jak nie masz w okolicy muay thai, to idz na kyokushin i uzupelnij boksem, a po jakichs dwoch latach zamien boks na cos chwytanego.
Kyokushin jest stylem dobrym na ulice ( tak tak bijcie mnie ludzie ) sam się przekonałem choć krótko trenuje, dołącz do tego dobrą garde i ciosy na głowe ( moj sensei uczy tych obu rzeczy) kk to sztuka jak każda inna, ważne jest to aby mieć do niej serce i pocić się na treningach by na ringu wylać mniej krwi ;)
_________________ �Zawsze pamiętaj, że prawdziwe znaczenie budo wyraża się, kiedy miękkość zwycięża twardość, małe pokonuje wielkie.�
Niuk Pomógł: 2 razy Dołączył: 18 Lip 2010 Posty: 33
Wysłany: 2010-09-08, 06:01
ja wczoraj byłem na 1 treningu :) naprawdę nieźle lepsze niż karate tradycyjnę mój sensei uczył nas jak kopać szybkości i gdzie uderzać naprwdę warto :)
djmati90 Pomógł: 4 razy Wiek: 21 Dołączył: 09 Sie 2007 Posty: 479 Skąd: Jelna/Kraków
Wysłany: 2010-09-08, 21:31
Tak jak pisali pozostali. Zależy od sekcji. Sam styl ma w sobie potencjał bojowy ale może on być zaprzepaszczony przez zły trening (zarówno ze strony prowadzącego jaki i trenującego)
W mieście gdzie mieści się moje LO był klub karate obecnie podzielił się i postało Centrum Sportów i sztuk walki. Dla ciekawości przeszedłem się na 1 trening prowadzony przez 2kyu(senpai Adam Wylaź-w innym wątku podałem iż posiada on 1 kyu i teraz chce to sprostować). Byłem na prawdę mile zaskoczony. Solidna rozgrzewka, dużo technik nawet trenowanie(lekkie kumite) ataków na głowę (cel ćwiczenia klepnąć rywala w głowę otwartą dłonią). Były ataki kolanami (również w locie). Nie zabrakło O Soto Gari ale to tylko w ramach urozmaicenia. Na koniec szybkie ale męczące 2 seryjki brzuchów i pompek. Jednym zdaniem trening całego kyokushin a nie tylko wersji sportowej (ta jest nauczana w LKKK)
Łącznie byłem na treningach w 4 klubach kyokushin i w każdym trening da inne rezultaty.
Ja polecam Karate Oyama :) Sama trenuję i jestem niesamowicie zadowolona, a moi przedmówcy mają rację. Wszystko zależy od tego jakie masz serce do walki, jeśli go nie masz to nie pomoże najbardziej agresywny sport :)
_________________ "Wszystko zdobywam, wszystko tracę wiecznie spóźniając się i goniąc..."
_________________ "Jestem lepszy niż rok temu bo trenuje, nawet jeśli trenowałem źle, to jestem lepszy niż rok temu, bo cały czas trenuje." "No cóż po prostu jestem lepszy od Ciebie"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach