Tak :) trenuję Oyamę, a Wy co trenujecie? Chyba jest tu przewaga tajskiego. Byłam kiedyś na kilku treningach, ale bicie łokciem na twarz mnie przeraża :) to już trzeba kochać takie zagrania :) I dziękuję wszystkim za rady :) na pewno będę działać, tydzień odpoczynku i do roboty :)
_________________ "Wszystko zdobywam, wszystko tracę wiecznie spóźniając się i goniąc..."
Chyba jest tu przewaga tajskiego. Byłam kiedyś na kilku treningach, ale bicie łokciem na twarz mnie przeraża :) to już trzeba kochać takie zagrania :)
Nie takie znowu to straszne
....
Zwiekszenie mieśnia powoduje spowolnienie ponieważ wydłuża się czas reakcji mieśnia na bodziedz z mózgu, i zmiejsza się też zakres swobodnego ruchu ;>... Dlatego lepiej nie przeginać ;].
Dlatego też Pimpek nie jest aż tak wielki jak mógłby być
Na wakacje ogólno rozwojówka dla plażowej sylwetki
_________________ "Trzeba być pierwszym, najlepszym albo innym od reszty"
łokieć jeszcze jako tako bo ciężko żeby czysto wszedł gorzej jak w klinczu po ściągnięciu pójdzie kolano w głowę wtedy widzę całe niebo w gwiazdkach xD
A co to głównego pytania tematu to walka z cieniem(żeby technikę utrwalać) i trening kondycyjny. Ja w sumie tego problemu nie będę miał bo u mnie są treningi w wakacje także.
A po siłce szybkość czy spada? jeżeli się nie przesadza to nie jest źle i to głownie zależy od wykonywanego treningu(jest o tym temat)
_________________ Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
Siłownia pomaga w budowaniu masy, a masa zmniejsza dynamikę, w tym cały problem.
Polecić Ci mogę w lato m.in. bieganie + walke z cieniem. Ja mam jedną trase i cały czas biegam dokładnie nią, w ten sposób zauważam też efekty w kondycji, jak np. w czwartek zabiegne dalej, niż we wtorek. Biegne do parku (jakieś 5,5 km), kilka rundek walki z cieniem, i z powrotem do domu.
Pożyczam od trenera worek i oklepuję go, kondycyjnie trenuję <długość boiska truchtem, szerokość sprintem>, pożyczam dwie tarcze - dużą i małą, trenuję technikę. Mam z kim, bo kilku znajomych z miasta chodzi na capo - spotykamy się w grupie, robimy sobie amatorski trening, a potem tzw. 'rode'. Nie ma mowy, żeby się roztrenować. Tobie polecam głównie to bieganie wokół boiska, świetny trening przez krótkie bardzo mocne wysiłki.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach