Sporty Walki i Sztuki Walki - Fight Club Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
zapraszm do dyskusji na temat taekwondo
Autor Wiadomość
Boruta 
Bodhisatwa przemocy


Pomógł: 72 razy
Wiek: 36
Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 4448
Skąd: 3city
Wysłany: 2008-02-10, 22:13   

WeRs, ale my mówimy właśnie o formach, a nie całokształcie. ;-)
_________________
Paweł Ziółkowski
----
www.akademiasarmatia.com
www.youtube.com/AkademiaSarmatia
 
 
Hellnoise 


Dołączył: 12 Cze 2007
Posty: 309
Wysłany: 2008-02-11, 00:56   

Hm, sam jakoś nie przepadałem, za układami formalnymi. Uważałem, że układy są stratą czasu i energii(uwierzcie mi układy są strasznie wyczerpujące). Wolałem ten czas przeznaczyć na kopnięcia, czy na jakieś inne elementy walki. Zresztą mój klub też nie przywiązuje do nich zbyt dużej wagi.Jednak ostatnio moje poglądy co do układów nieco uległy zmianie.

Jednym z ważniejszych elementów układów formalnych w dzisiejszych czasach, jest to, że są charakterystyczne dla każdej sztuki walki i przez to w miarę łatwo je rozpoznać. Kiedyś wystarczyło popatrzeć kto jak walczy i już było wiadomo co trenuje, teraz ze względu na bardziej sportowy charakter trenowania, sposób walk różnych stylów trochę się zaciera...

Jak wiadomo żeby walczyć trzeba mieć jaja, a nie każdy je ma ;-) , bądź też przez jakąś kontuzję nie można startować w walkach kontaktowych, a dalej chce się uczestniczyć aktywnie w sztukach walki, więc są układy i można w nich startować na zawodach.

Większość zalet jak i wad(których istnienie jest oczywiste) układów formalnych już wymieniliście, więc nie mam po co ich przytaczać.

Układy rozróżniają sztuki walki od sportów walki. To jest właśnie jedno z ich głównych zadań. Można je porównać do obrazów, które niby są kawałkiem płótna wiszącego na ścianie, ale ludzie i tak je wieszają. Jedni z aspektów praktycznych-zasłaniają dziurę w ścianie, inni z aspektów estetycznych, inni z jeszcze innych powodów, każdy widzi je na swój sposób. Można je powiesić, bądź też zdjąć, tak jak układy, można je trenować bądź też nie, każdy ma wybór.

Choć formy dalej są dla mnie jako urozmaicenie treningu, to od czasu do czasu lubię je sobie po powtarzać.

Tak sobie myślę, że na starość gdy głównym zajęciem moich rówieśników będzie plewienie swoich ogródków, to moim będą właśnie układy formalne... bądź też siedzenie na kanapie i oglądanie telewizji :-P
_________________
Fight Club
 
 
Boruta 
Bodhisatwa przemocy


Pomógł: 72 razy
Wiek: 36
Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 4448
Skąd: 3city
Wysłany: 2008-02-11, 01:14   

Hellnoise napisał/a:

Układy rozróżniają sztuki walki od sportów walki.

Nie zgadzam się. Wielokrotnie juz podkreślałem, ze takie rozróżnienie nie istnieje.
Najstarszy styl karate, Motobu-ryu nie miał kata. Nie ma ich w większosci styli aikido, jujutsu. za to sa w judo (choć poza egzaminami sie ich nie ćwiczy, a i to nie zawsze. Są formy stricte sportowe ćwiczone i rozgrywane w ramach organizacji kickboxingu, czy wu shu. Tak naprawdę, jeśli już, to właśnie formy sa sportem dla samego sportu. Coś jak szczotkowanie lodu przed sunącymi po nim czajnikami. :)
A propos taekwondo, dogryzałem wczoraj na lidze Shooto Jurasowi wypytując jak tam jego parter w taekwondo (kiedyś dyskutowaliśmy ostro w sieci o wszechstronności tego stylu, potem zaczął ćwiczyc Bjj i startować w MMA) :mrgreen: .
_________________
Paweł Ziółkowski
----
www.akademiasarmatia.com
www.youtube.com/AkademiaSarmatia
 
 
FranzMaurer4444 
Kierownik


Pomógł: 8 razy
Wiek: 21
Dołączył: 01 Sty 2008
Posty: 1920
Skąd: K-staw/Biała Podl.
Wysłany: 2008-02-11, 19:02   

a ja wole [moim skromnym zdaniem]cos w stylu kickboxing,muaythay..
poniewaz nie ma tam jakichs układow,tylko czysta walka.. 8-)
_________________

 
 
 
Miki 

Dołączył: 11 Lut 2008
Posty: 8
Skąd: warszawa
Wysłany: 2008-02-12, 20:31   

układy są kwintesencją piękna w tradycyjnych sztukach walki. :-)

a co do taekwon-do, to naprawdę piękna sztuka walki, stawiająca na wszechstronny rozwój ćwiczącego :-D

pozdr
 
 
 
sunrise!. 


Pomógł: 2 razy
Wiek: 19
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 281
Wysłany: 2008-02-22, 11:11   

nie wiem czy takie pytanie juz było ale zadam je...czy według was Taekowndo nadaje sie na ulice???
_________________

 
 
KaMaSx 


Pomógł: 14 razy
Wiek: 21
Dołączył: 27 Paź 2007
Posty: 2303
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2008-02-22, 14:17   

nadaje sie ;-)
 
 
rafal_oyama 

Wiek: 19
Dołączył: 11 Lip 2008
Posty: 146
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2008-07-16, 00:01   

Cytat:
Spitfire napisał/a:
. Wg generala Choia korzysci wynikajace z cwiczenia ukladow formalnych to -
1. Jest to rodzaj doskonałego ćwiczenia ogólnorozwojowego.

2. Kształcą koordynację ruchową poprzez praktykowanie wielu bardzo złożonych elementów technicznych.

3. Poprawiają wydolność organizmu. (Ja po wykonaniu 4 układów formalnych średniej długości z siłą jestem zlany potem...)

4. Zwiększają mobilność i gibkość ciała.



To wszystko możesz zdobyć równie dobrze na akrobatyce albo lekkoatletyce.
Cytat:
5. Są cechą charakterystyczną dla Taekwon-do, zawierają wszystkie elementy techniczne Taekwon-do.

6. Wprowadzają specyficzną systematykę nauczania Taekwon-do.


Nauczanie sztuk WALKI powinno się opierać na sparingach a nie pozycjach często totalnie
oderwanych od rzeczywistości.
Cytat:
7. Poprawiają techniczne przygotowanie zawodnika.


Niestety techniki nauczysz się tylko na worku/ partnerze. Możesz mieć super technikę w takim układzie a nie będziesz umiał jej zastosować w walce. Poza tym - żeby kopnąć poprawnie noga musi mieć jakiś opór w postaci worka chociażby. Kopanie w powietrze niszczy stawy.
Cytat:
8.Są przygotowaniem do walki realnej z jednym lub wieloma przeciwnikami. (Do tego punktu raczej podejdzmy z dystansem .. )


Racja. Z olbrzymim dystansem.
Cytat:
9. Są systemem promocji na poszczególne stopnie szkoleniowe i mistrzowskie.


A moim zdaniem taka promocja powinna się odbywać poprzez walki. W bjj jak ktoś ma niebieski pas to rozjeżdża wszystkie białe a sam jest rozjeżdżany przez purpury i wyższe.
Możesz mieć czarny pas na podstawie układów a dostaniesz od białego czy żółtego.
Cytat:
10. Pozwalają na doskonalenie oddychania podczas walki i jego kontrolę.


Oddychanie w kata a w walce to zupełnie inna sprawa.
Cytat:
11. Nie pozwalaj ą na pomijanie technik nie stosowanych w walce sportowej.


Jeżeli tych technik się nie stosuje są nieskuteczne lub za trudne do wykonania w walce więc po je trenować?
Cytat:
12. Są elementem nauczania Taekwon-do, jego główną wartością.

13. Spełniają wszystkie warunki do rekreacyjnego uprawiania Taekwon-do.

14. Są podstawą do kształtowania przeżyć estetycznych, artystycznych i są niepowtarzalnym pięknem samym w sobie.


W walce nie ma czasu na finezję w postaci takich pięknych ruchów. Poza tym sporo osób chce się nauczyć walczyć a nie zaspokajać poczucie piękna( jasne są sekcje boksu tajbosku kicka itp. ale....)
Cytat:
15. Są jedną z konkurencji współzawodnictwa sportowego.


Ok niech będą. Tylko nie można zrobić podziału w stylu że np. trzy dni w tygodniu są przeznaczone na walki a dwa na układy? Wiem że dla wielu te dwie rzeczy są ze sobą nierozerwalnie połączone ale moim zdaniem można je rozdzielić bez wielkich strat (tym którzy chą się nauczyć walczyć układy nie pomogą a "układowcom" walki też nie).
Cytat:
16. Wspomagają przygotowanie psychologiczne adeptów.


Wspomaga psychicznie tylko walka.
Cytat:
17. Rozwijają wszystkie grupy mięśniowe, szczególnie mięśnie wewnętrzne i krótkie.


Tak samo jak biegi pływanie siłownia taniec....


Cytat:
A co do kopania... Z mojego doswiadczenia w walkach nie kopie sie za mocno - chodzi o punktowanie, a poza tym to semi contakt wiec za mocne uderzenia i kopniecia karane sa minus-punktami :( Thai boxerzy moga nokautowac ( w przeciwienstwie do taekwondokow) i zalezy im chyba zeby jak najbardziej "rozbic" przeciwnika. To moja interpretacja ;)

Pozdrawiam



...no i poza tym tajbokserzy nie mają układów formalnych tylko albo trenują na workach albo sparują. Wiadomo kto jest skuteczniejszy.


Moja wypowiedź może być uznana za atak na taekwondo. A takich zamiarów nie mam. Atakuję tylko układy formalne które z walką nie mają nic wspólnego.


nie przeczytałem całego tematu, ale ten post mnie rozwala, takiego pierdolenia za przeproszeniam niesłyszałem jeszcze, nie bede wszystkiego komentował, ale jedno musze powiedzec, sama nazawa SZTUKA WALKI mówi ze to nie jest zwykłę mordobicie. jesli ktoś tego nie rozumie, to naprawde powiniene sie zastanowić co i dlaczego trenuje. (nie muwie tu np. o boksie, bo tam raczej trudno mowić o kata itp.)
_________________
Prezpraszam za ortografy, ale wiecie, dyslekcja...
 
 
 
Boruta 
Bodhisatwa przemocy


Pomógł: 72 razy
Wiek: 36
Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 4448
Skąd: 3city
Wysłany: 2008-07-16, 02:16   

Miki napisał/a:
układy są kwintesencją piękna w tradycyjnych sztukach walki. :-)


De gustibus...

rafal_oyama napisał/a:
nie muwie tu np. o boksie, bo tam raczej trudno mowić o kata itp.

Wszędzie gdzie chodzi o efektywność trudno mówić o kata. Kata to element historyczny.
_________________
Paweł Ziółkowski
----
www.akademiasarmatia.com
www.youtube.com/AkademiaSarmatia
 
 
KaMaSx 


Pomógł: 14 razy
Wiek: 21
Dołączył: 27 Paź 2007
Posty: 2303
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2008-07-16, 02:49   

moim zdaniem kata to tradycja i tyle, ni jak sie ma do walki
 
 
rafal_oyama 

Wiek: 19
Dołączył: 11 Lip 2008
Posty: 146
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2008-07-16, 22:25   

racja jest cos w tym co piszecie, ale według mnie po kilku treningach prania fajnie jest stanąć i walczyc z samym sobą w formie, bo to jest cos w stylu samodoskonalenia. powinno robiś cie wszystko jak naj dokladniej, ja np. cały czas trenuje formy, a na wakacjach to jakie kolwiek elementy walki u mnie zanikły :P poprostu w formie mozesz tesz sie na fula zmęczyc, tak jak w walce, a po drugie twierdze ze od form sie powinno zaczynac, bo to jest nacisk na technike, kturej puzniej czesto bvrakuje w walce, prawda trzeba z czasem w coś uderzać, ale jak wiesz jak ma byc dane uderze nie wykonanae poprwanie, to łatwiej to jest przenieśc na partnera czy tesz wur.
według mnie kata są piękną srpwą, a jeszcze z broniami... wogule bajka... :)
_________________
Prezpraszam za ortografy, ale wiecie, dyslekcja...
 
 
 
Horus 
Muay Thai


Pomógł: 11 razy
Wiek: 22
Dołączył: 20 Paź 2007
Posty: 413
Skąd: Białystok
Wysłany: 2008-07-17, 07:49   

Więc nie lepiej od początku trenować z partnerem kładąc nacisk na technikę? Trenujesz jakiś atak przez X dni/tygodni/miesięcy, wydaje ci się, że robisz to dobrze, technika weszła ci już w nawyk i co? Nagle gdy przychodzi do treningu z partnerem okazuje się, że przyswoiłeś sobie błędy, których nie można było wypatrzeć uderzając w powietrze, a które teraz ciężko ci będzie wykorzenić.

Sądzę, że każdy, kto traktuje sztuki walki jako swoją pasję, lubi sobie w domu w wolnych chwilach potrenować sam ze sobą, ale to co innego niż trenowanie form na zajęciach.

Zalety treningów z partnerem:

1. Uczysz się wyczucia dystansu - nauczysz się zachowywać odpowiednią odległość, tak żebyś samemu nie dostał, a jednocześnie ją kontrolować, abyś sam sięgał swoimi atakami i uderzał prawidłową częścią ciała.

2. Uczysz się właściwych zachowań - trzeba być szczerym, trenujesz uderzenia z myślą o tym, żeby trafiały do celu, powinieneś zatem poznawać jak się zachowywać kiedy już trafisz (szybki powrót do gardy, sposoby reagowania na przechwycenie itp.), a nie kiedy uderzenie przejdzie ci w powietrzu.

3. Uczysz się celowania ;-) - nawet worek tego nie zapewnia. Uczysz się nie tylko uderzać na właściwej wysokości, ale również trafiać w konkretne punkty. To bardzo istotne. Dowiadujesz się również jakie błędy popełniasz, kiedy partner blokuje twoje uderzenia np. czy nie trafiasz go bokiem łydki na twardym bloku, czy przy middle kickach nie trafiasz go w łokieć.

4. Możesz sprawdzić nie tylko poprawność ale i siłę swoich uderzeń - trenując na tarczach możesz dostrzeć bardziej wymierne efekty tego, czego się nauczyłeś.

5. Uczysz się obron - nie wyobrażam sobie jak nauczyć się skutecznie wykonywać bloki, uniki, przejęcia czy zbicia walcząc z powietrzem. Tylko z partnerem dowiesz się, czy twoje zasłony faktycznie osłaniają to co trzeba, czy twoje uniki faktycznie pozwalają uniknąć ciosu. Jednocześnie zdobywasz refleks, uczysz się rozpoznawać "symptomy" danego uderzenia, zaś w trakcie sparingów i zadaniówek sprawdzasz, czy twoje bloki tylko "wyglądają", czy rzeczywiście blokują uderzenie.

Wady treningów z partnerem:

1. Dużo zależy od tego jakiego masz partnera - jeżeli on jest dość cienki, to nie nauczysz się przy nim tyle, co z bardziej doświadczonym. Dobrze jest czasami trenować z różnymi osobami, w ten sposób poznajesz ich indywidualny styl.

2. Bywa kontuzjogenne - nie ma co się oszukiwać, w trakcie takich ćwiczeń urazy zdażają się, tym częściej im bardziej "narwani" są ćwiczący. Z drugiej strony kontuzje mogą zdarzyć się wszędzie, a siniaki zejdą, podczas gdy ty uczysz się nie tylko zadawać, ale i przyjmować ciosy (to chyba można policzyć jako zaletę :-P ).

Tyle ode mnie. Pewnie nie wypisałem wszystkiego, ale będę wdzięczny za wasze spostrzeżenia.

PS: Nie jadę tutaj po tych, którzy trenują kata, ale dzielę się swoimi spostrzeżeniami na temat różnic między sposobami prowadzenia treningów.
 
 
Boruta 
Bodhisatwa przemocy


Pomógł: 72 razy
Wiek: 36
Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 4448
Skąd: 3city
Wysłany: 2008-07-17, 10:35   

rafal_oyama napisał/a:
ze od form sie powinno zaczynac, bo to jest nacisk na technike, kturej puzniej czesto bvrakuje w walce

Technika z kata prędzej przeszkadza w walce. Poruszanie, bloki, hikite, wszystko to są elementy historyczne wyrabiajace złe nawyki. Przykładowo cofnięcie ręki do hikite, zazwwyczaj z równoczesnym blokiem słuzyło zerwaniu uchwytu za rekę. Kiedy bowiem broń biała była w codziennym użyciu, chwyt za ręke nie pozwalajacy jej dobyć był najważniejszym atakiem. Nawet gdy przeciwnik nie miał broni, stosowało si eta sama technikę. Dzisiaj tak się nie atakuje, a przetranserowanie tych ruchów do walki współczesnej daje kiepski efekt. Podobnie poruszanie się od pozycji do pozycji miało sens kiedy walka miała miejsce na błotnistej, grząskiej nawierzchni w kiepskim obuwiu. Na twardej powierzchni ulic i chodników liczy sie praca nóg w pozycji walki jak w boksie. Długo mozna by wymieniać.
Oczywiście kata mogą być świetną zabawą, elementem ciagłosci tradycji, etc, ale zaczynanie od nich, to kiepski pomysł.
_________________
Paweł Ziółkowski
----
www.akademiasarmatia.com
www.youtube.com/AkademiaSarmatia
 
 
shinra 
Omne nimium nocet


Pomógł: 44 razy
Wiek: 22
Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 2338
Skąd: Polska (wsch)
Wysłany: 2008-07-17, 14:31   

Dokładnie. Ja traktuje kata troche jak zabawke (gdy nie chce mi sie cwiczyc pojednynczych elementow, albo nie mam zbytnich warunkow do wlasciwego treningu), w przeciwnym wypadku pod katem realnej walki nie daje raczej zadnych efektow.
Owszem jest to element historyczny (moze raczej kulturowy) czemu sie zaprzeczyc nie da i samo w sobie jako podloze w dzisiejszej formie walki jak napisal Boruta nie ma juz raczej zastosowania, ale nadal jest elementem rozijajacym i poniekad pozwalajacym pracowac nad samodyscyplina (moim zdaniem).
Czy technika z Kata przeszkadza w walce? Mysle ze jezeli Kata jakkolwiek ma byc uzyteczna to technika nie powinna sie niczym roznic, tzn. najpierw uczymy sie wykonac prawidlowo jakas technike w walce, a dopiero potem przenosimy ja do Kata, a nie na odwrot (przynajmniej ja tak robie :-P ).
Osobiscie zauwazylem ze teraz juz robie Kata tylko po parodniowej przerwie w treningu i mysle ze na takie przypomnienie/rozruszanie sie jest jaknajbardziej dobre.

Jesli chodzi o zaczynania od Kata nie bardzo wiem jak jest to mozliwe, bo wkoncu trzeba najpierwpoznac pojedyncze techniki aby mozna bylo robic takie kombosy :-P

Co do samych pozycji Kata to mysle ze moze i fajnie wygladaja i jakies tam glebsze zastosowanie maja, ale moim zdaniem sa elementem tradycji sluzycym taczej do tego zeby okreslic kto jaka forme walki woli (cos jak zwierzecy podzial styli Kung-Fu).

A jeszcze co do kontroli dystansu o ktorej wspomnial Horus to juz gdzies o tym pisalem, ze jest trenowana (nie wiem jak jest teraz) zaczynajac od uerzania w male przedmioty, a konczac na praktyce w takej "udawanej" walce i normalnej formie sparingowej, choc tak naprawde metod może byc wiele i moga byc bardzo indywidualne.

Oczywiscie moge sie mylic albo cos zle interpretowac, ale ja trenuje tylko niektore elmenty Karate wiec nie wszystko wszystko jest oparte na doswiadczeniu.
_________________
"Są ludy, co dojrzały do śmierci z rąk ludów niedojrzałych do życia" - J. Kaczmarski
 
 
rafal_oyama 

Wiek: 19
Dołączył: 11 Lip 2008
Posty: 146
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2008-07-18, 23:00   

nie wydaje mi sie ze kata wyrabia złę nawyi do walki, jak ktoś dobrze chce robic to zwraca uwage, na to zeby to wszystko było jak naj naturalniejsze, kazdy blok(przynajmniej ja ) wykonuje tak, zeby mnie zasłonił, w ooim odczuciu, ale i tak tych blokow w walce sie nie urzywa... a same kopniecia, są dopracowane, palce ulozone zaleznie od kopnięcia, a w walce z partnerem ,nie mając pojęcia o technice, to napewno nie nauczysz soie dobrze, bo zacznie sie poprostu kombinowanie, a jak wiesz jak kopnać, to w walce tak kopiesz i tyle, jasne ze na początklu trzeba sie przyzwyczaic do tego e jest jakiś opur, ale według mnie technika jest znacznie lepsza.

i jeszcze odnośnie kata, to ja sobie nie wyobrazam zeby wogule mniało zniknąć, bo to jest "esensja sztuk walki", i według mnie powinno być co jakiś czas przypominane.
_________________
Prezpraszam za ortografy, ale wiecie, dyslekcja...
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Support forum phpbb by phpBB3 Assistant
MMA