Wiek: 22 Dołączyła: 30 Lis 2011 Posty: 432 Skąd: stąd
Wysłany: 2011-11-30, 23:57 karate, treningi, kobieta plus facet
Kolejne zjawisko, które wywołuje u mnie torsje:
Podstaw karate uczył mnie mój ojciec, ale na treningi do klubu zaczęłam chodzić dopiero dwa lata temu. kiedy po raz pierwszy przyszłam do dojo zdarzyła mi się śmieszna rzecz. Na koniec treningu sensei zrobił sparingi. dziewuch może było z 5 razem ze mną, reszta, to byli faceci. Podobierał nas w pary, mnie sie trafił jakis kolo, który na decyzje senseia parsknął śmiechem. Bardzo chciał pokazać, jaki jest lepszy, silniejszy i w ogóle men. Ale jego ułomnością było to, że nie pilnował strefy gedan. Po paru jego atakach - efektownych, nie powiem - podciełam mu nogi i koniec zabawy.
Dlaczego zazwyczaj bywa tak, że jeśli idzie o konfrontacje faceta i baby, to facet traktuje ją niepoważnie? Pycha i próżność?
_________________ Zesraj sie, a nie daj sie.
~Paulo Coelho
Z87 Pomógł: 5 razy Dołączył: 13 Gru 2009 Posty: 224
Wysłany: 2011-12-01, 01:57 Re: karate, treningi, kobieta plus facet
Ranma napisał/a:
Dlaczego zazwyczaj bywa tak, że jeśli idzie o konfrontacje faceta i baby, to facet traktuje ją niepoważnie? Pycha i próżność?
Ja też miałem kiedyś konfrontacje z płcią przeciwną :P trener prowadził kurs samoborony dla kobiet i robiłem za manekina do bicia :P i to jedyna forma w jakiej mogę ćwiczyć z kobieta :P no chyba ze jakiś grapling :P ale żebym miał z nią sparować w stójce to nigdy w życiu.
A faceci traktują kobiety w takich przypadkach nie poważnie bo nie są one dla nich rywalkami ani zagrożeniem :) chociaż Gina Carano pewnie by mi nakopała :P
Wiek: 22 Dołączyła: 30 Lis 2011 Posty: 432 Skąd: stąd
Wysłany: 2011-12-01, 11:14
he, mam kolege, który, kiedy mamy sparing, pozwala mi robić co chce, mnie to złości i jestem coraz bardziej napastliwa, a kiedy ma dość po prostu podnosi mnie do góry to mnie irytuje jeszcze bardziej. czasem zastanawiam się, dlaczego musiałam urodzić się kobietą. na kobiety, faceci patrza z góry, no chyba, ze bzykac im sie chce, to są mili, że aż można sie zbełtać.
_________________ Zesraj sie, a nie daj sie.
~Paulo Coelho
Hmmm, skoro dziewczyna chodzi na treningi, chce się czegoś nauczyć, chce sparować normalnie to tylko jakiś arogant może jej takiego porządnego treningu odmawiać.
Nie trzeba przecież wykorzystywać pełnej siły, z drugiej strony sparując z kolegą przecież też z całej siły się nie bijemy po mordach tylko powiedzmy na 30%, więc z dziewczyną chyba też można jakoś z wyczuciem się nawet poboksować technicznie. Jak przychodzi nowy kolega do grupy, w dodatku szczypior to chyba też go nie lejecie od razu do nieprzytomności - czyli da się
Ja mam barierę. Jak na boksie mam sparing z kobietą po prostu mam opory przed uderzeniem jej. Najczęściej blokuje, unikam i ewentualnie delikatnie punktuje ją po czole. Jakieś takie wpojone bardzo głęboko zasady, że kobiety za żadne skarby świata nie można uderzyć.
Ranma - dlaczego faceci traktują Cie mniej poważnie? Bo jesteś dla nich mniej poważnym przeciwnikiem, bo nie wypada Ci połamać nosa. A dlaczego prychają? Bo są głupi. :D
Wiek: 22 Dołączyła: 30 Lis 2011 Posty: 432 Skąd: stąd
Wysłany: 2011-12-03, 00:22
Pyszałki :O ja znam sekretne techniki, które sprowadzają facetów do parteru, ot co.
nawet gdyby chcieli połamać, to niestety nie mają szans :O w liceum mowili na mnie "żelazna łapa" !
_________________ Zesraj sie, a nie daj sie.
~Paulo Coelho
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach