Pomógł: 44 razy Wiek: 22 Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 2338 Skąd: Polska (wsch)
Wysłany: 2008-02-15, 21:00
hm... to ma byc ninja czy kto tam w koncu?
Przeciez jak widac zreszta to zwykly fakir.
Takie sztuczki to nie specjalnie mnie bawia, ale przy tym chodzeniu po mieczach to sie usmialem
_________________ "Są ludy, co dojrzały do śmierci z rąk ludów niedojrzałych do życia" - J. Kaczmarski
Nie nie, to jest realne. Tylko tak jak juz napisałem, te wschodnie sztuki walki to do siebie maja.
Obejrzyjcie sobie na Discovery TEN program, to uwierzycie :)
Pomógł: 44 razy Wiek: 22 Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 2338 Skąd: Polska (wsch)
Wysłany: 2008-02-16, 19:07
eh... to nie zaden specjalny drut. Drut jest z jakiegos zwyklego taniego zelastwa.
Calosc ogolnie wyglada mniej wiecej tak: drut twardo blokuje reka, a sila nacisku reki i pedu obrotu ciala powoduja jego zginanie, a kazde najmniejsze zgiecie to malenkie oslabienie (pekniecie) materialu ulatwiajace zrobic nastepne takie. Plus to ze ten drag napewno jest juz schodzony. Sa w tym jeszcze jakies inne czynniki, ale nie jestem w stanie ich teraz wymienic.
W kazdym razie nie ma zadnej wiekiej sily. To tak jak z rozbijaniem cegiel piescia.
MiSieK napisał/a:
Nie nie, to jest realne. Tylko tak jak juz napisałem, te wschodnie sztuki walki to do siebie maja.
Co do siebie maja?
_________________ "Są ludy, co dojrzały do śmierci z rąk ludów niedojrzałych do życia" - J. Kaczmarski
Ostatnio zmieniony przez shinra 2008-02-16, 19:15, w całości zmieniany 1 raz
eeee tam popisy jak z pierwszego lepszego cyrku, lata ćwiczeń kupę determinacji a efektem sa dziwaczne rzeczy robione na pokaz ;], niby sztuka walki ale tak jak było widać większość widowni to dzieciaki... i niech tak zostanie ;]
A to, że wschodnie sztuki walki wykorzystują energię "Chi", która według wschodnich mistrzów jest czymś nadprzyrodzonym. Nie każdy z nas chodziłby po szkle. Przeciez to nie iluzja. Stawali na niego normalni ludzie.
Pomógł: 44 razy Wiek: 22 Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 2338 Skąd: Polska (wsch)
Wysłany: 2008-02-17, 10:11
To z chinskiego "Chi", a japonskiego Kiai-jitsu (sztuka wykozystywania energi wewnetrznej, lub sztuka osiagania perfekcji w uwalnianu energii) to nie jest nic nadprzyrodzonego. I zaden chnski czy jaki kolwiek inny mistrz ci tego nie powie, chyba ze chce zarobic na jakims turyscie, albo komus dlugo tlumaczy a ten dalej nie kapito. Poprostu wytlumaczenie tego zwyklemu laikowi (ktory jeszcze w dodatku nigdy nie trenowal SW) jest niemozliwe. Moze wieczorem napisze o tym cos wiecej.
Te sztuczki naprrawde nie maja nic wspolnego ze SW. A co do chodzenia po szkle to naprawde nic trudnego. Sam tego probowalem 2 razy, za pierwszym faktycznie mialem troche pocharatane stopy a za tym drugim juz mi sie wbily tylko cztery kawalki szkla. Wiec moge powiedziec ze jest rzecz metodyczna.
_________________ "Są ludy, co dojrzały do śmierci z rąk ludów niedojrzałych do życia" - J. Kaczmarski
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach