Wysłany: 2008-04-03, 18:22 O Karate Kyokushin ogólnie
Witam. Mam parę pytań dotyczące Karate Kyokuishin. Otóż nigdy nie widziałem zawodnika prezentującego ten styl. Nie jestem związany w żaden sposób emocjonalny z karate. Proszę zatem o przybliżenie mi charakterystyki KK. Co jest w nim szczególnego, czym się charakteryzuje? Co różni KK od tradycyjnego karate? Jaki sprzęt potrzebny jest na treningi (kimono, czy tam coś?), etc.?
Pomógł: 44 razy Wiek: 22 Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 2338 Skąd: Polska (wsch)
Wysłany: 2008-04-04, 16:14
Wiem ze jest kimono, ale chyba takie samo jak we wszystkich (glowy nie dam).
Czym sie chrakteryzuje? Kyokushin na pewno kladzie wiekszy naciskna kopniecia, a co do reszty to chyba niewiele rozni, czyli Kata, Kumite, Sparingi (zalezy od trenera). No.. Kumite moze troche sie roznic od innych styli, ale to normalne.
Sprzet jak to w Karate niezbedy nie jest (chyba ze o czyms nie wiem), ale jesli ktos uwaza ze mu sie przyda to jak najbardziej.
Nie chcialem sie wypowiadac bo dla mnie Karate to Karate, a wiem ze sa tu osoby ktore trenuja czyste Kyokushin i tu jest to dla nich pole do popisu. Oni moga powiedziec wiecej i doglebniej wiec nie spiesz sie tak.
_________________ "Są ludy, co dojrzały do śmierci z rąk ludów niedojrzałych do życia" - J. Kaczmarski
Od strony technicznej to kopnięcia tradycyjnie z Kiokushin zadaj się stopom a turnieje full contact są bez żadnych ochraniaczy dozwolone kopnięcia na każda wysokość + uderzenia kolanami ale bez klinczu, ciosy rękoma zadawana na tułów (zakaz boksowania w głowę)
Pomógł: 1 raz Dołączył: 26 Mar 2007 Posty: 298 Skąd: Koszalin
Wysłany: 2008-05-05, 01:02
No tutaj muszę sprostować :) Kopnięcia stopą - w sumie tak, ale tylko na głowę. Ja byłem uczony, że jak jest możliwość to się kopie piszczelą, jak już braknie miejsca wtedy stopa. Stopa można w sumie łatwo połamać, gdyż znajduje się w niej sporo małych kości.
Słuchajcie! Mam probelm mam napisać referat o Mas Oyamie. To żaden problem gdyż mam dobrą literaturę lecz w tym referacie mam uwzględnić wątek o tym kiedy karate ze sztuki przerodziło się w sport walki!!?? Ja uważam(chyba poprawnie), że karate nadal jest sztuką ale nie mam żadnego argumentu i tu zwracam się z pomocą do Was!
_________________ "Przybywajcie trudy życia, przybywajcie przeciwnicy.Ja jestem gotów" Masutatsu Oyama
Pomógł: 44 razy Wiek: 22 Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 2338 Skąd: Polska (wsch)
Wysłany: 2009-01-26, 22:58
"Sport" i "sztuka" w tym wypadku to pojecie niemal rownoznaczne, choc nie zupelnie (ale kazdy wie o co mi chodzi).
W tym wypadku mysle ze troche chwyciles weza nie z tej strony.
Gdybys zaczal (o ile mozesz) od sztuki walki i przeszedl do argumentacji usportowiena sztuk walki poprzez zasady i inne czynniki itd, itp, wtedy mysle ze byloby duzo latwiej.
Mysle ze scharakteryzowac SW i podac argumenty za usportowieniem to nie problem, ale argumenty za tym ze cos jest sztuka walki... myle ze to sprawa rozumiana raczej w domysle (choc nie twierdze, ze jest to rzecz nie do okreslenia), tym bardziej ze dla niektorych nawet biegi dlugodystansowe moga byc sztuka walki
_________________ "Są ludy, co dojrzały do śmierci z rąk ludów niedojrzałych do życia" - J. Kaczmarski
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach