... shit ;d nie widze jakos jak ktos w pride albo ufc zaczyna sie krecic na glowie... ;p
_________________ Nigdy nie zawiedziesz białej ziemi
Matki, która siłę dała ci
Przeciw obcym trędom staniesz z tarczą
Gdzie odyna szlak od wielków trwa
Pomógł: 2 razy Wiek: 25 Dołączył: 28 Mar 2007 Posty: 998 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-05-31, 08:51
a w ufc mało jest akrobatycznych uderzen a pozatym nie kreca sie oni na glowie juz bez przesady to nie break dance a byliscie kiedys na treningu capo???
_________________ WERS "Ból najlepszym nauczycielem ale nikt nieche byc jego uczniem"
Attyla Pomógł: 1 raz Dołączył: 24 Cze 2007 Posty: 37
Pomógł: 1 raz Dołączył: 26 Mar 2007 Posty: 298 Skąd: Koszalin
Wysłany: 2007-06-26, 20:22
To połaczenie tańca z walką. Owszem nie nadje się do MMA ale niektórzy capoeirzyści krzywdę zrobić potrafić, ergo nie lekceważ na wstępie tej sztuki.
_________________ GO WALLABIES!!!
Attyla Pomógł: 1 raz Dołączył: 24 Cze 2007 Posty: 37
Wysłany: 2007-06-30, 12:37
Mój kumpel trenuje capoeire (ok. 3 lata), potrafi robić efektowne salta itp, ale kiedy zrobiłem sobie z nim sparing prawde mówiąc był beznadziejny. Na ulicy z pewnością by sobie poradził ale nie ze średnio wytrenowanym zawodnikiem.
Pomógł: 2 razy Wiek: 25 Dołączył: 28 Mar 2007 Posty: 998 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-06-30, 13:19
bo oni nie maja kontaktowych sparingow i nie czuja przez to oporu jak kopiesz w powierze z obrotu to przeciagasz noge a jak trafisz w cel to cie odbija oni tego nie łapia to jest wada capo jak capo powstawalo nie mozna bylo cwiczyc sztuk walki wiec udawali ze tancuja ale teraz sa inne czasy a sztuki walki powinny byc modernizowane ale zachowac tradycje tez sie powinno wiec mogli by sobie sparingiw ochraniaczach w prowadzic moglo by byc ciekawie
_________________ WERS "Ból najlepszym nauczycielem ale nikt nieche byc jego uczniem"
Hmm ja nigdy capo nie trenowałem ale (to głupie) popodglądałem z kilku źródeł (np tv) i próbowałem w springu. Musze powiedzieć, ze rezultaty pozytywnie mnie zaskoczyły. Oczywiście walka 100% capa nie ma najmniejszego sensu, ale przy zmyślnym połączeniu z dozą analizy i inteligencji potrafi być zabójcza. Silniejszy ode mnie przeciwnik dostał że szok (raczej nie ćwiczymy uderzanych technik, tak więc nie mięliśmy rękawic, nie biliśmy po głowach).
A teraz zrób to sam.
Stań niżej niż zwykle, kolana ugnij baaardzo mocno, mocny rozkrok. Teraz skaczesz bardzo nisko na boki, tak byś w kazdej chwili mógł zmienic tor swojego lotu, kołyszesz tłowiem w sposb asymetryczny (albo losowy jak dasz rade) w stosunku do poruszania się. Pamiętaj by noga zawsze była w odwodzie, a rece chroniły tłów oraz twarz (rekoma tez poruszasz tak by być gotowy do uderzenia).
A teraz najważniejsze: gdy przeciwnik chce atakować zwiekszasz odległość, zmieniasz nagle kierunek, przyspieszasz i robisz kontre. Gdy zaś nie ma ochoty atakować mozna doskoczyć i z odwodu lowkicka. Zauwazcie że z takiej postawy łatwo jest wyprowadzić praktycznie większość tradycyjnych technik, podaczas gdy przeciwnik nie ma pojęcia jak zaatakować (kolana wysoko, wycofana sylwetka).
Reasumijąc: Spróbujcie sami - zobaczycie, że w niepozorny sposób mozna wyprowadzić przeciwnika w pole. Nie chodzi o to by zawsze tak walczyć ale taki trening może być rozwijający i tłumaczący nature czlowieka (sposób dezorientacji, fałszywe ruchy)
Wada: nie da się tak powalczyć z przeciwnikiem idącym na "Jana".
W każdym razie polecam
-----------------------------------
Wogóle to mój pierwszy post i pragnę wszystkich powitać. Nazywam się Michał, mieszkam w łodzi. Ne trenuje teoretycznie niczego, ale jako student wkreciłem się na wf "sporty walki" i od 2 lat jak tylko mogę - pojawiam się na sali i pełen pasji chłonę i sie bije. A ponieważ mój styl jest dziwny, nie spotykany pokonać mnie dają radę tylko nieliczni. Jestem wysoki, wygimnastykowany, lekki; moja ulubiona techniką jest trójkąt (potrafię zrobić zza pleców przeciwnika bez pomocy rak). A tak ogólnie to trenuje bardziej łapane sporty walki. WITAM
Ćwiczyłem capo przez 3 miesiące ale uznałem, że to sport nie dla mnie. Mówi się, że do capoeira nie trzeba mieć żadnych predyspozycji fizycznych, ale tak naprawdę to nie prawda (przy wzroście 178 cm i wadze 83 kg, a więc krępej posturze, ciężko jest odwalić niektóre akcje z odpowiednim tempem i płynnością ). Z tego co zauważyłem w ciągu moich treningów mogę wysnuć taki wniosek:
Zalety:
- Pomaga się świetnie rozciągnąć i uczy płynności ruchów.
- Poprawia wydolność organizmu. Ta sztuka walki wymaga dobrej kondycji (głównie nóg).
- W sumie można nauczyć się kilku uderzeń w walce w parterze, będąc jednocześnie poza zasięgiem leżącego przeciwnika.
Wady:
- Próby w roda* pokazały, że do wszelkich ruchów zużywa się duże ilości energii. A marnowanie sił na darmo na pewno nie służy w prawdziwej walce.
- Około 10% ruchów i ataków ma jakiekolwiek praktyczne wykorzystanie. Ponadto capo opiera się głównie na unikach, nie na blokach. Wiele ataków (zwłaszcza te wykonywane na rękach) zostawia człowieka odsłoniętego.
- W zasadzie nie ma tutaj nic z walk kontaktowych. Nie ma sparingów (walki w roda z wyjątkiem jednego tempa zabraniają uderzania przeciwnika "na poważnie"), nie ma ćwiczeń polegających na prawidłowym trafieniu przeciwnika (wszystkie ciosy wykonywane są w powietrze).
* roda (czytaj: hoda) - dla niewtajemniczonych to te kręgi, w których walczą-tańczą zawodnicy, granice są z reguły wytyczane przez pozostałych członków grupy.
Osobiście nie cenię za bardzo capoeira jako sztuki walki, lecz napewo byłaby dobra jako rodzaj aktywnej terapii dla niektórych nadpobudliwych ziomów.
Pomógł: 24 razy Wiek: 18 Dołączył: 03 Sie 2007 Posty: 1417 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2007-10-21, 12:07
Wg. mnie jest nieskuteczna. Widowiskowa ..... owszem ale jeśli chodzi o skuteczność na ulicy to nie nadaje sie.
_________________ "...Politycy rozdają dzieciakom buziaki na szczęście
Telewizyjni kaznodzieje opylają zbawienie za dolca
Niepotrzebny ci złoty krzyż, żeby odróżnić dobro od zła
Najstraszniejsi mordercy świata to ci, którzy to zrozumieli"
Wg. mnie jest nieskuteczna. Widowiskowa ..... owszem ale jeśli chodzi o skuteczność na ulicy to nie nadaje sie.
zgadzam sie
trenowalem Capoeira 3 lata, 176cm, 75kg,
pod koniec wywijalem juz salto i pare obrotowych sztuczek na rekach,
lubilem obrotwe kopniecia z dolu przechodzace w gwiazde itd.
schodzilem ze stania na rekach prawie do pomki i spowortem w gore,
zaczalem potem uczyc znajomych troche mlodszych dzieciakow...
i powiem jedno - Capoeiry w Polsce nie cwiczy sie pod katem walki/obrony/konfrontacji/blokow (czasami robi sie Jogo Duro- ten rytm o ktorym pisal Horus - czyli kopiesz sie na serio, unikasz na serio, malo jest obrotow bo mozesz dostac kopa ; ) ale cwiczac zwykle capo nie umialem sie bronic mimo takiej sprawnosci
kiedys musialem zainterweniowac na ulicy i jak kolo na mnie poszedl to w ogole nie wiedzialem jak trzymac garde i sie wkur...iłem
to ze capoeristas beda sie przechwalac ze na ulicy sie obronia to sciema - po prostu glupio im przyznac ze cwicza cos zupelnie innego - dla kondycji, koordynacji, sprytu, poczucia sie czescia grupy
dobra rozpisalem sie wiec koncze :)
cwicze teraz boks, czuje sie pewniej ze byle leszcz nie spusci mi lomotu
A capoeire polecam ,nawet jako uzupelnienie - daje niesamowita więź z grupą i satysfakcje - bo tam "walczy" sie dla obserwujacych, klaszczacych - wygrywa ten kto "gra w walce" piękniej
Pomógł: 44 razy Wiek: 22 Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 2338 Skąd: Polska (wsch)
Wysłany: 2007-11-02, 22:55
owszem jest nieskuteczna, ale paru kopniec czy obrotow z capo z checia bym sie nauczyl, oczywiscie polaczonych z jakims punktem oporu zeby byly skuteczne.
_________________ "Są ludy, co dojrzały do śmierci z rąk ludów niedojrzałych do życia" - J. Kaczmarski
pokazuje czy jest w ogole uzyteczna. powiem ze oprocz kopniecia obrotowego z dolu - tzw. "ogon skorpiona" - to nie ma tam niebezpiecznych czy zaskakujacych kopniec - walczac z kims kto trenuje Capo mozna nauczyc sie jak unikac ciosow od takiego kopniecia i sprawa jest latwa bo on napewno wlasnie nim bedzie chcial zaskoczyc.
kickboxerzy po podobnych sparringach mowia ze faktycznie trudno trafic Capoeriste, bo caly czas sie porusza ale:
a) capoerista traci sily
b) i tak naprawde nie umnie bloków i przyjmowania ciosow (bazuje na unikach)
zobaczcie jak sie skonczylo w tym przypadku :) <link>
podkreslam ze jest to styl capoeira Jugo Duro czyli - ostra gra (malo obrotow, ewolucji itd)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach