Na zakwasy nie ma sposobu. To wszystko z wodą i takie tam to lipa. Jedyny normalny pomysł podał shinra. Ale te zakwasy to małe piwo. Jakiś miesiąc treningu i przestaną ci się robić.
_________________ Jedziesz, jedziesz trzymasz gardę
rękawice pięści masz twarde jak skała
ciężka ręka ze stali szczęka
Nie cackaj się z nimi nie baw
Pomógł: 44 razy Wiek: 22 Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 2338 Skąd: Polska (wsch)
Wysłany: 2010-01-27, 21:55
zalewa napisał/a:
Jakiś miesiąc treningu i przestaną ci się robić.
No troche chyba dluzej.
Ja tam w sumie to nie wiem czy powinny byc czy nie, ale jak stale mialem zakwasy to wiedzialem, ze 'dzialalem', a teraz joz od dawna zakwasy mam sporadycznie i tak jakos mi dziwnie ;)
_________________ "Są ludy, co dojrzały do śmierci z rąk ludów niedojrzałych do życia" - J. Kaczmarski
To zalezy, ja tam jakis atleta nie bylem, ale jak zaczynalem costam robic czy to na silowni, czy treningi, to zawsze pierwszy tydzien ostre zakwasy, a teraz zero ;)
Może od tego zaczniemy, że azwa zakwasy wywodzi się rzeczywiście od kwasu mlekowego, który ponoć odkładał się w mięśniach po treningu. Jednak już jakiś czas temu obalono tą teorię prostym badaniem krwi, które wykazało, iż ok. dwie godziny po wysiłku poziom kwasy mlekowego powraca w mięśniach do normy.
Co zatem powoduje ból?
Pamiętacie ze szkoły na pewno, że mięsień jest zbudowany z cienkich włókien, które kurczą się w czasie wysiłku. Włókna te ulegają uszkodzeniu podczas nadmiernego wysiłku, czyli powstaje RANA, która boli aż do zagojenia. Odbudowa mięśnia po wysiłku jest etapem superkompensacji. Oznacza to, że mięsień, który otrzymał sygnał "nadeszły ciężkie czasy" stara przystosować się do zwiększonego wysiłku.
REGENERACJĘ mięśnia (czyli pozbycie się "zakwasów) można przyspieszyć poprzez:
-odpowiednią ilość snu
-prawidłowe odżywienie mięśnia (Białko do odbudowy!!!)
-oraz wszystkie zabiegi powodujące dokrwienie mięśnia (więcej krwi to więcej substancji odżywczych) np. masarze, sauna, maści rozgrzewające i regenerujące, krioterapia, naprzemienne gorąco-zimne kąpiele.
-wypoczynek mięśnia, czyli nietrenowanie mięśnia, w którym czujemy "zakwas" (dlatego nie polecam rozbiegania na "zakwasy" nóg)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach