to czy poradzisz sobie na ulicy nie do konca zalezy od tego jakie bedziesz cwiczyl karate tylko wydaje mi sie ze bardziej od trenera i sekcji do ktorej trafisz...i oczywiscie od Twojego podejscia.. Najlepiej zrobisz jak popytasz na miejscu..
Kyokushin jest bardzo skuteczne, dobrze, jeżeli w sekcji przerabiane są elementy kick - boxingu, wyrabiające odruch trzymania gardy. Po szkoleniu w takiej sekcji można naprawdę dobrze się bić - widzę to chociażby po ludziach z naszej gorzowskiej sekcji (bardzo wysoki poziom).
Jeżeli trener olewa uliczne realia i zakłada sportowe zasady kyokushinu, to można nabrać złych nawyków i niespodziewanie wyłapać kiedyś boksa na twarz.
to czy poradzisz sobie na ulicy nie do konca zalezy od tego jakie bedziesz cwiczyl karate tylko wydaje mi sie ze bardziej od trenera i sekcji do ktorej trafisz
To może pójdę na parę treningów, i jak okaże sie, że trener kiepski to zmienię sztukę walki(ewentualnie styl)??
Boruta napisał/a:
Bardzo skuteczne to jest Bjj, judo, zapasy, boks, kick, thai. Kyokushin jest średnioskuteczne.
W sumie to trzeba by pomyśleć też nad zapasami, na forum gdzies pisało ze 80% walk się kończy na ziemi. A Sambo to też parterowe jest??
DrunkenMaster napisał/a:
uot;]Jeżeli trener olewa uliczne realia i zakłada sportowe zasady kyokushinu, to można nabrać złych nawyków i niespodziewanie wyłapać kiedyś boksa na twarz.
Masato napisał/a:
Generalnie Kyoka albo Ashihara, ale do obydwoch trzebaby wziac jakies bonusowe lekcje trzymania gardy ;]
Pomógł: 44 razy Wiek: 22 Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 2338 Skąd: Polska (wsch)
Wysłany: 2008-09-03, 18:15
Jesli chcesz koniecznie jakies Karate to rzeczywiscie wybieraj z wyzej wymienianych co do skutecznosci tosie nie wypowiadam bo to sprawa dyskusyjna a i w niektorych wymienionych stylach sie nie orientuje, a warunki byly juz wymienione (trener, sekcja, poziom, itd).
W kazdym razie niezaleznie od stylu przydalo by sie poprawic rece pod katem gardy i paru ciosow, ponadto Kyok w tym miejscu jest ostatno jednym z najbardziej rozpowszechnionych styli i czesto mozna trafic na sekcje gdzie prowadza Kyokushin z elementami Boksu.
A co tego konczenia w parterze to bzdura chyba ze wliczac wszystkie akcje konczone butowaniem (bo nie wliczam tu szarpanek w szkole pary szczeniakow). Na ulice nie nalezy sie nastawiac na schodzenie do parteru bo latwo zle skonczyc. Natomiast inna sprawa ze Zapasy swietnie rozwijaja fizycznie pod kazdym kontekstem i tu jakies rzuty, obalenia, ew. suplesy itp. na ulicy moga byc bardzo przydatne a jesli jeszcze wesprzec to np. Boksem i juz pod ulice jest calkiem dobrze.
_________________ "Są ludy, co dojrzały do śmierci z rąk ludów niedojrzałych do życia" - J. Kaczmarski
Parter akurat jak najbardziej się przydaje na ulicy.
A wracając do tematu. W Toruniu jest bardzo dobry klub, co prawda nie karate, ale jego trener Paweł Klimkiewicz, wywodzi się z Oyama. To No Limits. Jeśli szukasz Czacha czegoś skutecznego, to polecam właśnie ten klub. Tu masz walkę jednego z ich zawodników: http://pl.youtube.com/watch?v=x-dBMukye1o
Nie no stary GENERALNIE karate nie nadaje sie na ulice. Biorac rzecz ogolnikowo. Zeby wymiatac na ulice musialbys pocwiczyc style uderzane (MT, KB) + techniki parterowe (najlepiej BJJ) zeby nabrac ogolnego obycia. Dopiero po wyuczeniu pewnych technik moglbys to wszystko polaczyc, np trenujac MMA. Choc moim skromnym zdaniem, mimo iz spora czesc walk na ulicy konczy sie w parterze, zalozenie komus dzwigni nie wystarczy, bo tam liczy sie totalny nokaut. A wlasnie od tego sa pewne techniki, jak np u nas w Muay Thai - łokcie, kolana: z ktorymi spotkanie wywoluje niezbyt ciekawe efekty na twarzy ;]
_________________ K-1 World Max 2003 & 2008 Champion
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach