Przeglądając tutaj parę tematów natknęłam się na wiele dyskusji na temat tego jak SW są wykorzystywane w wojsku. Otóż panowie, najpierw trzeba sobie zadac pytanie o jakiego typu żołnierzach mówimy, bo prawda jest taka, że 30% armii albo siedzi na tyłkach w biurze, albo są to starsi już na tyle 'doświadczeni' ludzie, że uważają, że juz nic nie muszą robic.
Jednak jeżeli o prawdziwych żołnierzy, tych którym naprawdę zależy na tym by się kształcic to wygląda to następująco: BAS3 i krav maga idą na pierwszy ogień szkoleniowo, jednak w zależności od chęci dowódcy jednostki to taki też może sprowadzic specjalistów innych dziedzin. Zwykle jest to ju jitsu.
Z drugiej strony, jeżeli chodzi o ludzi idących w wojsku na tkz. 'pierwszy ogien' zazwyczaj zaciągając sie do wojska (a w szczegolnosci do jednostek specjalnych, w których przy selekcji ważna jest umiejetnosc SW) Ci ludzie mają już jakieś doświadczenie jeżeli chodzi wlaśnie o SW.
Nawet podczas służby jedni dzielą się doświadczeniami z innymi, drudzy starają się w czasie wolnym sami zapisac na treningi poszczególnie wybranych przez siebie SW.
Nie chce tutaj broń boże mówic, że armia to wielkie kozaki i nie ma na nich mocnych. Wiadomo, jak w zyciu są lepsi i gorsi, jedni traktuja umiejetnosc samoobrony i staraja sie rozwijac dosyc powaznie, inni maja to gleboko w dupie i patrza tylko by sobie postrzelac i wziac wyplate pod koniec miesiaca.
Widziałam tutaj, że kolega mówił coś o słabych umiejetnosciach chłopaków z Formozy. Powiem tak, że z tego co mi wiadomo Formoza ma tak rozlegle szkolenie, ze po rekrutacji wielkiej uwagi na SW nie poswieca. Nie wiem jak teraz, ale tak przynajmniej bylo kiedy moj znajomy tam sluzyl.
Osobiscie uwazam, że aktualnie najlepiej wyszkolonym oddzialem jezeli chodzi o SW jest Delta Force, ale tego raczej nie przeczytacie/obejrzycie w necie, tylko trzeba by bylo sie w to zaglebic poczawszy od pojscia do biblioteki, a skonczywszy na zwiedzeniu Fort Bragg.
Tak wiec podsumowujac, każdy żołnierz powinien podchodzic poważnie do tematu SW (sama mam kumpla z 1PSK Lubliniec, który przez 3 lata chodził ze mną na treningi) jeżeli tego nie robi, to jest to dosyc żenadne dla mnie, bo w końcu to właśnie w ich rękach byłby kraj w czasie wojny.
Mam nadzieje, że komus pomoglam, badz zaciekawilam
Choc pewnie i tak znajdzie sie pare osob, które wiedzą lepiej
natomiast jeżeli chodzi o Delta Force to polecam książke Erica Haney'a jednego z pierwszych operatorów Delty, naprawde warta polecenia
Jaki tytuł? Jest to prztłumaczone na j. polski?
Eric Haney 'Delta Force' wyd. Inne spacery. Oczywiscie ksiazka jako jedna z niewielu w tej tematyce przetlumaczona na język polski. Niestety 90% tego typu ksiazek polskiej wersji się nie doczekało i zapewne nie doczeka, ale gdyby ktoś chciał poczytac cos w tych klimatach to jest pare fajnych pozycji jak chociazby 'Jarhead' Swofforda o United States Marine Corps, czy 'Przetrwałem Afganistan' Luttrell'a o Navy SEAL's. Wszystkie 3 ww. ksiazki oczywiscie napisane przez autentycznych zolnierzy tych formacji.
Wysłany: 2010-10-25, 03:11 Re: Armia, a sztuki walki
sgtIza napisał/a:
Jednak jeżeli o prawdziwych żołnierzy, tych którym naprawdę zależy na tym by się kształcic to wygląda to następująco: BAS3 i krav maga idą na pierwszy ogień szkoleniowo
W tej chwili oficjalny program szkoleniowy oparty kjest na Kravacie.
Cytat:
Osobiscie uwazam, że aktualnie najlepiej wyszkolonym oddzialem jezeli chodzi o SW jest Delta Force, ale tego raczej nie przeczytacie/obejrzycie w necie
Delta Force nie podlega pod US Army, tak samo jak USMC. Po za tym żołnierze w CZYNNEJ służbie Delty nawet na zdjęciach muszą miec ocenzurowane twarze (nie mowie tu o tych prywatnych fotografiach), a co dopiero nie pokaza swojej japy w telewizji, no chyba ze mowimy tu o tych, którzy nie słuza w rodzimych jednostkach, ale nawet tyakich tam nie ma.
A z Kravatem, to wiadomo, co w armi oficjalnie, a co sie dzieje w rzeczywistosci to dwie rozne rzeczy
Nie no, ogólnie jak zobaczyłem tak rozległy post to spodziewałem się jakiś konkretów, a tu pitolenie o niczym, na poziomie, za przeproszeniem, wyborczej. Rozumiem że według autorki ju jitsu jest pojęciem jednoznacznym?
Wysłany: 2010-10-25, 17:58 Re: Armia, a sztuki walki
sgtIza napisał/a:
Delta Force nie podlega pod US Army, tak samo jak USMC.
Z tego co wiem, to podlega, ale mogę się tu mylić. Tak, czy siak, najlepszych określają zawody MACP. USMC pod względem walki wsręcz wypada dużo słabiej.
Nie no, ogólnie jak zobaczyłem tak rozległy post to spodziewałem się jakiś konkretów, a tu pitolenie o niczym, na poziomie, za przeproszeniem, wyborczej. Rozumiem że według autorki ju jitsu jest pojęciem jednoznacznym?
jezeli chodzi o ju jitsu to swojego czasu w brygadzie des-szturmowej w gliwicach byl zatrudniony trener bjj. pewnie jednoznacznym nie jest, ale nie moge sie na ten temat wiecej wypowiadac, bo przyznaje sie bez bicia, ze z ta sztuka walki do czynienia nie mialam. natomiast jezeli chce sie wiecej konkretow to zapraszam do najblizszego WKU w Twoim okregu, akurat jest pazdziernik i rekrutacja sie rozpoczela
& delta force nigdy nie dzialalo pod US Army.
I rzeczywiscie masz racje USMC nigdy nie przykladalo wiecej uwagi na SW.
_________________ "Sua sponte"
djmati90 Pomógł: 4 razy Wiek: 21 Dołączył: 09 Sie 2007 Posty: 490 Skąd: Jelna/Kraków
Wysłany: 2010-10-26, 22:55
sgtIza napisał/a:
bo prawda jest taka, że 30% armii albo siedzi na tyłkach w biurze
około 50%
Żołnierz ma dobrze strzelać, znać taktykę, działac w grupie a nie chodzić na ustawki
Wątek już dość wiekowy, ale nie mogę się powstrzymać; Delta Force MUSI być najlepsza, bo w jej szeregach służy(ł) Chuck Norris. O!
ja polecam rosyjskie oddziały specjalne, chyba spec...coś tam hehe
_________________ "Jestem lepszy niż rok temu bo trenuje, nawet jeśli trenowałem źle, to jestem lepszy niż rok temu, bo cały czas trenuje." "No cóż po prostu jestem lepszy od Ciebie"
Wątek już dość wiekowy, ale nie mogę się powstrzymać; Delta Force MUSI być najlepsza, bo w jej szeregach służy(ł) Chuck Norris. O!
ja polecam rosyjskie oddziały specjalne, chyba spec...coś tam hehe
Specnaz?
pewnie
_________________ "Jestem lepszy niż rok temu bo trenuje, nawet jeśli trenowałem źle, to jestem lepszy niż rok temu, bo cały czas trenuje." "No cóż po prostu jestem lepszy od Ciebie"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach