No spoko nie mówie,bo sam okulary nosze,ale słabe.
A co do tych lamusów, nie żebym sie chwalić,ale aż taki cieńki nie jestem ,chociaż mój wzrost sprawia troche problem w niektórych akrobacjach.
_________________ Po przeciwnościach, losu dążyć do celu...
Komaro Pomógł: 15 razy Dołączył: 25 Paź 2008 Posty: 1727
Wysłany: 2010-02-22, 19:36
Piotrek1994 napisał/a:
No spoko nie mówie,bo sam okulary nosze,ale słabe.
A co do tych lamusów, nie żebym sie chwalić,ale aż taki cieńki nie jestem ,chociaż mój wzrost sprawia troche problem w niektórych akrobacjach.
O okulary mi nie chodzi bardziej z zachowaniu mam u siebie w klubie sekcje Capo i wbijają takie gimby nic nie powiedzą cicho chodzą nie powiedzą sorry jak chcą więcej miejsca a wchodzą normalnie trenujący Capo siema siema o to mi chodziło.
Aa no tak, to już zależy kto jaką ma kulture, rozumie powiedzieć sobie"siema siema"bo jest jeden klub nie?
Ale z tym sory to masz racje czasem są chamy ale to zależy od postawy ludzi.
_________________ Po przeciwnościach, losu dążyć do celu...
Komaro Pomógł: 15 razy Dołączył: 25 Paź 2008 Posty: 1727
Wysłany: 2010-02-22, 19:50
Piotrek1994 napisał/a:
Aa no tak, to już zależy kto jaką ma kulture, rozumie powiedzieć sobie"siema siema"bo jest jeden klub nie?
Ale z tym sory to masz racje czasem są chamy ale to zależy od postawy ludzi.
To właśnie są bracie bliźniacy takie lamuski, jakby się bali, że ich nakrzyczę czy co xD Są też kozaki z MT typ lekko wyższy od mnie grubas okropny jeszcze cięższy od mnie ze 100 coś wazy przy podobnym moim wzroście i tak się na mnie patrzy jak by mnie miał pokonać a trenuję z 1 miech xD Mam śmiech z takich ludzi.
Uirapuru. Dziekuję za miłe słowa, ale prosiłbym o bardziej oględne "metafory".
Komaro. Dośc sie naupominałem. Uznaję, że tym razem dałeś się sprowokować, ale pamiętaj, ze moderatorzy też maja gorsze dni i bywaja mniej wyrozumiali.
Ale Boruta on nie mówi ,o nas z forum, tylko o kolesiach co u niego w klubie sa itp.
_________________ Po przeciwnościach, losu dążyć do celu...
Toq Pomógł: 2 razy Dołączył: 05 Wrz 2009 Posty: 146 Skąd: się biorą dzieci?
Wysłany: 2010-02-22, 23:28
Uirapuru chciałem Ci tylko pogratulować... Chyba jako pierwszy na tym forum wniosłeś coś porządnego na temat Capoeiry. Myślę, że wielu użytkowników którzy przeczytali Twoje posty zmieniło w końcu zdanie na temat tej sztuki... Była tu mowa o obecnym wykrzywieniu społeczeństwa, które odbiera sztuki walki w kategorii "pod ulicę". Przyznam, że zaczynając walczyć miałem podobnie... Może nie do końca ale jednak. Karate wydawało mi się śmieszne (grupa frajerków ubrana w piżamy i machająca rękami w powietrzu) Teraz już wiem, że w takich tradycyjnych sztukach walki chodzi o coś więcej niż o bijatykę. Tu wchodzi w grę kultura, tradycja, pokora jaką nabywa się podczas treningów. Sztuka- jak sama nazwa wskazuje. Walka w danym stylu staje się dla nas jak malowanie dla malarza i pisanie dla pisarza. Tak dla Capoeirzysty (jest taki wyraz?) sztuką jest to co on robi i w tym momencie nie musi się liczyć wygrana tylko samodoskonalenie (Bo czy nie o to, między innymi, chodzi w każdym sporcie i sztuce walki?) i robienie tego co się lubi. Wielki szacunek dla Ciebie.
Tak swoją drogą chciałbym spróbować Capoeiry. No ale cóż chyba nie jest mi to dane :P
Fakt, faktem myślę, że mimo licznych kontrowersji, które tu zaszły po postach Uirapuru ktoś "ogarnięty" faktycznie będzie w stanie wyłapać to co jest ważne i przywsoić to w cywilizowany sposób. Dobrze, że pojawił się ktoś taki po tych wszystkich prowokatorach ;)
Również dzięki za miłe słowa i postaram się bardziej pilnować. Jestem dla Was, jeśli mogę rozwiać jakieś wątpliwości to piszcie.
Jeszcze do posta Toq: sam już widzisz, że mimo podobnej formy to zupełnie inny cel mają SZTUKI walki, inny SPORTY a jeszcze inny SYSTEMY. Ważne jest to rozróżnienie. Zawsze swoim podopiecznym tłumaczę, że przychodzą wylewać pot i się męczyć nie po to, żeby ćwiczyć mięśnie, a żeby ćwiczyć swoje głowy. I to chyba najważniejsza cecha sztuk walki. Troche zawile ale celnie określa je tytuł takiej książeczki pana Tokarskiego: sztuki walki to -ruchowa ekspresja- pewnej filozofii. I z tym trzeba się pogodzić, wymyślono wiele systemów osiągania równowagi ducha, jednym z nich są różne sztuki walki. A że przy okazji uczą się napierniczać, no to wypadek przy pracy ;) Rzemiosło wojenne kiedyś uszlachetniało, uczyło odpowiedzialności, religii, filozofii, dzięki temu możliwe było zakorzenienie takich wartości jak honor czy tradycja.
Dziś odrzuca się to; co ma wiele zalet w treningu sportowym, ale niestety implikuje taki problem, że byle gówniarz dostaje wiedzę, która potencjalnie służy do zabijania ludzi (najprostszy przykład - mata leo; wystarczy 5 minut potrzymac i mamy zgon). Równie dobrze możnaby rozdawać na ulicy małolatom nabitą broń palną. Z tego właśnie powodu bronię każdej sztuki walki, bo one dodatkowo wychowują ucznia (choć jak po forum widać - nie wszystkich :) ). I mówie o faktycznym wychowaniu a nie sportowej agresji, która jest potrzebna.
Sądzę, że również Capoeira własnie takie wartości może przekazywać, a że jest "na czasie" i miła dla oka, znajduje wielu zwolenników, zwłaszcza wśród mniej pewnie czujących się dziewczyn. No i nie zmienia je w kartofle ;) :D
Komaro Pomógł: 15 razy Dołączył: 25 Paź 2008 Posty: 1727
Wysłany: 2010-02-23, 14:00
uirapuru napisał/a:
Również dzięki za miłe słowa i postaram się bardziej pilnować. Jestem dla Was, jeśli mogę rozwiać jakieś wątpliwości to piszcie.
Jeszcze do posta Toq: sam już widzisz, że mimo podobnej formy to zupełnie inny cel mają SZTUKI walki, inny SPORTY a jeszcze inny SYSTEMY. Ważne jest to rozróżnienie. Zawsze swoim podopiecznym tłumaczę, że przychodzą wylewać pot i się męczyć nie po to, żeby ćwiczyć mięśnie, a żeby ćwiczyć swoje głowy. I to chyba najważniejsza cecha sztuk walki. Troche zawile ale celnie określa je tytuł takiej książeczki pana Tokarskiego: sztuki walki to -ruchowa ekspresja- pewnej filozofii. I z tym trzeba się pogodzić, wymyślono wiele systemów osiągania równowagi ducha, jednym z nich są różne sztuki walki. A że przy okazji uczą się napierniczać, no to wypadek przy pracy ;) Rzemiosło wojenne kiedyś uszlachetniało, uczyło odpowiedzialności, religii, filozofii, dzięki temu możliwe było zakorzenienie takich wartości jak honor czy tradycja.
Dziś odrzuca się to; co ma wiele zalet w treningu sportowym, ale niestety implikuje taki problem, że byle gówniarz dostaje wiedzę, która potencjalnie służy do zabijania ludzi (najprostszy przykład - mata leo; wystarczy 5 minut potrzymac i mamy zgon). Równie dobrze możnaby rozdawać na ulicy małolatom nabitą broń palną. Z tego właśnie powodu bronię każdej sztuki walki, bo one dodatkowo wychowują ucznia (choć jak po forum widać - nie wszystkich :) ). I mówie o faktycznym wychowaniu a nie sportowej agresji, która jest potrzebna.
Sądzę, że również Capoeira własnie takie wartości może przekazywać, a że jest "na czasie" i miła dla oka, znajduje wielu zwolenników, zwłaszcza wśród mniej pewnie czujących się dziewczyn. No i nie zmienia je w kartofle ;) :D
Szczerze, nie obchodzą mnie jak dziewczyny wyglądają w walce a lubię oglądać kobiety w MMA a już najbardziej w BJJ lub w SF a nie machające nogami na wszystkie strony. Jeśli chce zobaczyć tańczące kobiety to idę do klubu i tyle
Szczerze, nie obchodzą mnie jak dziewczyny wyglądają w walce a lubię oglądać kobiety w MMA a już najbardziej w BJJ lub w SF a nie machające nogami na wszystkie strony. Jeśli chce zobaczyć tańczące kobiety to idę do klubu i tyle
Dobre;)
No tak dziewczyny fajnie sie naparzają w MMA:-)
_________________ Po przeciwnościach, losu dążyć do celu...
Komaro Pomógł: 15 razy Dołączył: 25 Paź 2008 Posty: 1727
Wysłany: 2010-02-23, 14:19
Piotrek1994 napisał/a:
Komaro napisał/a:
Szczerze, nie obchodzą mnie jak dziewczyny wyglądają w walce a lubię oglądać kobiety w MMA a już najbardziej w BJJ lub w SF a nie machające nogami na wszystkie strony. Jeśli chce zobaczyć tańczące kobiety to idę do klubu i tyle
Dobre;)
No tak dziewczyny fajnie sie naparzają w MMA:-)
Właśnie nie, tylko Cyborg ma najlepszą stójkę w MMA. Jak chłopak (wygląda jak facet xD) w K-1 też raczej nie wydziałem lepszej zawodniczki natomiast parter kobiet oglądam często zazwyczaj na ADCC i Kyre Gracie.
Komaro: po pierwsze naucz się cytować (a nie kopiować cały post)
po drugie: jakbyś spędzał na sali treningowej tyle czasu co przed komputerem, to zaczęłoby Ci robić różnicę jakie kobiety Cię otaczają ;) No chyba, że Cię one w ogóle nie interesują - jak tak to sorry ;D
Komaro Pomógł: 15 razy Dołączył: 25 Paź 2008 Posty: 1727
Wysłany: 2010-02-23, 14:25
uirapuru napisał/a:
Komaro: po pierwsze naucz się cytować (a nie kopiować cały post)
po drugie: jakbyś spędzał na sali treningowej tyle czasu co przed komputerem, to zaczęłoby Ci robić różnicę jakie kobiety Cię otaczają ;) No chyba, że Cię one w ogóle nie interesują - jak tak to sorry ;D
Spędzam sporo czasu i kobiety mnie intreresują a Capo mistrzu można trenować na dworze jak w Brazylii xD Śnieg jest, ale co tam. Po za tym w Capo nie ma raczej żadnych zawodów, żeby nie pooglądac? Masz w swojej sekcji zdobywanie stopni bo wiem, że takie są tylko zamiast pasów te liny Anderson ostatnio dostał.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach