Witam wszystkich. Otóż chciałbym zacząć trenować jakąś SW. Mam do wyboru Muay Thai, lub Shotokan - nie tradycyjne, tylko zmixowane z czymś, tylko bladego pojęcia nie mam z czym . Kolega trenuje ten styl, pracuje na nogach jak w TKD i w typowej stójce, nie jakichś twardych i mocnych pozycjach, garde ma z muay thai (a nie jak w stylu tradycyjnym, gdzies przy biodrach) i widziałem go kilka razy w akcji, to na jakichś treningach, to na ulicy. Musze skromnie przyznać, że sobie radzi. Nie jest bezstronny (wybrał już swój styl) dlatego zwracam się do Was.
Tu pojawia sie moje pytanie, bawić się w ten shotokan, czy od razu iść na MT?
Idź od razu na MT bez zastanowienia, chodziłem kiedyś na Shotokan i nic ciekawego tam nie uczą nie ważne, ze zmiksowane z czymś, idź na MT jeśli masz taka możliwość. Na pewno nauczą Cię dużo więcej i lepiej niż na Shotokanie
Przejdź się na pierwsze - darmowe treningi do obu sekcji i zobacz, gdzie ci bardziej się podoba. Nie sugeruj się tym, że fajnie ćwiczyć coś razem z kumplem, bo potem wasze drogi się rozejdą, a styl zostanie - to może być wybór na długie lata...
Ja bym poszedł na taja - większy lans, można przyświrować przed laskami albo kogoś postraszyć (ostatnio koleś w tramwaju straszył, że rozjebie mi łeb butelką i wyskoczył z tekstem "co ćwiczysz? kung fu? ja taja! "). No i spodenki się łatwiej pierze niż gi - same plusy .
KomarGrchw: A ja zaczynałem swoją przygodę od karate i dziś wcale tego nie żałuję, szybko podłapałem technikę. Później przeniosłem się na kick-boxing i widzę, że ludzie zaczynający na KB potrzebują więcej czasu, żeby ładnie technicznie kopać czy machać łapkami, bo na karate większy nacisk kładziono na perfekcyjne wykonanie technik. Widziałem już kilka sekcji MT/KB i widzę, że tam jest to traktowane bardziej po macoszemu
P.S.
Każdy mój trening karate kończył się ostrymi sparingami, w których zabronione nam były tylko łokcie na głowę, więc naprawdę można się było nauczyć dobrze walczyć.
Reasumując: Jeśli trafisz na dobrą szkołę karate, gdzie trener uczy i pozwala się "bawić" ostro (a całkiem możliwe, że taka jest szkoła Twojego kolegi), to możesz wyjść na tym lepiej niż ćwicząc w jakimś zabitym dechami podrzędnym klubie MT.
O, ito jest najlepsze wyjście Z tym, ze jak masz tyle czasu, to ja na Twoim miejscu zapisałbym się do tej sekcji, która Ci bardziej odpowiada, a jako drugi sport wybrałbym coś chwytanego np. jj, bjj, judo czy zapasy.
Pozdrawiam.
Heh nie radze ;DD Poźniej na przykład jak sie tak zdarzy ze bedziesz mial sie bić na ulicy to nie bedziesz wiedzial czy masz sie bic stylem MT czy Shotokan ;p
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach