Witajcie, zarejestrowałem się tutaj, bo najprawdopodobniej zapiszę się do tego klubu (to będzie mój pierwszy kontakt ze Sztukami walki).
-Dlaczego Karate ??
No cóż ostatni raz na serio, na ulicy, biłem się jakieś 8 lat temu (teraz mam 25 lat), wiec raczej nie jest mi potrzebna najskuteczniejsza sztuka walki jaka istnieje (typu Tai Box czy BJJ), a zawsze podobały mi różne filozofie wschodu. A sama sztuka walki ma być bardziej sportem dla utrzymania formy bo ostatnio się zasiedziałem przed TV, Kompem i piwkiem w knajpie, choć źle też nie jest bo jak latem z kumplem chodziliśmy po wysokich Tatrach (Rysy, Orla) to dawałem radę bezproblemowo, ale trzeba się coś poruszać, bo za rok, dwa będzie źle.
-Dlaczego Oyama ??
No bo to, że nie zależy mi bardzo na skuteczności sztuki, to nie znaczy, że nie zależy mi na tym wcale, dlatego właśnie Oyama według mnie jest w miarę skuteczne jak na Karate. W Krakowie do wyboru jest Oyama, Kyoukushin i Shotokan. Dodatkowo, co dla mnie ważne treningi miał bym nie daleko od domu.
Co sądzicie o tym klubie, bo jak dla mnie wygląda profesjonalnie:
No to byłem na treningu, ciężko było ale dałem radę. Wyglada na to że sobie poradzę, choć jak to mówią nie chwal dnia przed zachodem słońca, w każdym razie mam zamiar iść na kolejne.
Nie no co ty przyda się do gry, w końcu zaawansowani w Oyama uczą się też bo i tomfy, a w H-L Gordon ma przecież łom, to może się uda zastosować jakąś technike :D:D.
A na poważnie to 3 trening i nic mnie nie boli z tym, że pamiętając co się działo po pierwszym, gdzie dałem z siebie 100%, teraz dawałem z siebie 80%, na kolejnym spróbuję znowu robić wszystko na 100%.
No dobrze, początkujących jest mało więc ćwiczymy w jednej sali z zaawansowanymi, tylko po rozgrzewce z innym Sensei. Gość cały czas mówi co źle robimy itd. Narazie dużo ciosów rękami, mało nogami, a na koniec psełdo-walki typu przedrzyj się przez gardę i walnij z otwartej z sierpa. Natomiast zaawansowani z tego co widziałem to jak ćwiczą walki to w ochraniaczach.
Ja się bałem czy dam radę, naszczęście widzę, że dam radę, a no i fajne się czuje człowiek naładowany energią po takim treningu.
Jasne, że jest sens Raczej bezsensowne jest czekanie kilka miesięcy dłużej bo wtedy to już całkiem się roztrenujesz. Ja trenuję w grupie zaawansowanej, w średniej jest całkiem sporo osób Na pewno nie będziesz się nudził. Bardzo polecam to miejsce!!!
_________________ "Wszystko zdobywam, wszystko tracę wiecznie spóźniając się i goniąc..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach