Kyokushin Toruń klub Spartakus rospoczyna treningi w sezonie 2009-2010 w Gimnazium nr 21 przy ul. Gustawa Morcinka 13 . Treningi bendą we wtorki 17.00-18.00 oraz w czwartki 17.00-18.00 kontakt Krzysztof tel. 781721425 E-MAIL inhetos@interia.eu Strony internetowe www.kyokushin.kki.pl wkótce ruszy strona www.spartakus.hostit.pl Klub reprezentuje międzynarodową organizacje ALL JAPAN KYOKUSHIN UNION - zrzeszającą wybitnych mistrzów Kyokushin.
Ostatnio zmieniony przez inhetos1city 2009-09-04, 22:19, w całości zmieniany 2 razy
Dobre. karate jest kozackie. ono jest najlepsze. to karate i walka uliczna zrobila ze mnie niezwyciezonego wojownika. precietny karateka rozwali najlepszego boksera.
_________________ Kto zadże ze bossem skończy w najlepszym przypadku we szpitalu.
Co do tego co napisał Boss nie byłbym pewny...
Choć sam trenuje karate kyokushin to wiem że uderzenia boksera są dosyć groźne...
Oczywiście dzieki nogą wygrasz o ile umiesz z nich korzystać
_________________ Wielu nosi czarny pas... Ale nie wielu jest mistrzów
Sredni bokser rozjedzie sredniego karateke jak walec. Kopanie w udo ma szanse zadzialac, ale raz. Potem bokser jest juz o krok za blisko, nog mozna uzyc glownie do ucieczki, co i tak sie nie uda, bo zanim karateka o tym pomysli, bedzie mial trzy pekniete zebra i wystawiona szczeke.
Faktem jest, ze wraz z rozwojem przewage zyskuje karateka. Lepsze wyczucie dystansu w odleglosci na kopniecia, kolana i lokcie, podciecia - to rzeczywiscie jest bron. Ale zanim karateka nauczy sie ich prawidlowo uzywac, wyglada fatalnie: zero gardy, kiepska dynamika ruchu i klejnot koronny: lowkick.
Nie radze niedoceniac bokserow. Niejeden raz mi bokser przemodelowal twarz i chociaz potem konczylem walke (na poczatku zwykle mawashi albo yoko w watrobe, potem w parterze) - to ja bylem tym bardziej uszkodzonym.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach