Część książki Sary Martin pt."Ciało i Umysł. Znane i mniej znane formy terapii". Zacytowałem ten fragment, aby trochę przybliżyć forumowiczom sztukę walki jaką jest aikido - od razu mówię, że sam jej nie trenuje :)
AIKIDO
Co to jest aikido?
Aikido jest sztuką walki, lecz jej zastosowanie wykracza daleko poza umiejętność samoobrony i odparcia ataku przeciwnika. Nazwa oznacza "drogę boskiej harmonii". Ta metoda odparcia ataku jest w istocie systemem rozwoju umysłowego i duchowego, opartym na zrozumieniu przepływu "ki", jak Japończycy nazywają siłę życiową. Według Morihei Useshiba, twórcy aikido, "istotą sztuki walki jest osiągnięcie równowagi między nami samymi a ruchem wszechświata i harmonii między nami a wszechświatem".
Aikido nie wymaga agresji czy nawet siły fizycznej - podstawową zasadą jest wykorzystanie możliwie najmniejszej siły. Nawet wtedy gdy się bronisz, jesteś odpowiedzialny za bezpieczeństwo atakującego i musisz zapewnić mu wyjście ze starcia bez obrażeń. Dlatego też aikido nie przeciwstawia się atakowi, lecz stapia się z nim. Ta zasada rzutuje na codzienne życie ćwiczących. Uczą się żyć w harmonii z wydarzeniami i otoczeniem, są rozluźnieni, lecz gotowi do energicznego działania. Ponieważ celem jest harmonijne wtopienie się w środowisko, nie zaś użycie siły, aikido jest uważaną za "miękką" sztukę walki.
Geneza aikido
Jak głosi legenda, sztuki walk Wschodu zostały zapoczątkowane 5000 lat temu przez mnichów tybetańskich. Owym świętym ludziom, wędrującym od wioski do wioski, nie wolno było nikogo zranić ani nosić broni, musieli jednak znaleźć sposób samoobrony przed rabusiami i żołnierzami. Badali więc ciało ludzkie jako naturalny system obrony. Hartowali dłonie, zanurzając je w wiadrach z piaskiem, ryżem i kamieniami. Wzmacniali nogi i stopy, kopiąc drewniane słupy. Określali główne punkty ciała, gdzie atak jest najskuteczniejszy, Opracowywali repertuar obronnych ciosów, kopnięć, rzutów i chwytów, które wykorzystywano później w "twardych"sztukach walki: karate, kung-fu, taekwondo i judo.
Elitą mistrzów walki w Japonii byli wojownicy-samurajowie, zawodowi mordercy, którzy opanowali wszystkie sztuki. Morihei Ueshiba był prawnukiem jednego z najsłynniejszych samurajów, dlatego też całkiem naturalne, że gdy jako dziecko chorował, zajął się studiowaniem sztuk walki, by szybciej wrócić do zdrowia. Pracował z wieloma najlepszymi nauczycielami owych czasów, opanowując stopniowo kolejne systemy walki. Jednakże uświadamiał sobie, że wszystko to, czego się nauczył, reprezentuje wyłącznie mentalność "siła to prawo".
Coraz więcej czasu spędzał na samotnej medytacji i modlitwie, starając się osiągnąć "jedność ze wszechświatem". Początki aikido wywodzą się od tego, co Ueshiba opisał jako chwilę boskiego objawienia, kiedy nagle "olśniło" go, że prawdziwa sztuka walki opiera się na miłości, poszanowaniu i ochronie drugiego człowieka, nie zaś na umiejętności uderzania silniej i szybciej niż przeciwnik. Wybitni nauczyciele z jego czasów z pogardą patrzyli na te wpół mistyczne poglądy, ale jego znakomite pokazy stopniowo ich przekonały. Sztuka aikido powstała w latach 20. naszego stulecia(XX w. czyli byłego już stulecia ;)), gdy Ueshiba miał już ponad czterdzieści lat, a uczył je nieprzerwanie, nawet gdy przekroczył osiemdziesiątkę.
Jutro powinienem zamieścić dalszą część o aikido, czyli "Czego można oczekiwać?", "Aikido 'ki'" oraz "Kto korzysta z ćwiczeń?". Zapraszam do lektury :)
PS Przepisywałem sam, więc przepraszam za błędy ;)
[ Dodano: 2010-07-25, 02:13 ] Czego można oczekiwać?
Ćwiczenia aikido odbywają się w "dojo", czyli sali gimnastycznej, gdzie podłogę pokrywają miękkie maty. Sala dojo nie ma tak formalnych wymogów organizacyjnych jak sala do ćwiczeń karate, panuje tam jednak przyjazna atmosfera dyscypliny i skupienia, która sprzyja poczuciu bezpieczeństwa.
Ćwiczący noszą, zgodnie z tradycją, swobodne, nie krępujące ruchów ubrania z grubej białej tkaniny bawełnianej, przewiązane pasem, które krojem przypominają luźną piżamę. Kolor pasa wskazuje na stopień zaawansowania ćwiczącego: biały i czerwony dla początkujących lub czarny - przedmiot pożądania - dla mistrza. Nie nosi się butów ani skarpet. Stopy i dłonie muszą być czyste, paznokcie krótko obcięte. Zdejmuje się wszelką biżuterię, ponieważ w bezpośrednim starciu nawet przypadkowy kontakt z pierścionkiem grozi przecięciem skóry.
Istotą wszystkich sztuk walki jest to, że każdego, niezależnie od stopnia wtajemniczenia, traktuje się z szacunkiem. "Czarny pas" może nauczyć się równie dużo w starciu z nieporadnym "białym pasem", co w trakcie wyrównanych poziomem ćwiczeń z innym mistrzem.
Kiedy nauczyciel objaśnia grupie jakiś ruch, tradycja i szacunek nakazują, by wszyscy przerwali ćwiczenia i skupili całą uwagę na wyjaśnieniach. Oznacza to, że część zajęć grupa spędza "siedząc", a ściślej mówiąc - w siadzie klęcznym. Dla adeptów sztuki aikido jest to najtrudniejsza część zajęć. Nigdy jednak nie jest to egzekwowane rygorystycznie, a stopniowo staje się łatwiejsze, w miarę jak rozciągają się mięśnie i ścięgna. Większość zajęć obejmuje również medytację w pozycji siedzącej oraz ćwiczenia oddechowe dla wyciszenia ciała i umysłu.
Jedno z pierwszych ćwiczeń, demonstrowanych początkującym, udowadnia niezbicie, jak umysł wpływa na ciało. Ćwiczenie to znane jako "ramię, które nie daje się zgiąć", wykonuje się w parach. Jeden z ćwiczących stoi, wyciąga silniejszą rękę przed siebie, dłonią ku górze, lekko ugiętą w łokciu. Partner kładzie rękę w zagięciu jego łokcia i z jak największą siłą stara się drugą ręką odgiąć ramię przeciwnika.
Oczywiście ćwiczenie to przeistacza się w zwykłą walkę, zwarcie siłowe, któremu towarzyszą grymasy twarzy - i bywa dość bolesne. Kiedy już obaj przeciwnicy przyjdą do siebie, powtarzają ćwiczenie. Tym razem ten, który ma zgięte ramię, nie stara się stawiać oporu. Przeciwnie - rozluźnia się, wyobrażając sobie, że ramię jest puste jak wąż gumowy, aż do chwili gdy zacznie płynąć energią wewnętrzną, czyli "ki", która nadaje "gumowemu wężowi" ogromną siłę i określony kierunek. Różnica jest zaskakująca. Bez jakiegokolwiek wysiłku, bez użycia energii fizycznej czy brutalnej siły nawet najsłabszy może odeprzeć wszelkie próby zgięcia ramienia. Jeśli jednak zacznie się zastanawiać, co się dzieje, ramię opadnie bezwładnie. To kolejny przykład współzależności między umysłem i ciałem.
Jedną z rzeczy, jakie musi opanować i dobrze przećwiczyć adept aikido, jest umiejętność upadania. Najtrudniejszą do przezwyciężenia barierą jest po prostu obawa przed upadkiem.
Wiele ludzi od dzieciństwa broni się przed upadkiem, bo kojarzy się on z niechybnym urazem. Nawet upadek na miękką matę może spowodować obrażenia, dlatego część zajęć poświęca się zawsze na ćwiczenie upadków z przetoczeniem się, co jest dynamiczną wersją przewrotu w przód.
Ruch obrotowy ciała zmniejsza energię upadku, a więc kontakt ciała z matą nie stwarza zagrożenia. W walce aikido upadki z przetoczeniem i zderzenie z matą mogą być całkiem przyjemne, mogą zwiększać poczucie swobody i pewności siebie, jakie daje ta sztuka.
Specyfiką aikido są rzuty na matę z obrotami ciała i elegancki ruch, który w wykonaniu specjalistów nabiera swoistego rytmu i stwarza wrażenie ćwiczeń wykonywanych w zwolnionym tempie.
Kiedy już nauczyłeś się, że upadek może być bezbolesny, że można się rozluźnić i współpracować z partnerem, aikido staje się dla ciebie formą łagodnego tańca. "Atakowanie" kogoś tylko po to, by dać się wprowadzić w serię pełnych wdzięku obrotów, zanim płynnie opadniesz na ziemię, jest doświadczeniem niejednoznacznym, pełnym poddania, a często także zabawnym.
Najbardziej spektakularnym testem opanowania wewnętrznego jest ćwiczenie wykonywane przez zaawansowanych aikidoków - randori w wolnym stylu, kiedy jeden człowiek odpiera dowolne ataki trzech czy czterech "napastników" równocześnie. W rezultacie powstaje bardzo widowiskowy wirujący balet. Ludzie unoszą się w powietrzu i opadają z wdziękiem na ziemię, po czym znów podejmują próby kolejnego ataku. W samym centrum tej burzy - bez pośpiechu, ze spokojem - obraca się człowiek rzekomo atakowany. Perfekcyjne wykonanie tego ćwiczenia stwarza efekt niemal magiczny.
Poziom umiejętności, pozwalający tak pozornie bez wysiłku, nie tracąc opanowania, radzić sobie z licznymi "napastnikami", osiąga się dopiero po wielu latach ćwiczeń. Przejście przez wszystkie szczeble wtajemniczenia może trwać nawet dziesięć lat i dłużej. Wiele osób twierdzi, że prawdziwa nauka zaczyna się dopiero wtedy, gdy otrzymuje się czarny pas, który świadczy o zdobyciu różnych stopni umiejętności.
Jak już mówiłem, cytuje tylko książki, a tam pisze "jak mówi legenda", a wiadomo jak to jest z legendami ;) następne części mogę zacytować trochę później z powodu wyjazdu.
Ależ tam pisze wyraźnie "JAK GŁOSI LEGENDA", a jak uczono w podstawówce: legendy zawierają trochę prawdy i trochę kłamstwa. Jeśli nie ma innych wiarygodnych źrodeł, korzystamy z legend.
Masz jak najbardziej wiarygodne źródła. Zarówno do historii Tybetu, jak i co do daty narodzin buddyzmu. Jak i do historii sztuk walki. Jesli ktoś w jakiejs książce wypisuje banialuki to oznacza to, ze jest to książka bezwartosciowa. A w podstawówce chyba Cię nie uczyli, że pod Grunwaldem Conan z Cymerii pokonał Mordor?
Tomasz S.
Dołączył: 10 Lis 2010 Posty: 10 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-11-26, 09:12 Staż Aikido - Tomasz Sowiński 5 Dan Shidoin PFA
SOTO - Dalekowschodnie Centrum Kulturalno-Sportowe
zaprasza na staże Aikido - cykl szkoleń weekendowych
(m.in. dla zaawansowanych od 2 kyu i instruktorów)
... DATA:
27 - 28 listopada 2010 - staż AIKIDO
PROWADZĄCY: TOMASZ SOWIŃSKI 5 Dan Aikikai
DOKŁADNY ADRES: SOTO - Dalekowschodnie Centrum Kulturalno-Sportowe, ul. Karolkowa 28, 01-207 Warszawa (blisko Ronda Daszyńskiego)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach